⏱️ 4 min.

Afera w Stellantisie: dwóch pracowników zatrzymanych za kradzież części na ogromną kwotę

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

07-11-2025 16:11
Stellantis

Francuska policja zatrzymała dwóch pracowników centrum logistycznego Stellantis w Vesoul, podejrzanych o udział w zorganizowanym procederze kradzieży części samochodowych o łącznej wartości nawet 500 000 euro. Sprawa, która wstrząsnęła jednym z kluczowych ogniw łańcucha dostaw koncernu, obnażyła poważne luki w systemie zabezpieczeń i kontroli jednego z największych producentów aut na świecie.

Furtka w systemie bezpieczeństwa odkryta przez przypadek

Wszystko zaczęło się od rutynowego patrolu ochrony, który natknął się na worki pełne części samochodowych pozostawione w pobliżu ogrodzenia ośrodka. Z pozoru niewinny szczegół okazał się początkiem śledztwa ujawniającego rozbudowany schemat wewnętrznych kradzieży. Zawiadomione władze, działające pod nadzorem prokuratora, Arnauda Grécourta, szybko wytypowały i zatrzymały dwóch pracowników w wieku 35 i 38 lat. Mężczyźni przyznali się częściowo do winy, tłumacząc swoje działania „powodami osobistymi”. Jednak, jak ustalili śledczy, za procederem mogła stać znacznie szersza sieć osób. Podczas przeszukań znaleziono nie tylko skradzione części, lecz także znaczne ilości gotówki, co sugeruje istnienie dobrze zorganizowanego kanału dystrybucji i precyzyjnie zaplanowanej operacji.

Vesoul – serce logistyki Stellantis

Centrum logistyczne w Vesoul to kluczowy element infrastruktury koncernu Stellantis. Zatrudnia około 3 000 osób i codziennie obsługuje ponad 350 000 typów części zamiennych, które trafiają do serwisów i fabryk na całym świecie. Przez obiekt przejeżdżają setki ciężarówek dziennie, co czyni go nie tylko logistycznym centrum, ale i potencjalnym punktem zapalnym dla nadużyć. Eksperci wskazują, że wysoka złożoność operacyjna takich ośrodków jest jednocześnie ich największym atutem i słabością. Przy ogromnym przepływie towarów trudno o pełną kontrolę, a każde niedopatrzenie może kosztować firmę setki tysięcy euro.

Nie pierwszy raz Stellantis pada ofiarą własnych pracowników

Sprawa z Vesoul nie jest odosobniona. W ostatnich latach podobne przypadki miały miejsce w zakładach koncernu w Poissy, Mulhouse i Sochaux. W centrum zainteresowania złodziei znalazły się szczególnie komponenty elektroniczne i elementy montażowe do modeli klasy premium. Śledczy podejrzewają, że istniała lub nadal istnieje zorganizowana sieć odsprzedaży tych elementów na tzw. szarym rynku. Skradzione części trafiały głównie na platformy ogłoszeniowe, gdzie ich pochodzenie trudno było zweryfikować.

Leboncoin – raj dla nieuczciwych sprzedawców

Według francuskich mediów znaczną część podzespołów wystawiano na sprzedaż w serwisie Leboncoin – jednym z najpopularniejszych portali ogłoszeniowych we Francji. Łatwość publikacji i względna anonimowość sprawiają, że Leboncoin stał się idealnym narzędziem do upłynniania skradzionych towarów. Model działania był prosty i skuteczny: wewnętrzna kradzież, ukrycie części, a następnie sprzedaż w Internecie z pominięciem oficjalnych kanałów dystrybucji. Taki proceder trudno wykryć, zwłaszcza jeśli sprzedawcy działają w sposób rozproszony i dobrze znają procedury koncernu.

Reakcja Stellantis: audyt, nowe kontrole i monitoring

Stellantis błyskawicznie zareagował na ujawnione nieprawidłowości. Koncern złożył zawiadomienie o przestępstwie i rozpoczął wewnętrzny audyt procesów bezpieczeństwa. Według nieoficjalnych informacji, wdrożono częstsze inwentaryzacje, wzmocniono nadzór nad personelem oraz planuje się rozszerzenie systemów monitorowania i śledzenia części. Celem jest nie tylko ograniczenie strat finansowych, szacowanych na 450 000–500 000 euro, lecz także odbudowa zaufania partnerów i klientów. W branży, w której każda godzina przestoju oznacza wymierne straty, bezpieczeństwo łańcucha dostaw staje się kluczowym czynnikiem konkurencyjności. Jak podkreślił jeden z ekspertów ds. logistyki przemysłowej:

Każda luka w systemie bezpieczeństwa to nie tylko ryzyko finansowe, ale i wizerunkowe. Firmy muszą pogodzić efektywność z pełną kontrolą nad przepływem towarów.

Konsekwencje dla rynku i przyszłość śledztwa

Śledztwo prowadzone przez francuskie organy ścigania wciąż trwa. Prokuratura bada, czy zatrzymani współpracowali z osobami spoza zakładu i czy proceder obejmował również inne jednostki koncernu. Dla całej branży to poważne ostrzeżenie: nawet najbardziej zaawansowane centra logistyczne są narażone na ryzyko nadużyć, jeśli nie towarzyszy im skuteczny nadzór i kultura etyczna wśród pracowników. Sprawa z Vesoul przypomina, że w epoce globalnych łańcuchów dostaw bezpieczeństwo danych i części to równie istotny filar, co efektywność transportu. Stellantis, podobnie jak inni giganci motoryzacyjni, będzie musiał znaleźć złoty środek między optymalizacją procesów a ich kontrolą.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.