GAC YUE 7 ma 310 mm prześwitu i 536 KM. Defender może czuć się zagrożony?

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

GAC pokazał nowe szczegóły modelu YUE 7 – dużego SUV-a PHEV zaprojektowanego z wyraźnym terenowym zacięciem. Samochód oferuje do 310 mm prześwitu, napęd na cztery koła, dużą baterię i nawet 188 km deklarowanego zasięgu elektrycznego. Do tego dochodzi wnętrze, w którym obok wielkich ekranów znalazło się ponad 40 fizycznych przycisków.

GAC YUE 7 wygląda jak kolejny krewny Defendera

Trudno nie zauważyć, skąd projektanci czerpali inspirację. GAC YUE 7 ma niemal pionowy przód, kanciaste nadwozie, mocno zaznaczone nadkola, krótkie zwisy i koło zapasowe umieszczone na otwieranej na bok tylnej klapie. Sylwetka może przywodzić na myśl Land Rovera Defendera, choć podobny kierunek stylistyczny stał się już popularny wśród chińskich producentów dużych SUV-ów.

YUE 7 nie jest przy tym kompaktowym autem udającym terenówkę. Zależnie od konfiguracji nadwozia jego długość wynosi od 4999 do 5045 mm, szerokość sięga 2030 mm, a wysokość 1933 mm. Rozstaw osi ma 2900 mm, natomiast wnętrze przygotowano dla pięciu osób.

Nawet 310 mm prześwitu

Terenowe ambicje nie kończą się na stylistyce. YUE 7 może być wyposażony w pneumatyczne zawieszenie, a w trybie przeznaczonym m.in. do pokonywania głębszej wody prześwit może wzrosnąć do 310 mm. Kąt natarcia wynosi 30 stopni, a zejścia 33 stopnie.

GAC deklaruje również możliwość zachowania napędu na jednym kole, gdy pozostałe trzy stracą kontakt z podłożem. Przy powolnym pokonywaniu przeszkód układ może pięciokrotnie zwiększać moment przekazywany na koła. To już argumenty wykraczające poza sam zestaw plastikowych osłon i obowiązkowe zdjęcie samochodu na tle gór.

Auto może ciągnąć przyczepę o masie do 1600 kg. Producent przewidział także 37 punktów przeznaczonych do montażu dodatkowego wyposażenia, co ma ułatwić przygotowanie samochodu do wypraw i biwakowania. Po złożeniu siedzeń można natomiast uzyskać płaską przestrzeń do spania o długości 1,9 m.

Duży ekran, ale GAC nie zrezygnował z przycisków

W kabinie YUE 7 widać zupełnie inne źródło inspiracji niż na zewnątrz. Przed kierowcą znalazł się nietypowo ukształtowany zestaw wskaźników, a rozbudowany wyświetlacz przezierny tworzy obraz o szerokości odpowiadającej 1,1 m. Centralnym elementem deski rozdzielczej jest natomiast 15,6-calowy ekran o rozdzielczości 2,5K.

Najciekawsze jest jednak to, czego GAC nie usunął. W kabinie przewidziano ponad 40 fizycznych elementów sterujących obsługujących najważniejsze funkcje samochodu i ustawienia przydatne podczas jazdy poza asfaltem. W czasach przenoszenia regulacji lusterek czy nawiewów do ekranowego menu taki zestaw przycisków zaczyna wyglądać niemal jak luksus.

GAC Yue 7

fot. GAC

Plug-in hybrid ma 536 KM i do 188 km zasięgu na prądzie

Układ napędowy wykorzystuje turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 oraz dwa silniki elektryczne. Jednostka spalinowa rozwija 170 KM, a łączna szczytowa moc silników elektrycznych wynosi 536 KM. Za przeniesienie napędu odpowiada układ i-4WD.

Przewidziano dwa warianty akumulatora trakcyjnego. Mniejszy ma 28,3 kWh i pozwala według chińskiego cyklu pomiarowego przejechać do 116 km bez uruchamiania silnika spalinowego. Większy pakiet ma około 46 kWh, a deklarowany zasięg elektryczny wzrasta wówczas do 188 km.

Masa własna zależnie od wersji wynosi od 2330 do 2510 kg, więc YUE 7 pozostaje bardzo ciężkim samochodem. Maksymalna prędkość została określona na 200 km/h.

GAC YUE 7 trafi najpierw na rynek chiński

Model był wcześniej prezentowany pod oznaczeniem Trumpchi T75, a jego oficjalny debiut odbył się podczas salonu samochodowego w Pekinie. Rynkowa premiera YUE 7 w Chinach została zaplanowana na trzeci kwartał 2026 roku.

YUE 7 ma rywalizować na rodzimym rynku m.in. z takimi modelami jak Denza B5 i Tank 400. GAC łączy tu popularną stylistykę klasycznych terenówek z dużym układem PHEV, ale nowe informacje pokazują, że producent nie ograniczył się wyłącznie do wyglądu. Pneumatyczne zawieszenie, duży prześwit, napęd na cztery koła i możliwości rozbudowy samochodu mają dać mu również praktyczne argumenty poza asfaltem.

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech (a czasem dwóch) kołach. Od 2018 roku działam jako dziennikarz motoryzacyjny – publikowałem m.in. na łamach portalu ForzaItalia.pl. W swoich materiałach łączę obiektyw aparatu z twardą analizą wrażeń z jazdy. Poza realnymi trasami od ponad dekady rozwijam swoje umiejętności w simracingu. Dzisiaj korzystam z czołowych symulatorów, w tym iRacing, Assetto Corsa Competizione, Assetto Corsa EVO czy Le Mans Ultimate.

© 2026 MotoGuru.pl