⏱️ 4 min.

Hyundai odświeżył futurystyczną Starię. Więcej technologii i powrót fizycznych przycisków

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

18-12-2025 06:12
Hyundai odświeżyło futurystyczną Starię. Więcej technologii, mniej chaosu

Hyundai Staria od momentu debiutu w kwietniu 2021 roku wyróżnia się na tle konkurencji futurystyczną stylistyką i nietypowym podejściem do segmentu minivanów. Teraz, zbliżając się do piątych urodzin, model doczekał się modernizacji na rok 2026, która nie polega na tanich wizualnych sztuczkach, lecz skupia się na tym, co w codziennym użytkowaniu naprawdę ma znaczenie.

Z zewnątrz zmiany są na tyle subtelne, że niewprawne oko może ich w ogóle nie zauważyć. Dopiero bezpośrednie porównanie z wersją sprzed liftingu ujawnia różnice. Przód otrzymał teraz ciągłą listwę LED na całej szerokości, z wygrawerowanymi logotypami Staria po bokach. Dolne reflektory zostały lepiej zintegrowane z bryłą, a wloty powietrza do chłodzenia zyskały nowy wzór.

Hyundai odświeżyło futurystyczną Starię. Więcej technologii, mniej chaosu Wersja Lounge, czyli bardziej luksusowa odmiana tego modelu, wyróżnia się dodatkowo delikatnie przeprojektowaną osłoną chłodnicy z chromowanymi akcentami, która jest teraz wizualnie oddzielona od dolnej części zderzaka.

Hyundai nie potwierdził przy tej okazji żadnych szczegółów dotyczących nadchodzącej wersji elektrycznej, choć prototypy Starii Electric były już widywane na testach z innym przednim zderzakiem. Paleta lakierów została rozszerzona. Do standardowych kolorów dołącza nowy odcień Classy Blue Pearl, natomiast odmiana Lounge oferuje dodatkowo Galaxy Maroon Pearl.

Większe ekrany i powrót do fizycznych przycisków

We wnętrzu nie doszło do rewolucji w układzie kabiny, ale kluczowe elementy zostały wyraźnie unowocześnione. Zarówno cyfrowe zegary, jak i centralny ekran multimediów urosły z 10,25 do 12,3 cala. Oba działają na najnowszym oprogramowaniu Hyundaia, które obsługuje aktualizacje over-the-air.

Deska rozdzielcza została przeprojektowana – pojawiły się nowe nawiewy oraz dodatkowa półka na drobiazgi. Zmieniono również konsolę środkową: dotykowe panele sterowania zastąpiły klasyczne przyciski fizyczne, co znacząco poprawia ergonomię. Do tego dochodzi nowa, bardziej nowoczesna kierownica, nowa kolumna elektronicznego sterowania skrzynią biegów w wersji Lounge oraz dodatkowy uchwyt przy fotelu kierowcy, ułatwiający wsiadanie.

Hyundai odświeżyło futurystyczną Starię. Więcej technologii, mniej chaosu Hyundai wprowadził także nowe warianty kolorystyczne tapicerki oraz rozszerzył listę systemów wsparcia kierowcy ADAS, które są teraz oferowane w standardzie.

Elastyczna przestrzeń jak dotąd

Pod względem funkcjonalności Staria pozostaje wierna swojej filozofii. Model nadal jest dostępny w szerokiej gamie konfiguracji – od surowych, dwuosobowych wersji użytkowych po jedenastomiejscowe odmiany z czterema rzędami siedzeń, nastawione na komfort przewozu pasażerów.

Lepszy komfort jazdy bez zmian pod maską

W ramach liftingu Hyundai zajął się także zawieszeniem. Zastosowano zmodyfikowany układ resorowania oraz nowe tuleje pomocnicze ramy. Wersja Lounge korzysta z hydraulicznych tulei, a we wszystkich odmianach poprawiono wygłuszenie kabiny, co przekłada się na cichszą i bardziej płynną jazdę. Jednostki napędowe pozostały bez zmian.

Wariant hybrydowy łączy turbodoładowany silnik 1.6 z silnikiem elektrycznym, oferując obecnie łącznie 245 KM. Do tej pory układ ten rozwijał 225 KM i był jedynym dostępnym dla tego modelu na polskim rynku.

Hyundai odświeżyło futurystyczną Starię. Więcej technologii, mniej chaosu

Ceny i dostępność

Hyundai rozpoczęło już przyjmowanie zamówień na odświeżoną Starię w Korei Południowej. Ceny startują od 32,59 mln wonów, co po przeliczeniu daje około 79 400 zł. Najdroższe wersje wyceniono na 48,76 mln wonów, czyli około 118 800 zł. Globalna sprzedaż modelu ma ruszyć w kolejnym etapie.

Do Polski odświeżona Staria zawita zapewne w pierwszej połowie 2026 roku. Ceny nad Wisłą do tej pory startowały z pułapu 204 900 zł.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.