Chevrolet kończy sprzedaż nowych samochodów w Chinach po niemal 21 latach obecności na tamtejszym rynku. Marka, która w szczytowym okresie sprzedawała tam ponad 760 tys. aut rocznie, w 2025 roku nie osiągnęła nawet 9 tys. sztuk. Produkcja Chevroletów w Chinach jednak pozostanie – samochody mają trafiać przede wszystkim na eksport.
Od ponad 760 tys. do mniej niż 9 tys. samochodów
Chevrolet oficjalnie pojawił się na chińskim rynku w 2005 roku. Najlepszy wynik osiągnął w 2014 roku, kiedy jego roczna sprzedaż wyniosła około 767 tys. samochodów. Jednym z modeli, które budowały wówczas pozycję marki, był Cruze. Później sytuacja zaczęła się szybko pogarszać. W 2025 roku Chevrolet sprzedał w Chinach mniej niż 9 tys. samochodów, co oznacza spadek o około 98,8% względem wyniku sprzed 11 lat. Łącznie przez ponad dwie dekady marka zgromadziła w Chinach ponad 7,5 mln klientów.
Chevrolet przegrał z szybko zmieniającym się rynkiem
Problemy marki nasiliły się około 2018 roku. Wśród czynników wskazywanych jako przyczyny spadku sprzedaży wymieniane są m.in. źle przyjęte silniki trzycylindrowe, szybki rozwój chińskich producentów oraz coraz większe znaczenie samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in.
Oferta Chevroleta nie nadążała za tym kierunkiem zmian. W ostatnim okresie chińska gama obejmowała m.in. modele Blazer, Equinox, Malibu XL, Seeker, Monza, Tracker, elektrycznego Menlo oraz hybrydowego Equinoxa plug-in. Znaczną część oferty nadal stanowiły jednak samochody wyłącznie spalinowe, podczas gdy pojazdy zaliczane w Chinach do kategorii NEV zdobywały coraz większą część rynku.
Sprzedaż znika, ale produkcja zostaje
Wycofanie Chevroleta z chińskich salonów nie oznacza zamykania miejscowej produkcji tej marki. General Motors potwierdził, że spółka SAIC-GM nadal będzie wytwarzać Chevrolety w Chinach, lecz samochody mają być kierowane przede wszystkim na rynki eksportowe poza Stanami Zjednoczonymi.
Już w pierwszej połowie 2026 roku z Chin wyeksportowano 6930 Chevroletów. Było to o 6,9% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Potencjalnymi kierunkami dalszej ekspansji są m.in. Ameryka Południowa, Meksyk, Bliski Wschód, Afryka oraz region Azji i Pacyfiku.
John Roth, wiceprezes wykonawczy GM Global i prezes GM China, wskazał na możliwość wykorzystania chińskiego zaplecza koncernu na rynkach zagranicznych:
Widzimy ogromne możliwości, aby wyjść poza Chiny i zwrócić się ku światu.
General Motors nie rezygnuje z Chin
Decyzja dotycząca Chevroleta nie oznacza odwrotu całego General Motors od największego rynku motoryzacyjnego świata. GM i SAIC niedawno przedłużyły swoją współpracę joint venture o kolejne 20 lat, do 2047 roku.
W Chinach większy nacisk ma zostać położony na Buicka i Cadillaca. SAIC-GM zapowiada również wprowadzenie do 2030 roku co najmniej 30 nowych modeli NEV, obejmujących samochody elektryczne i zelektryfikowane. Chevrolet przestaje więc być marką detaliczną na chińskim rynku, ale lokalne fabryki pozostaną istotnym elementem globalnego zaplecza produkcyjnego GM.
Co z dotychczasowymi właścicielami Chevroletów?
General Motors zapewnia, że wycofanie nowych Chevroletów ze sprzedaży nie ma oznaczać pozostawienia dotychczasowych klientów bez obsługi. Koncern deklaruje utrzymanie serwisu posprzedażowego dla ponad 7,5 mln właścicieli, a także dalszą dostępność sieci serwisowej, części zamiennych i usług naprawczych.
Dla Chevroleta kończy się zatem jeden z najważniejszych rozdziałów jego ekspansji w Azji. Jeszcze kilkanaście lat temu marka sprzedawała w Chinach setki tysięcy samochodów rocznie. Teraz jej chińskie zakłady mają służyć przede wszystkim klientom znajdującym się poza granicami tego kraju.






