Tempo wprowadzania nowych samochodów na rynek może odbijać się na jakości – ostrzega Robin Ceng, szef CATL-a, czyli największego na świecie producenta akumulatorów trakcyjnych. Według niego w branży pojawiły się już przypadki usterek baterii występujących na szeroką skalę, choć nie wskazał konkretnych producentów ani modeli.
Szef CATL-a: rozwój samochodów trwa coraz krócej
Robin Ceng, stojący na czele chińskiego Contemporary Amperex Technology Limited, poruszył problem podczas Światowej Konferencji Baterii Trakcyjnych w Yibin. Jego zdaniem producenci coraz mocniej rywalizują nie tylko osiągami i cenami, ale również czasem potrzebnym na opracowanie nowych produktów.
Ceng tak opisał sytuację w branży:
Wszyscy rywalizują szybkością, parametrami i ceną. Cykle rozwoju są stale skracane. Wszystko to jednak odbywa się kosztem jakości produktów i zaufania konsumentów.
Według szefa CATL-a w przypadku części baterii trakcyjnych wystąpiły już problemy na większą skalę. Nie podał jednak, jakiego rodzaju były to usterki, ilu akumulatorów dotyczyły ani czy wiązały się z zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
Setki ogniw, a problem może zacząć się od jednego
Szef CATL-a zwrócił szczególną uwagę na powtarzalność produkcji. Akumulator trakcyjny składa się z wielu ogniw, dlatego parametry całego zestawu mogą zostać ograniczone przez pojedynczy element odbiegający od pozostałych pod względem pojemności, rezystancji lub innych właściwości.
Ceng ujął problem następująco:
Wyprodukowanie jednej baterii nie jest trudne. Trudne jest wyprodukowanie miliarda równie dobrych baterii.
CATL deklaruje, że jego celem jest maksymalnie jedno wadliwe ogniwo na miliard wytworzonych. Jest to jednak wewnętrzna poprzeczka ustanowiona przez firmę, a nie niezależnie potwierdzona statystyka awaryjności akumulatorów podczas eksploatacji samochodów.
CATL stawia na kontrolę procesu już od projektu
Zdaniem Cenga jakości baterii nie da się zapewnić wyłącznie poprzez sprawdzanie gotowego produktu. Firma ma analizować potencjalne problemy już podczas wyboru materiałów, projektowania ogniwa oraz całego zestawu akumulatorowego.
Szef CATL podsumował tę filozofię następująco:
Jakości nie można uzyskać poprzez kontrolę, trzeba ją zaprojektować i wyprodukować.

fot. CATL
W procesie produkcyjnym CATL monitoruje poszczególne etapy i wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania odchyleń. Firma ma również wewnętrzny zespół ekspertów z różnych dziedzin, m.in. elektrochemii, mechaniki oraz sztucznej inteligencji, którego zadaniem jest wyszukiwanie potencjalnych słabości rozwiązań. Zespół ma nawet prawo zawetować projekt.
Baterie CATL trafiają także do samochodów w Europie
Sprawa ma znaczenie również dla europejskiego rynku, ponieważ akumulatory i komponenty CATL-a są stosowane w samochodach sprzedawanych na naszym kontynencie. Firma produkuje ogniwa i moduły w niemieckim Arnstadt, a w Debreczynie rozpoczęła już montaż modułów baterii.
CATL wspólnie ze Stellantisem buduje ponadto w hiszpańskiej Saragossie zakład produkujący akumulatory LFP. Chińska firma znalazła się również wśród zakontraktowanych dostawców ogniw dla elektrycznych modeli BMW Neue Klasse.
Wypowiedzi Cenga nie są dowodem na występowanie usterek w konkretnych samochodach sprzedawanych w Europie czy Chinach. Pokazują natomiast problem, który przy bardzo szybkim rozwoju nowych konstrukcji może nabierać znaczenia: homologacja i końcowa kontrola jakości nie zastąpią odpowiednio długiego procesu walidacji ani stabilnego procesu produkcyjnego.






