Škoda Elroq i Enyaq w luksusowej wersji Laurin & Klement. Ceny od 232 800 zł

Škoda postanowiła jeszcze bardziej podnieść prestiż swoich elektrycznych crossoverów, wprowadzając do oferty modele Elroq i Enyaq w wersji Laurin & Klement w Czechach. Nowy wariant stał się topową i najdroższą odmianą obu aut, oferując zarówno mocny napęd, jak i luksusowe wyposażenie. Powrót tego poziomu niemałe zaskoczenie dla klientów.
Luksus w czeskim wydaniu
Wariant Laurin & Klement wyróżnia się 21-calowymi, polerowanymi, antracytowymi felgami, podświetlaną osłoną chłodnicy i wnętrzem wykończonym beżową skórą. Na przednich zagłówkach znalazły się przeszyte logotypy „Laurin & Klement”, które jasno podkreślają ekskluzywny charakter wersji. Co ważne, większość dostępnych kolorów nadwozia oferowana jest bez dopłaty – co w świecie motoryzacyjnego marketingu uchodzi wręcz za gest hojności.
Wyposażenie, które robi wrażenie
W standardzie znalazł się rozbudowany pakiet systemów wspomagających kierowcę, tylne poduszki boczne, kamera 360°, adaptacyjne zawieszenie z progresywnym układem kierowniczym, a także pompa ciepła. Na liście znalazły się także:
- podgrzewana przednia szyba,
- trójstrefowa klimatyzacja,
- fotele z elektryczną regulacją, pamięcią ustawień, masażem i wentylacją,
- wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością,
- nagłośnienie Canton.
Jak podkreśliła Škoda, klienci mieli otrzymać pełen zestaw technologii, który wcześniej często wymagał dopłat. Firma Škoda Auto podała, że celem wersji Laurin & Klement było „połączenie najwyższego komfortu z najnowocześniejszą technologią dostępną w elektrycznych SUV-ach marki”.
Moc i zasięg
Pod względem technicznym oba modele korzystają z układu napędowego oznaczonego jako 85, czyli najmocniejszej konfiguracji niebędącej jeszcze wariantem RS. Do dyspozycji kierowcy jest 210 kW (285 KM) oraz bateria o pojemności użytkowej 77 kWh. Wersje z napędem na tylne koła osiągają zasięg do 567 km (Enyaq Coupé) i 553 km (Elroq). Odmiany z dodatkowym silnikiem na przedniej osi (85x) mogą przejechać do 535 km (Enyaq Coupé) oraz 522 km (Elroq). To wyniki plasujące je w ścisłej czołówce w segmencie średnich i dużych SUV-ów elektrycznych.
Ceny, które przyprawiają o zawrót głowy
Oficjalne cenniki pokazują jasno – luksus nie jest tani. Elroq 85 Laurin & Klement startuje od 1 339 000 Kč (ok. 232 800 zł), a wariant 85x od 1 399 000 Kč (ok. 243 200 zł). Enyaq 85 wyceniono na 1 429 000 Kč (ok. 248 500 zł), a wersję 85x na 1 489 000 Kč (ok. 258 900 zł). Za nadwozie Coupé trzeba dopłacić dodatkowe 60 000 Kč (ok. 10 400 zł). Jak zaznaczył przedstawiciel Škody, „wersja Laurin & Klement to propozycja dla klientów, którzy od elektrycznego SUV-a oczekują nie tylko dużego zasięgu i mocy, ale także luksusu porównywalnego z klasą premium”.
Laurin & Klement wraca do Enyaqa
Największym zaskoczeniem okazał się fakt, że przy okazji niedawnego faceliftingu Škoda oficjalnie komunikowała zakończenie kariery wersji Laurin & Klement w Enyaqu. Tymczasem marka postanowiła przywrócić ten wariant, co można odczytać jako odpowiedź na rosnące oczekiwania rynku i klientów szukających w elektrycznych SUV-ach czegoś więcej niż tylko praktyczności.
Wnioski
Wersja Laurin & Klement to symboliczny powrót do korzeni Škody – luksusu w interpretacji marki, która jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z praktycznymi, rodzinno-użytkowymi samochodami. Elroq i Enyaq w tej konfiguracji udowodniły, że czeskie elektryki mogą bez kompleksów konkurować z premium. Problemem pozostaje jedynie cena, która stawia te modele w bardzo wymagającym segmencie, gdzie klienci oczekują nie tylko technologii i komfortu, ale też prestiżowego znaczka na masce.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Honda Base Station: przyczepa jak z przyszłości, ale do garażu i dla rodziny 2+2

Honda Prelude celuje w sprzedaż na poziomie Subaru BRZ

Fiat chce „spowolnić” bestsellery. Limit 120 km/h zamiast drogiej elektroniki

Mercedes w 2025 w dół, AMG i klasa G w górę



