⏱️ 3 min.

Verstappen już odhaczył listę marzeń w F1. Teraz celuje w coś, czego Red Bull jeszcze nie zrobił

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

06-06-2026 13:06
F1 Grand Prix of Miami Max Verstappen
Źródło: Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen przyznaje, że najważniejsze cele w Formule 1 ma już za sobą. Po czterech tytułach mistrza świata Holender patrzy teraz na mniejsze, bardziej techniczne wyzwania, w tym zwycięstwo z własną jednostką napędową Red Bulla.

Nowy cel Verstappena jest mniej efektowny, ale ważny dla Red Bulla

Verstappen nie mówi już o wielkiej liście marzeń, którą musi odhaczać punkt po punkcie. Jego priorytetem pozostaje rywalizacja, ale dziś większe znaczenie mają dla niego konkretne kamienie milowe, związane z pracą zespołu i technologią. Jednym z takich celów jest wygrana osiągnięta z wykorzystaniem własnych jednostek napędowych Red Bulla. To nie jest detal do gabloty z pucharami, tylko symboliczny test projektu, który ma uniezależnić ekipę z Milton Keynes od dawnego modelu współpracy z Hondą.

Verstappen: główne cele zostały już spełnione

Przed Grand Prix Monako Verstappen jasno przyznał, że chętnie zdobyłby kolejny tytuł, ale nie traktuje go jako brakującego elementu kariery. Holender podkreślił, że najważniejsze ambicje w F1 zostały już zrealizowane. Verstappen powiedział w rozmowie z Vogue:

Oczywiście chciałbym znów wygrać mistrzostwo. Ale nie – nie ma już prawdziwej listy marzeń. Te główne rzeczy zostały już wykonane. Teraz chcę mniejszych osiągnięć, jak wygrana na naszych własnych jednostkach napędowych. Po prostu pasjonuję się ściganiem i zdobywaniem większej wiedzy, nawet w takich obszarach jak moc obliczeniowa i sztuczna inteligencja, która jest trochę przerażająca, ale też fajna. Trzeba być trochę geekiem do takich rzeczy, ale ja to lubię.

To wypowiedź kierowcy, który nie musi już udowadniać podstawowej wartości sportowej. W jego przypadku pytanie nie brzmi, czy potrafi wygrywać, tylko czy Red Bull jest w stanie stworzyć techniczne zaplecze, które pozwoli mu znów walczyć na czele.

Cztery tytuły, ale sezon 2025 zmienił perspektywę

Verstappen zdobył cztery kolejne mistrzostwa świata w latach 2021–2024. W sezonie 2025 tytuł przypadł Lando Norrisowi z McLarena, a Holender musiał pogodzić się z końcem własnej mistrzowskiej serii. Bilans Verstappena w F1 pozostaje imponujący: 71 zwycięstw w Grand Prix, 128 miejsc na podium, 48 pole position i 37 najszybszych okrążeń. Przy takim dorobku deklaracja o „mniejszych osiągnięciach” brzmi mniej jak asekuracja, a bardziej jak przesunięcie ciężaru z osobistego CV na rozwój całego projektu.

Red Bull bez Hondy musi udowodnić własną siłę

Red Bull wszedł w sezon 2026 z własnymi jednostkami napędowymi. Zakończenie długoletniej współpracy z Hondą po sezonie 2025 oznaczało przejście na projekt Red Bull Powertrains, realizowany we współpracy z Fordem. Zmiana zbiegła się z nowymi regulacjami technicznymi.

Obecne przepisy opierają się na niemal równym podziale znaczenia między silnikiem spalinowym i częścią elektryczną, choć ten układ może zostać zmieniony w 2027 roku. Dla Verstappena to grunt, na którym zwycięstwo miałoby dodatkowy ciężar. Wygrana z własnym napędem Red Bulla nie byłaby tylko kolejnym numerem w statystykach, lecz potwierdzeniem, że zespół potrafi samodzielnie zbudować fundament pod walkę o najwyższe cele.

Początek sezonu 2026 nie wygląda jak dominacja

Po pięciu pierwszych rundach sezonu 2026 Red Bull zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 57 punktów. Verstappen jest siódmy w klasyfikacji kierowców i ma 43 punkty. Jego nowy zespołowy partner Isack Hadjar znajduje się na 12. miejscu z 14 punktami. To układ daleki od ery, w której Red Bull i Verstappen sprawiali wrażenie idealnego pakietu.

Monako pokazuje, że Verstappen zmienił skalę ambicji

Wypowiedź Verstappena przed Grand Prix Monako dobrze pokazuje zmianę nastroju wokół Red Bulla. Czterokrotny mistrz świata nie brzmi jak kierowca szukający wielkiego hasła na nowy etap kariery, tylko jak zawodnik zainteresowany techniczną stroną przewagi. W tym sensie jego nowa ambicja jest bardzo praktyczna. Verstappen chce znów wygrywać, ale coraz mocniej łączy własny sukces z tym, czy Red Bull poradzi sobie jako pełniejszy konstruktor, a nie tylko zespół z gotowym napędem od zewnętrznego partnera.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl