Totem GT Super SP – pożegnalny restomod Alfy Romeo z 730 KM

Totem Automobili po raz kolejny (i ostatni) przypomniał światu, że włoska szkoła restomodów nie zna granic. Podczas Monterey Car Week marka pokazała GT Super SP – limitowany do zaledwie dziesięciu egzemplarzy model, który łączy klasyczne DNA Alfy Romeo z ekstremalną dawką nowoczesnej inżynierii i włoskiej fantazji.
Limitowana ikona na koniec działalności
Totem przez lata zasłynął z budowania jednych z najbardziej wyszukanych i stylowych restomodów na bazie Alfy Romeo. Jednak producent zapowiedział, że GT Super SP będzie jego pożegnalnym projektem. Pierwszy egzemplarz – oznaczony jako prototyp n.00 – został zaprezentowany podczas The Quail, A Motorsports Gathering.
Stylistyka z karbonu i brązu
Każdy panel wykonano z włókna węglowego. Nadwozie poszerzono aż o 130 mm dzięki muskularnym nadkolom. Rury wydechowe przeniesiono na boki, co pozwoliło stworzyć nowy, karbonowy dyfuzor. Całość uzupełnia głęboki bordowy lakier, który kontrastuje z brązowymi akcentami na reflektorach, osłonie chłodnicy, felgach, lusterkach czy nawet ramkach szyb.

Inżynieria pod skórą
Totem nie ograniczył się do wyglądu – przebudował ramy pomocnicze i geometrię zawieszenia, a także zastosował nowe, elektronicznie regulowane amortyzatory ORAM. Sercem auta jest 2,9-litrowy, podwójnie doładowany silnik V6 Italtecnica. Jednostka ma indywidualne przepustnice, podwójny wtrysk i generuje 730 KM oraz 850 Nm momentu obrotowego. Moc trafia na tylną oś za pośrednictwem sześciobiegowej, manualnej skrzyni z charakterystycznym, frezowanym z aluminium.
Wnętrze z charakterem
Kabina również została zaprojektowana z dbałością o szczegóły. Zastosowano nowy karbonowy tunel środkowy, brązowe akcenty na zegarach i przełącznikach, a także specjalną kierownicę z funkcją „boost”. Fotele wykonano z włókna węglowego, a wnętrze wykończono niebieską Alcantarą.
Ostatni akord Totem Automobili
Firma podkreśliła, że GT Super SP to ukoronowanie jej działalności.
Firma Totem Automobili ogłosiła, że GT Super SP jest pożegnalnym projektem, który zamyka rozdział marki w świecie restomodów.
Limit 10 egzemplarzy sprawia, że każdy z nich staje się praktycznie niedostępny, a kolekcjonerzy już mogą szykować czeki z wieloma zerami. O cenie jednak oficjalnie nie poinformowano – można założyć, że mówimy o kwotach liczonych w milionach złotych.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Citroën C3 Aircross wyraźnie tańszy w Polsce. Promocje schodzą nawet poniżej 78 tys. zł

Te silniki robią 500 tys. km bez remontu. Nie wszystkie legendy są przesadzone

Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To ruchoma rzeźba

Kierowcy nie chcą płacić co miesiąc, ale producenci i tak zamykają ADAS za abonamentem











