Ford pokazał nowy pakiet MustangEcoBoost TLD Signature Edition, przygotowany we współpracy z Troy Lee Designs. Auto zyskało bardziej agresywny wygląd, elementy nadwozia z Mustanga GT i barwne grafiki, a produkcja została ograniczona do 550 egzemplarzy.
Nowa wersja jest oferowana wyłącznie w lakierze Shadow Black. Na bokach nadwozia pojawiły się wielokolorowe grafiki w odcieniach czerwieni, pomarańczu, fioletu i żółci, a całość uzupełnia motyw galopującego konia.
Wygląda jak GT, ale bazą pozostaje EcoBoost
Najważniejsza zmiana dotyczy przodu auta. Mustang EcoBoost TLD Signature Edition otrzymał grill, przedni pas i maskę pochodzące z Mustanga GT, dzięki czemu wygląda wyraźnie ostrzej niż standardowa wersja z czterocylindrowym silnikiem. Grill ma emblemat Mustanga w kolorze Sinister Bronze, a po jego bokach znalazły się pasujące stylistycznie wloty. Ten sam odcień zastosowano także przy 19-calowych felgach i tylnym logo. Trzeba przyznać, że przebranie jest całkiem skuteczne. 
Kolorowe dodatki także we wnętrzu
Na liście zmian znalazła się również grafika na masce. We wnętrzu Ford zastosował czarne i karminowoczerwone skórzane fotele z czerwonym przeszyciem, a na desce rozdzielczej pojawiła się numerowana plakietka z kolorowym wzorem nawiązującym do grafiki z nadwozia. Pakiet TLD Signature Edition kosztuje 3000 dolarów (ok. 11 162 zł). Ford ograniczył produkcję do 550 egzemplarzy, więc nie będzie to wersja masowa.
Zamówienia ruszają 27 marca
Ford zaczyna przyjmować zamówienia na pakiety Mustang RTR i TLD Signature Edition od 27 marca. W przypadku wersji RTR producent przypomina o lakierze Avalanche Gray, grillu GT z podświetlanymi wlotami oraz zestawie rozwiązań poprawiających osiągi, zapożyczonych z GT i Dark Horse.
To pokazuje, że nowy pakiet dla EcoBoosta jest przede wszystkim propozycją stylistyczną, a nie próbą stworzenia kolejnej odmiany nastawionej na osiągi. TLD Signature Edition wpisuje się więc w prosty pomysł: dać bazowemu Mustangowi bardziej efektowny wygląd bez sięgania po pełnoprawne wersje z wyższej półki. Dla części klientów to wystarczy, nawet jeśli dźwięk po uruchomieniu szybko przypomni, z czym naprawdę mamy do czynienia.
Dark Horse SC celuje znacznie wyżej
Marka przygotowuje też wejście do sprzedaży Mustanga Dark Horse SC. Zamówienia na tę odmianę ruszą pod koniec kwietnia, a cena startuje od 103 490 dolarów (ok. 385 054 zł). W zamian nabywca dostaje doładowane V8 o pojemności 5,2 litra i mocy przekraczającej 700 KM.





















