Haas szykuje zmianę? Rafael Camara blisko fotela Ocona

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Esteban Ocon nie ma jeszcze pewnego miejsca w Formule 1 na sezon 2027, a wokół jego fotela w Haasie robi się coraz głośniej. Według włoskiego AutoRacer zespół jest bliski porozumienia z Rafaelem Camarą, choć Haas oficjalnie nie potwierdził ani odejścia Francuza, ani zakontraktowania Brazylijczyka.

Rafael Camara coraz bliżej Haasa

Doniesienia dotyczące przyszłości Ocona wyraźnie przyspieszyły. AutoRacer informuje, że Rafael Camara stał się głównym kandydatem do drugiego fotela Haasa obok Olivera Bearmana, a porozumienie ma być już na zaawansowanym etapie. Według tych informacji istotną rolę w forsowaniu kandydatury Brazylijczyka odgrywa właściciel zespołu – Gene Haas.

GPFans, powołując się na włoskie źródło, również opisuje potencjalną zmianę jako bliską finalizacji. Jednocześnie serwis zaznacza, że zwrócił się do Haasa o komentarz, a oficjalnej decyzji w sprawie składu na 2027 rok nadal nie ogłoszono.

Camara należy do akademii Ferrari i ma za sobą mistrzostwo Formuły 3. W sezonie 2026 ściga się w Formule 2 i na obecnym etapie zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji, tracąc siedem punktów do Nikoli Tsolova. Brazylijczyk zrobił dobre wrażenie również sposobem współpracy z inżynierami i przystosowaniem do procedur zespołu.

Haas sprawdzał kilku kandydatów

Camara nie jest jedynym kierowcą, którego Haas brał pod uwagę. Pod koniec sierpnia zespół przeprowadził na torze Portimão trzydniowe testy w ramach programu TPC, czyli jazd samochodami z poprzednich sezonów. Za kierownicą VF-25 pojawili się Ryo Hirakawa, Leonardo Fornaroli i wspomniany Rafael Camara.

Wcześniejsze informacje wskazywały również na Jacka Doohana jako jednego z kandydatów. Motorsport.com informował 17 września, że Haas rozważał Camarę, Hirakawę, Fornarolego i Doohana, nie podejmując jeszcze ostatecznej decyzji. Szczególnie mocną pozycję Camary może wzmacniać jego związek z Ferrari, które od lat współpracuje z Haasem.

Jeszcze pod koniec sierpnia szef zespołu Ayao Komatsu podkreślał, że Haas nie zamierza spieszyć się z wyborem kierowców na kolejny sezon. Sytuacja wygląda więc na bardziej dynamiczną, niż sugerowały wcześniejsze wypowiedzi zespołu, ale do czasu oficjalnego komunikatu informacje o zastąpieniu Ocona trzeba traktować jako doniesienia dotyczące rynku kierowców, a nie przesądzony fakt.

Ocon mówi wprost: jest wolnym agentem

Sam Esteban Ocon nie ukrywa już, że jego sytuacja kontraktowa jest otwarta. Przed Grand Prix Azerbejdżanu Francuz poinformował, że na sezon 2027 uważa się za wolnego agenta. Przyznał również, że część rozmów i decyzji dotyczących jego przyszłości pozostaje poza jego kontrolą, dlatego zamierza przede wszystkim koncentrować się na jeździe i wynikach.

Zapytany, czy prowadzi rozmowy także z innymi zespołami, Ocon odpowiedział krótko:

Oczywiście.

Gdy z kolei padło pytanie, czy wciąż możliwe jest pozostanie w Haasie, jego odpowiedź była równie oszczędna:

Zobaczymy.

Takie deklaracje nie potwierdzają rozstania, ale pokazują, że Ocon aktywnie rozpatruje inne możliwości pozostania w Formule 1. Francuz zaznaczył jednocześnie, że nie analizuje obecnie scenariuszy poza F1.

Ocon ma 30 lat i ściga się w Formule 1 od dekady. W swoim dorobku ma zwycięstwo w Grand Prix Węgier 2021 oraz trzy inne miejsca na podium, a liczba jego startów zbliża się do 200. Kierowca podkreśla, że nie uważa swojej kariery w F1 za zakończoną i nadal chce walczyć o wyniki, których dotąd nie udało mu się osiągnąć.

Oliver Bearman w lepszej sytuacji

Znacznie mniej znaków zapytania znajduje się przy nazwisku Olivera Bearmana. Brytyjczyk także nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony przez Haasa na 2027 rok, ale sam spodziewa się kontynuowania współpracy. Kierowca Ferrari Driver Academy ma w tym sezonie 18 punktów, podczas gdy Ocon zdobył trzy.

Bearman mówił przed weekendem w Baku, że ostateczna decyzja nie należy do niego, jednak jest przygotowany na pozostanie w zespole. Kontynuacja jego współpracy z Haasem oznaczałaby, że realna walka na rynku kierowców dotyczy przede wszystkim drugiego samochodu.

Dla Haasa wybór nie sprowadza się wyłącznie do porównania obecnych wyników. Camara i Fornaroli reprezentują młode pokolenie kierowców, Hirakawa jest związany z Toyotą, a Ocon wnosi doświadczenie zdobyte podczas wielu sezonów w F1. Program TPC pozwala zespołowi ocenić kandydatów w realnym samochodzie, choć wyniki takich jazd nie przesądzają automatycznie o przyznaniu miejsca w składzie.

Słabsza seria Haasa

Tło całej sytuacji stanowią wyniki zespołu w sezonie 2026. Haas zdobył 21 punktów w pierwszych sześciu rundach, ale później przestał regularnie punktować. Przed Grand Prix Azerbejdżanu zespół pozostaje bez nowych punktów od Monako i zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

W takim położeniu skład kierowców na kolejny rok staje się jednym z ważniejszych elementów przygotowań do następnego sezonu. Najnowsze doniesienia stawiają Rafaela Camarę w roli najpoważniejszego kandydata do zastąpienia Estebana Ocona, ale kluczowego elementu wciąż brakuje: oficjalnego komunikatu Haasa. Na razie pewne jest przede wszystkim to, że Ocon nie traktuje swojego miejsca w zespole jako zagwarantowanego i prowadzi rozmowy dotyczące swojej przyszłości.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl