⏱️ 3 min.

Škoda Elroq i Enyaq w luksusowej wersji Laurin & Klement. Ceny od 232 800 zł

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

04-09-2025 14:09
Škoda Elroq i Enyaq w luksusowej wersji Laurin & Klement. Ceny od 226 000 zł

Škoda postanowiła jeszcze bardziej podnieść prestiż swoich elektrycznych crossoverów, wprowadzając do oferty modele Elroq i Enyaq w wersji Laurin & Klement w Czechach. Nowy wariant stał się topową i najdroższą odmianą obu aut, oferując zarówno mocny napęd, jak i luksusowe wyposażenie. Powrót tego poziomu niemałe zaskoczenie dla klientów.

Luksus w czeskim wydaniu

Wariant Laurin & Klement wyróżnia się 21-calowymi, polerowanymi, antracytowymi felgami, podświetlaną osłoną chłodnicy i wnętrzem wykończonym beżową skórą. Na przednich zagłówkach znalazły się przeszyte logotypy „Laurin & Klement”, które jasno podkreślają ekskluzywny charakter wersji. Co ważne, większość dostępnych kolorów nadwozia oferowana jest bez dopłaty – co w świecie motoryzacyjnego marketingu uchodzi wręcz za gest hojności.

Wyposażenie, które robi wrażenie

W standardzie znalazł się rozbudowany pakiet systemów wspomagających kierowcę, tylne poduszki boczne, kamera 360°, adaptacyjne zawieszenie z progresywnym układem kierowniczym, a także pompa ciepła. Na liście znalazły się także:

  • podgrzewana przednia szyba,
  • trójstrefowa klimatyzacja,
  • fotele z elektryczną regulacją, pamięcią ustawień, masażem i wentylacją,
  • wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością,
  • nagłośnienie Canton.

Jak podkreśliła Škoda, klienci mieli otrzymać pełen zestaw technologii, który wcześniej często wymagał dopłat. Firma Škoda Auto podała, że celem wersji Laurin & Klement było „połączenie najwyższego komfortu z najnowocześniejszą technologią dostępną w elektrycznych SUV-ach marki”.

Moc i zasięg

Pod względem technicznym oba modele korzystają z układu napędowego oznaczonego jako 85, czyli najmocniejszej konfiguracji niebędącej jeszcze wariantem RS. Do dyspozycji kierowcy jest 210 kW (285 KM) oraz bateria o pojemności użytkowej 77 kWh. Wersje z napędem na tylne koła osiągają zasięg do 567 km (Enyaq Coupé) i 553 km (Elroq). Odmiany z dodatkowym silnikiem na przedniej osi (85x) mogą przejechać do 535 km (Enyaq Coupé) oraz 522 km (Elroq). To wyniki plasujące je w ścisłej czołówce w segmencie średnich i dużych SUV-ów elektrycznych.

Ceny, które przyprawiają o zawrót głowy

Oficjalne cenniki pokazują jasno – luksus nie jest tani. Elroq 85 Laurin & Klement startuje od 1 339 000 Kč (ok. 232 800 zł), a wariant 85x od 1 399 000 Kč (ok. 243 200 zł). Enyaq 85 wyceniono na 1 429 000 Kč (ok. 248 500 zł), a wersję 85x na 1 489 000 Kč (ok. 258 900 zł). Za nadwozie Coupé trzeba dopłacić dodatkowe 60 000 Kč (ok. 10 400 zł). Jak zaznaczył przedstawiciel Škody, „wersja Laurin & Klement to propozycja dla klientów, którzy od elektrycznego SUV-a oczekują nie tylko dużego zasięgu i mocy, ale także luksusu porównywalnego z klasą premium”.

Laurin & Klement wraca do Enyaqa

Największym zaskoczeniem okazał się fakt, że przy okazji niedawnego faceliftingu Škoda oficjalnie komunikowała zakończenie kariery wersji Laurin & Klement w Enyaqu. Tymczasem marka postanowiła przywrócić ten wariant, co można odczytać jako odpowiedź na rosnące oczekiwania rynku i klientów szukających w elektrycznych SUV-ach czegoś więcej niż tylko praktyczności.

Wnioski

Wersja Laurin & Klement to symboliczny powrót do korzeni Škody – luksusu w interpretacji marki, która jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z praktycznymi, rodzinno-użytkowymi samochodami. Elroq i Enyaq w tej konfiguracji udowodniły, że czeskie elektryki mogą bez kompleksów konkurować z premium. Problemem pozostaje jedynie cena, która stawia te modele w bardzo wymagającym segmencie, gdzie klienci oczekują nie tylko technologii i komfortu, ale też prestiżowego znaczka na masce.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.