⏱️ 4 min.

CATL chce baterii „oddychającej”. To właśnie ona ma odmienić postrzeganie elektryków

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

05-06-2026 08:06
CATL akumulator

CATL publicznie wskazał baterie litowo-powietrzne jako jeden z głównych kierunków rozwoju następnej generacji akumulatorów. Najmocniej działa tu jedna liczba: teoretyczna gęstość energii może sięgać 12 000 Wh/kg, czyli poziomu zbliżonego do benzyny. Jeśli technologia wyjdzie z laboratoriów do produkcji, samochody elektryczne z zasięgiem ponad 1600 km przestaną brzmieć jak marketingowa fantazja.

Akumulator, który nie niesie całej chemii na pokładzie

Bateria litowo-powietrzna różni się od klasycznych akumulatorów litowo-jonowych tym, że nie opiera katody na ciężkich związkach niklu, kobaltu i manganu. W takim układzie anodą jest metaliczny lit, a reagentem katodowym staje się tlen pobierany z powietrza.

To właśnie dlatego technologia bywa określana jako „oddychająca bateria”. Mniejsza masa i prostsza struktura elektrochemiczna mają przełożyć się na radykalnie wyższą gęstość energii. W praktyce nie chodzi tylko o dłuższy zasięg, ale także o potencjalnie mniejsze i lżejsze pakiety akumulatorów. Dla samochodów elektrycznych byłby to ten rodzaj zmiany, po której rozmowa o lęku dotyczącym zasięgu zaczęłaby brzmieć trochę jak wspomnienie epoki pierwszych ładowarek.

12 000 Wh/kg robi wrażenie, ale laboratorium to nie salon sprzedaży

Teoretyczna gęstość energii baterii litowo-powietrznej może dochodzić do 12 000 Wh/kg. Dla porównania benzyna ma około 13 000 Wh/kg, a obecne główne akumulatory litowo-jonowe osiągają zwykle 250–270 Wh/kg. Nawet oczekiwane akumulatory ze stałym elektrolitem, z poziomem około 500 Wh/kg, wypadają przy tej technologii znacznie skromniej.

Prototypy laboratoryjne osiągnęły już ponad 1200 Wh/kg. To nadal daleko od wartości teoretycznej, ale jednocześnie ponad cztery razy więcej niż w typowych dzisiejszych akumulatorach litowo-jonowych. W świecie aut elektrycznych taka różnica oznaczałaby zmianę nie kosmetyczną, tylko ustrojową.

Największy problem: powietrze nie jest sterylną próżnią

Koncepcja baterii litowo-powietrznych istnieje od lat 70. XX w., ale jej komercjalizację blokowały problemy inżynieryjne. Tlen w realnym powietrzu nie przychodzi sam, bo towarzyszą mu wilgoć i dwutlenek węgla. Dla tak wrażliwej chemii oznacza to problemy ze stabilnością, katalizatorami i żywotnością cykliczną.

akumulator CATL Shenzen III

W 2024 roku zespół z University of Illinois Chicago, Argonne National Laboratory i California State University, Northridge pokazał baterię litowo-powietrzną zdolną do ponad 700 cykli w środowisku przypominającym powietrze. W 2025 roku Argonne National Laboratory i Illinois Institute of Technology opracowały prototyp o gęstości 1200 Wh/kg oraz żywotności 1000 cykli w temperaturze pokojowej. Technologia ma być gotowa do wdrożeń po 2030 roku.

CATL nie porzuca obecnych baterii, tylko układa kolejne piętra

Deklaracja CATL padła podczas 2026 Powering the Nation Forum. Wu Kai, główny naukowiec CATL i członek Chińskiej Akademii Inżynierii, przedstawił baterie litowo-powietrzne jako przyszły kierunek rozwoju firmy oraz punkt ciężkości w globalnej rywalizacji o następną generację akumulatorów.

Strategia firmy układa się w trzy poziomy. W krótkim terminie CATL chce wykorzystywać dojrzałe technologie, które odpowiadają na bieżące potrzeby rynku. W średnim terminie ważną rolę mają odegrać akumulatory ze stałym elektrolitem. W długim terminie firma chce dojść do granic magazynowania energii przez technologię litowo-powietrzną.

Sodowy przykład pokazuje, że CATL lubi długą grę

CATL ma już podobny scenariusz za sobą przy akumulatorach sodowo-jonowych. Firma przedstawiła koncepcję tej technologii w 2020 roku, a w 2026 roku ruszyła jej produkcja. Baterie sodowo-jonowe trafiają do modeli takich jak GAC Aion UT i Changan Oshan 520, a także do samochodów marek Geely, Chery i FAW.

To ważny kontekst, bo litowo-powietrzna chemia nie jest dzisiaj gotowym produktem do konfiguratora. Jest raczej bardzo ambitnym kierunkiem badań, za którym stoi producent mający zasoby, udział w rynku i doświadczenie w skalowaniu nowych technologii. CATL miał w kwietniu 2026 roku 47,0% udziału w rynku akumulatorów trakcyjnych, a w 2025 roku sprzedał 121 GWh akumulatorów do magazynowania energii.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl