⏱️ 4 min.

Lotus 98T Ayrtona Senny trafi na aukcję. Cena może być kosmiczna

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

18-02-2026 12:02
Lotus 98T Ayrtona Senny jedzie na aukcję. Cena może wejść w kosmos
Źródło: RM Sotheby's

W pełni sprawny Lotus 98T, którym Ayrton Senna ścigał się w 1986 roku, trafi w marcu na aukcję. Samochód nosi czarno-złote barwy John Player Special i ma udokumentowaną historię startów. Dom aukcyjny RM Sotheby’s zakłada, że cena może dojść do 12 mln dolarów (ok. 42,7 mln zł). Egzemplarz ma nadwozie nr 98T-3 i był używany wyłącznie przez Ayrtona Sennę w pierwszej połowie sezonu 1986. Brazylijczyk wygrał nim dwa wyścigi, dołożył trzy podia i pięć pole position.

Era turbo bez znieczulenia

Lotus 98T ma silnik Renault 1,5 l V6 z turbodoładowaniem, a napęd trafia na tylną oś. W specyfikacji wyścigowej jednostka rozwijała ok. 912 KM, a w ustawieniach kwalifikacyjnych zbliżała się do ok. 1217 KM. Lotus 98T Ayrtona Senny jedzie na aukcję. Cena może wejść w kosmos

Auto, które wciąż jeździ

Samochód został kupiony bezpośrednio od Lotusa w 1988 roku i później przechodził przez kolekcje związane ze światem motorsportu. Obecny właściciel ma go od 2016 roku, a renowację przeprowadziła firma Lanzante. W tym przypadku nie chodzi o „kadłubek” po Formule 1, tylko o kompletny samochód. Ten Lotus zachował oryginalny silnik V6 i pozostaje w pełni sprawny, co w świecie bolidów nie jest regułą. Lotus 98T Ayrtona Senny jedzie na aukcję. Cena może wejść w kosmos

Dlaczego to może być rekordowa aukcja

Czarno-złote malowanie John Player Special jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Lotusa w F1. Do tego dochodzi fakt, że ten konkretny egzemplarz ma wyniki, numery i okres użycia przypisane do jednego kierowcy. Jeśli estymacja RM Sotheby’s się potwierdzi, ta transakcja ustawi Lotusa 98T w ścisłej czołówce najdroższych prywatnie sprzedawanych maszyn z epoki. A potem zostaje już tylko praktyczny detal: znaleźć tor i odwagę, żeby tej historii przywrócić dawny blask.

Jerez i pamiętne okrażenie

W opisie sezonu 1986 pojawia się piątkowe popołudnie w Jerez, gdzie kwalifikacje miały klimat kontrolowanego chaosu. Senna siedział w kokpicie Lotusa 98T z zamkniętymi oczami i „przerabiał” w głowie każdy wierzchołek oraz każdą nierówność nitki o długości 4,218 km. Na decydującym przejeździe podkręcono doładowanie do ponad 4 bar, a silnik Renault 1,5 l V6 pracował na granicy wytrzymałości. Efekt to czas 1:21,605 i pole position, które było setnym w historii Lotusa.

W wyścigu w Hiszpanii Senna finiszował przed Nigelem Mansellem z przewagą 0,014 s. Brazylijczyk opisał ten start jako jazdę od świateł do flagi bez miejsca na myśli, tylko nieustanne naciskanie na maksymalne tempo.

Co zmieniło się w 98T i skąd brała się przewaga

Projekt 98T powstał pod kierunkiem Gérarda Ducarouge’a, a kluczową zmianą był nowy monokok jako jednoczęściowa, zintegrowana konstrukcja z włókna węglowego i aluminium. Dokonano modyfikacji pod limit paliwa z 220 do 195 l, co wymusiło inną strategię w wyścigu. W samochodzie pojawił się komputer monitorujący poziom paliwa i pokazujący, ile okrążeń zostało w baku. Zmieniona bryła nadwozia i poprawiona aerodynamika miały iść w parze z tym, co działo się z tyłu auta.

Renault przygotowało ewolucję silnika o oznaczeniu EF15bis, oferowaną także w wersji DP z pneumatycznym układem rozrządu. Jednostka mogła bezpiecznie wkręcać się do 12 500 obr./min, a do tego dochodził nietypowy układ zapłonowy, w którym każda świeca miała własną miniaturową cewkę.

Mechanikę kwalifikacji dobrze oddają słowa Steve’a Hallama, ówczesnego głównego inżyniera Senny:

W sezonie 1986 wymienialiśmy turbosprężarki po każdym przejeździe kwalifikacyjnym, bo były tak przeciążone, że kończyły się po jednym okrążeniu. Żarzyły się na czerwono, mechanicy używali bardzo grubych rękawic, a gdy zdejmuje się poszycie, powietrze wokół dosłownie „iskrzy” od temperatury.

W opisie epoki pojawia się też szacunek, że różnica między ustawieniami wyścigowymi a kwalifikacyjnymi mogła sięgać ok. 304 KM. To tłumaczy, dlaczego auta z połowy lat 80. do dziś uchodzą za symbol czasów, w których regulamin zostawiał konstruktorom i kierowcom wyjątkowo szeroki margines ryzyka.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl