Ceny paliw w Polsce ponownie mocno rosną. Benzyna Pb95 zbliżyła się do 8 zł za litr, a na części stacji za zwykły olej napędowy trzeba płacić już niemal 9 zł. Sytuacja na rynku ropy i paliw gotowych pozostaje napięta, a przedstawiciele branży ostrzegają, że wkrótce problemem może być nie tylko cena, lecz także dostępność surowca.
Diesel coraz bliżej 9 zł za litr
Średnia cena benzyny Pb95 wzrosła do około 7,89 zł za litr, natomiast olej napędowy kosztuje przeciętnie około 8,75-8,95 zł/l, zależnie od zestawienia. Jeszcze wyższe wartości można zobaczyć na konkretnych stacjach. W porannym zestawieniu z 15 września zwykły diesel na Circle K kosztował 8,99 zł/l, a Pb95 na kilku dużych sieciach – 7,99 zł/l.
Różnice pomiędzy poszczególnymi stacjami pozostają jednak znaczne. Benzynę Pb95 można było znaleźć w cenach od 7,68 do 7,99 zł/l, a olej napędowy od 8,67 do 8,99 zł/l. LPG również ruszył w górę i w sprawdzonych punktach kosztował od 2,94 do 3,04 zł/l.
Dane z regionu łódzkiego pokazują podobny obraz. Rankiem 15 września na jednej ze stacji litr benzyny kosztował 7,79 zł, diesel 8,79 zł, a LPG 3,03 zł. W wielu punktach w Łodzi ceny były jednak wyższe.
W hurcie również mocne wzrosty
Sytuacja przy dystrybutorach jest konsekwencją zmian zachodzących wcześniej na rynku hurtowym. W ciągu tygodnia cena diesla w hurcie wzrosła średnio o około 36 groszy na litrze, a benzyny Pb95 – o około 26 groszy. To oznacza dalszą presję na stacje, które z opóźnieniem przenoszą wyższe koszty na klientów.
Prognoza e-petrol.pl na najbliższy okres wskazuje 7,86-7,99 zł/l dla benzyny Pb95, 8,94-9,07 zł/l dla oleju napędowego oraz 2,96-3,05 zł/l dla LPG. Szczególnie istotna pozostaje sytuacja diesla, którego ceny są pod silną presją również na rynku europejskim.
Ropa pod 110 dolarów
Jednym z głównych źródeł podwyżek pozostaje ropa. Notowania Brent przebiły w ostatnich dniach 100 dolarów za baryłkę, a 14 września zbliżyły się do 110 dolarów. Jeszcze 11 września Brent kosztowała około 108 dolarów, po gwałtownym jednodniowym wzroście.
Za zwyżkami stoją przede wszystkim napięcia na Bliskim Wschodzie oraz ryzyko kolejnych zakłóceń w transporcie surowca. Sytuację komplikuje aktywność Huti w rejonie Morza Czerwonego i Bab al-Mandab, a także problemy dotyczące saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód, czyli Petroline. Magistrala stanowi ważną alternatywę dla transportu ropy przez Cieśninę Ormuz.
Na tym lista problemów się nie kończy. Około 40% rosyjskich mocy rafineryjnych zostało według dostępnych szacunków wyłączonych z eksploatacji, a Rosja wstrzymała eksport oleju napędowego. Część chińskich rafinerii również ograniczyła pracę, a we wrześniu i październiku przypadają planowane postoje remontowe części zakładów w Ameryce Północnej.
Łącznie poza normalną eksploatacją znajduje się ponad 10% światowych mocy rafineryjnych. W takich warunkach może drożeć nie tylko ropa, ale również gotowe paliwa, co szczególnie mocno widać obecnie w przypadku oleju napędowego.
Prezes Unimotu ostrzega
Orlen zapewniał, że dostawy do jego rafinerii są realizowane bez zakłóceń, ale prezes Unimotu – Adam Sikorski – zwrócił uwagę na szersze konsekwencje sytuacji, szczególnie w kontekście rurociągu Wschód-Zachód.
Polski koncern nie musi bowiem bezpośrednio kupować ropy z regionu dotkniętego problemami, aby odczuć skutki ograniczeń. Jeżeli inni odbiorcy stracą dotychczasowe źródła dostaw, zaczną szukać surowca na tych samych rynkach, z których korzysta Orlen. Konkurencja o dostępne dostawy może więc wzrosnąć.
Sikorski ocenia, że w pewnym momencie większym wyzwaniem od samych cen może stać się fizyczna dostępność paliw. Ostrzega też przed działaniami, które sztucznie zwiększałyby popyt w sytuacji ograniczonej podaży.
Orlen uruchamia rabaty na paliwo
W odpowiedzi na wysokie ceny Orlen uruchomił 15 września nową promocję w aplikacji VITAY. Akcja potrwa do 15 października i obejmuje paliwa Efecta oraz Verva.
Program składa się z trzech kuponów:
- 10 zł rabatu przy pierwszym tankowaniu,
- 15 zł przy drugim tankowaniu,
- 20 zł przy trzecim tankowaniu.
Każdorazowo trzeba zatankować co najmniej 30 litrów. Łącznie można więc uzyskać 45 zł rabatu, co przy trzech minimalnych tankowaniach odpowiada średnio 50 groszom oszczędności na każdym litrze.
We Włoszech jeszcze drożej
Polska nie jest jedynym krajem odczuwającym gwałtowną zmianę sytuacji. We Włoszech 14 września średnia cena benzyny Pb95 na samoobsługowych stacjach przy zwykłych drogach wynosiła 2,107 euro/l (ok. 9,14 zł), a oleju napędowego 2,216 euro/l (ok. 9,61 zł).
Jeszcze drożej było przy autostradach. Benzyna kosztowała tam średnio 2,198 euro/l (ok. 9,54 zł), natomiast diesel 2,293 euro/l (ok. 9,95 zł). Włoski rynek korzysta przy tym z czasowej obniżki akcyzy na olej napędowy. Bez niej diesel kosztowałby około 2,384 euro/l (ok. 10,34 zł).
Ceny paliw mogą nadal rosnąć
Najbliższe dni będą zależały przede wszystkim od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, dostępności ropy i produktów rafineryjnych oraz kursu złotego. Przy Brent utrzymującej się wyraźnie powyżej 100 dolarów za baryłkę presja na ceny detaliczne pozostaje duża.
Dla kierowców szczególnie niekorzystna jest sytuacja oleju napędowego. Przekroczenie 9 zł za litr zwykłego diesla na kolejnych stacjach nie jest już odległym scenariuszem, skoro część punktów znalazła się o grosz od tej granicy, a prognozy e-petrol.pl sięgają 9,07 zł/l. Benzyna Pb95 z kolei stoi tuż przed granicą 8 zł za litr.






