Mopar odmienił Dodge Chargera Sixpack. Fiolet, włókno węglowe na SEMA 2025

Fani muscle carów odetchnęli z ulgą – Dodge nie zapomniał o benzynowych emocjach. Podczas tegorocznego SEMA Show amerykańska marka pokazała specjalny koncept: Moparized Charger Sixpack. To klasyczny, spalinowy Charger z pakietem poprawek od działu Mopar, czyli fabrycznego ramienia tuningu koncernu Stellantis. Efekt? Purpurowa bestia, która łączy klasykę z nowoczesnością i nie boi się rzucić wyzwania elektrycznym rywalom.
Fioletowy gniew: nowy wygląd i karbonowe akcenty
Oficjalnie nazwany Moparized Charger Sixpack Concept, ten wyjątkowy samochód przyciągnął uwagę swoim lakierem w odcieniu Stryker Purple. To barwa, która nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z autem, które chce być zauważone. Uzupełniają ją karbonowe elementy – maska, splitter i tylny spojler – które nie tylko wyglądają świetnie, ale także zmniejszają masę własną. Na liście zmian znalazły się także pięcioramienne felgi 21-calowe, wykończone w charakterystycznym dla Dodge’a kolorze Brass Monkey. Za nimi kryją się jaskrawe, pomarańczowe zaciski Brembo, które kontrastują z purpurowym nadwoziem niczym akcenty na stroju scenicznego rockmana. Dodge podkreślił, że wentylowane błotniki poprawiają przepływ powietrza, a obniżone zawieszenie nadaje Chargerowi bardziej agresywny wygląd. 
Wnętrze: Katzkin, kontrasty i perfekcyjny detal
Kabina to prawdziwy pokaz możliwości personalizacji. Tapicerka Katzkin łączy czerń Tuscany Ink z ciepłym odcieniem Palomino Tan. Na kierownicy, fotelach i panelach drzwiowych pojawiły się kontrastowe przeszycia w kolorze pomarańczowym i fioletowym – dyskretne, ale idealnie dopasowane do lakieru nadwozia. Wnętrze sprawia wrażenie luksusowego kokpitu, który nie zapomina o sportowym DNA modelu. Jak wyjaśnił Dodge:
Dział Mopar przygotował Chargera Sixpack tak, by podkreślić jego klasyczny charakter i jednocześnie wprowadzić nowoczesne wykończenia, które zachowują ducha amerykańskiego muscle cara.

Pod maską: nowoczesna szóstka
Pod purpurową maską nie znajdziemy V8, lecz rzędową, turbodoładowaną jednostkę 3.0 o mocy 550 KM i momencie obrotowym 720 Nm. To silnik z serii Hurricane – konstrukcja, która udowadnia, że downsizing nie musi oznaczać słabości. Dodge dodał kilka subtelnych modyfikacji: układ dolotowy Mopar Cold-Air Intake poprawia przepływ powietrza, a stalowy wydech cat-back wydobywa z silnika rasowe brzmienie. Mimo to producent potwierdził, że moc pozostała na poziomie wersji seryjnej, co świadczy o tym, że chodziło tu o styl, a nie o bicie rekordów.
SEMA 2025: Mopar w natarciu
Dodge zaprezentował koncept w towarzystwie drugiej nowości – Ram 1500 The Dude, inspirowanego klasycznym pickupem z lat 70. Oba pojazdy reprezentują odrodzenie ducha amerykańskiego tuningu, w którym liczy się zarówno wygląd, jak i emocje. Jak podkreślił Dodge:
Chcemy, by Mopar był symbolem kreatywności i odwagi w personalizacji samochodów. Charger Sixpack Concept to hołd dla przeszłości i jednocześnie zapowiedź tego, co przed nami.
Ten fioletowy Charger ma więc nie tylko rozgrzewać serca fanów, ale też przypominać, że Dodge wciąż potrafi mówić językiem benzyny. Choć przyszłość marki wydaje się należeć do elektryków, Sixpack pokazuje, że era muscle carów jeszcze się nie skończyła.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery










