Huawei i Chery wchodzą do Polski z marką Luxeed, oferującą także hybrydę plug-in

Chińska marka Luxeed, stworzona przez Huaweia i Chery, zapowiedział wejście na polski rynek. To technologiczny duet, który celuje prosto w Teslę cz Xpenga, oferując nie tylko auta elektryczne, ale też wersje z przedłużaczem zasięgu. Oficjalny debiut w Polsce ma nastąpić między końcem 2026 a pierwszym kwartałem 2027 roku.
Luxeed to wspólne przedsięwzięcie koncernu Chery i giganta technologicznego Huawei, działające w ramach działu HarmonyOS Intelligent Driving – segmentu odpowiedzialnego za rozwój inteligentnych systemów jazdy i integrację pojazdów z cyfrowym ekosystemem Huaweia. Marka ma swoją siedzibę w Shenzhen, a jej działalność rozpoczęła się w 2003 roku. Podczas Chery International User Summit 2025 w chińskim Wuhu firma ogłosiła, że Luxeed wkrótce zadebiutuje w Europie, w tym także w Polsce. Pierwsze egzemplarze mają pojawić się na Starym Kontynencie najprawdopodobniej pod koniec 2026 roku lub na początku 2027 roku. W ofercie znajdą się zarówno wersje elektryczne, jak i EREV (Extended Range Electric Vehicle), czyli z silnikiem spalinowym pełniącym funkcję generatora prądu – bez mechanicznego napędu kół.

Luxeed S7: aerodynamiczna limuzyna na platformie DriveONE 800V
Pierwszym modelem, który otwiera ofertę marki, jest Luxeed S7 – duża limuzyna o długości 497 cm, szerokości 196 cm i wysokości 147 cm. Samochód bazuje na platformie DriveONE 800V nowej generacji, wykorzystującej technologię węglika krzemu (SiC). To rozwiązanie zwiększa sprawność układu i skraca czas ładowania. Wersja RWD wyposażona jest w pojedynczy silnik z tyłu o mocy 292 KM, natomiast wariant AWD korzysta z dwóch jednostek napędowych (układ 4×4) o łącznej mocy 496 KM. Współczynnik oporu powietrza wynosi jedynie 0,203, co czyni S7 jednym z najbardziej opływowych sedanów świata.
Dostępne są trzy akumulatory trakcyjne: 62, 82 i 100 kWh, gwarantujące zasięg kolejno 550, 705 i 855 km. Wnętrze oparte jest na systemie HarmonyOS – tym samym, który obsługuje smartfony i tablety Huaweia. Oprogramowanie umożliwia pełną integrację funkcji samochodu i multimediów, w tym sterowanie głosowe i system autonomicznego parkowania. Ekspert z Huaweia podczas prezentacji podkreślił:
Celem Luxeed jest stworzenie pojazdu, który stanie się integralną częścią ekosystemu użytkownika – tak jak jego telefon czy inteligentny dom.

Luxeed R7: crossover coupe z napędem EREV
Drugim modelem w portfolio marki jest Luxeed R7 – dynamiczny crossover coupe, zaprezentowany w 2024 roku. Został zbudowany w oparciu o te same rozwiązania techniczne co S7, jednak przyciąga uwagę szczególnie wersją REEV, czyli z przedłużaczem zasięgu. Napęd składa się z dwóch silników elektrycznych – 211 KM z przodu i 309 KM z tyłu – oraz spalinowego generatora o pojemności 1,5 litra. Wbudowana bateria 53 kWh pozwala przejechać do 260 km w trybie czysto elektrycznym, natomiast łączny zasięg sięga 1600 km. Platforma 400 V umożliwia szybkie ładowanie. Wnętrze R7 to pokaz technologicznego kunsztu Huaweia. Samochód oferuje zawieszenie pneumatyczne, 21-głośnikowy zestaw audio, fotele typu Zero-gravity z masażem, wentylacją i podgrzewaniem, a także obsługę głosową wspieraną przez sztuczną inteligencję. Odmiany czysto elektryczne mają 292 lub 496 KM (4×4) i korzystają z baterii 82 lub 100 kWh, co pozwala uzyskać zasięg od 662 do 855 km. Jak zauważył jeden z przedstawicieli Chery:
R7 łączy luksus z praktycznością – oferuje zasięg typowy dla aut spalinowych, ale komfort i osiągi klasy premium.
Ceny i pozycjonowanie w Polsce
W Chinach Luxeed S7 kosztuje od 229 800 juanów, czyli około 117 300 zł, natomiast R7 wyceniono na 248 900 juanów, czyli około 127 000 zł (według kursu 1 yuan = 0,5104 zł). W Polsce ceny prawdopodobnie będą około dwukrotnie wyższe, co i tak pozostawia Luxeeda w atrakcyjnej pozycji względem konkurencji pokroju Tesli Model 3 i Model Y.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Porsche tnie etaty i koryguje kurs. Fiasko elektrycznej ofensywy

Verstappen nie owija w bawełnę po piątku w Chinach. Red Bull ma poważny problem

George Russell zgarnął PP do sprintu w Chinach. Kimi drugi

Ferrari 330 GTS z 1967 roku trafi na aukcję w Monako. To jeden z 99 egzemplarzy









