Same zwolnienia i cięcia kosztów mogą nie wystarczyć, by uratować Volkswagena – ostrzegają ekonomiści. Ich zdaniem bez radykalnej zmiany europejska motoryzacja może w przyszłości znaleźć się pod dominacją chińskich producentów. Jeden z ekspertów wskazuje nawet hipotetyczny scenariusz przejęcia niemieckiego giganta przez BYD-a jako ostrzeżenie przed kierunkiem, w którym zmierza rynek.
Europa traci przewagę, a Volkswagen szuka nowego modelu
Najmocniej wybrzmiewa nie sama lista cięć, ale diagnoza stojąca za planami zarządu. Volkswagen uznaje, że rozwijanie samochodów w Niemczech, produkowanie ich w Europie i eksportowanie na cały świat nie działa już tak jak wcześniej dla wszystkich marek grupy.
To uderza w fundament, na którym niemiecka motoryzacja budowała pozycję przez dekady. Chińscy producenci szybciej skalują nowe technologie, agresywnie walczą ceną i coraz mocniej wchodzą do Europy. W takim układzie przewaga „made in Germany” przestaje być automatyczną polisą bezpieczeństwa.
Cięcia mogą objąć 100 tys. miejsc pracy
Według doniesień „Manager Magazinu” Oliver Blume chce zaostrzyć program oszczędnościowy w Volkswagenie. Plan zakłada możliwość likwidacji nawet 100 tys. miejsc pracy, co odpowiada około 15% zatrudnienia w grupie
. Na stole mają być także cztery niemieckie lokalizacje: Hanower, Zwickau, Emden oraz Audi Neckarsulm. W dyskusji znajduje się również utworzenie osobnej struktury dla głównej marki Volkswagena. Rada nadzorcza ma omówić te plany 9 lipca.
Mniej modeli, mniej kosztów, mniej komfortu
Volkswagen rozważa również ostre ograniczenie gamy. Liczba modeli ma spaść ze 150 do mniej niż 100 pojazdów. Takie ruchy zwykle oznaczają koncentrację na autach o większym znaczeniu biznesowym. Słabsze nisze, kosztowne warianty i modele o mniejszej skali produkcji stają się pierwszymi kandydatami do odstrzału.
Motoryzacyjny bufet z setką wersji zaczyna wyglądać jak luksus z poprzedniej epoki.
Wyniki finansowe zwiększają presję
Volkswagen zmaga się ze stagnacją sprzedaży i słabszą rentownością. Zwrot operacyjny spadł o połowę, do około 3% w 2025 roku. Wewnętrzna ankieta wskazuje, że zagrożone może być nawet istnienie firmy.

fot. Volkswagen
Oficjalnie Volkswagen stwierdził, że cały przemysł motoryzacyjny i grupa przechodzą głęboką transformację, a plany będą omawiane w odpowiednich gremiach.
BYD jako symbol największego zagrożenia
Moritz Schularick, szef Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii, mówi o scenariuszu, w którym Volkswagen mógłby zostać wykupiony przez chińskiego producenta. Jako przykład wskazuje BYD-a. Nie jest to informacja o trwających negocjacjach, lecz ostrzeżenie ekonomisty przed kierunkiem zmian.
Niall Ferguson ze Stanford University ocenia, że tradycyjny model eksportu samochodów wymiera. Jego zdaniem bez radykalnej zmiany Europejczycy mogą szybko przesiadać się masowo do chińskich aut. Taki scenariusz dotyczy też przemysłu i inżynierii.
Europa między Chinami a USA
Schularick uważa, że Europa powinna wykorzystać dostęp do dużego rynku jako kartę przetargową. Chińskie marki mogłyby sprzedawać auta na Starym Kontynencie, ale pod warunkiem produkcji na miejscu. Taki układ miałby chronić miejsca pracy i przenieść część wartości dodanej na europejski grunt.
Ferguson i Schularick ostrzegają przed deindustrializacją Niemiec oraz Europy. W ich ocenie ryzyko rośnie przez konkurencję Chin, opóźnienia technologiczne i presję geopolityczną. Przeciwwagą mogą być przemysł obronny i zaawansowane technologie, ale wymagałoby to spójnej strategii.
Największy problem Volkswagena nie mieści się w Excelu
Cięcia etatów, zamknięcia zakładów i redukcja gamy modeli mogą poprawić koszty, ale nie rozwiązują całej układanki. Volkswagen musi odpowiedzieć na pytanie, jak konkurować z markami, które rosną szybciej, działają taniej i mocniej wykorzystują zmianę technologiczną.
W tym sensie kryzys Volkswagena jest także testem dla Europy. Jeśli kontynent nie zbuduje technologicznej autonomii w kluczowych obszarach, zostanie ściśnięty między Chinami a USA. Schularick opisuje to obrazowo: oba mocarstwa mogą „zjadać Europę kawałek po kawałku”.








