⏱️ 4 min.

Mercedes pokazał luksusowego Unimoga na 80-lecie. Błoto, skóra i sześć cylindrów

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

18-12-2025 09:12
Mercedes zrobiło luksusowego Unimoga na 80-lecie. Błoto, skóra i sześć cylindrów

Unimog kończy 80 lat i zamiast tortu dostał coś znacznie bardziej bezczelnego. Mercedes przygotował pokazowego Unimoga, który łączy surową inżynierię pojazdu terenowego z elementami luksusu rodem z segmentu premium. To nie jest żart ani designerska fanaberia – to pełnoprawny projekt testowy, mający sprawdzić, czy świat jest gotowy na najbardziej ekstrawagancki model w historii.

Mercedes świętował okrągłe urodziny swojego najbardziej legendarnego narzędzia pracy w sposób, którego nikt się nie spodziewał. We współpracy z Hellgeth Engineering powstał jednorazowy samochód pokazowy, który dokłada warstwę luksusu do konstrukcji znanej z absolutnej odporności na teren, błoto i zdrowy rozsądek. Ten Unimog ma robić wrażenie zarówno na bezdrożach, jak i pod wejściem do bardzo drogich hoteli.

Techniczny fundament pozostał nietknięty

Pod całym tym blichtrem nadal kryje się klasyczny Unimog U 4023. Konstrukcja zachowała osie portalowe, elastyczną ramę oraz potrójne blokady mechanizmów różnicowych, czyli dokładnie to, co od dekad czyni Unimoga narzędziem niemal nie do zatrzymania.

To wciąż pojazd zaprojektowany tak, by jechać tam, gdzie inne nawet nie próbują. Największą zmianą jest jednak napęd. Zamiast standardowego czterocylindrowego diesla pod maską pojawił się nowy silnik OM 936. To 7,7-litrowa, sześciocylindrowa jednostka wysokoprężna, która zastąpiła dotychczasowy 5,1-litrowy silnik o mocy 231 KM.

Nowy motor ma 300 KM i według producenta zapewnia lepszą trakcję oraz płynniejsze przenoszenie momentu obrotowego, bez naruszania legendarnych zdolności terenowych Unimoga.

Luksus na zewnątrz, brutalna forma w środku

Stylistyka nadwozia próbuje znaleźć balans między brutalnością a pokazowym sznytem. Unimog otrzymał zmienioną osłonę chłodnicy, przeprojektowane elementy zderzaka oraz nowe osłony progów. Do tego doszły indywidualnie wykonane panele skrzyni ładunkowej, matowy szary lakier oraz 20-calowe koła beadlock, które jasno pokazują, że to nadal maszyna gotowa na ekstremalne warunki. Mercedes zrobiło luksusowego Unimoga na 80-lecie. Błoto, skóra i sześć cylindrów Nowoczesnego charakteru dodaje także unikalny pakiet oświetlenia LED. Zamiast klasycznych lusterek zastosowano system MirrorCam, czyli kamery zewnętrzne i cyfrowe monitory w kabinie. Jak podał Mercedes, rozwiązanie to pomaga zarówno podczas jazdy w terenie, jak i w ciasnych przestrzeniach miejskich. Przy okazji umożliwia obserwowanie reakcji przypadkowych widzów, bez konieczności wychylania głowy z kabiny.

Kabina jak z innego świata

Wnętrze czteroosobowej kabiny to najbardziej surrealistyczny element całego projektu. Zamiast surowych tworzyw pojawiła się wysokiej jakości skóra, kontrastowe przeszycia, oświetlenie ambientowe LED oraz skórzane dywaniki. Efekt przypomina połączenie luksusowego apartamentu z pojazdem ratowniczym, który właśnie wrócił z akcji w wysokich górach. Mercedes zrobiło luksusowego Unimoga na 80-lecie. Błoto, skóra i sześć cylindrów Mercedes nie pokazał wielu zdjęć wnętrza, ale wszystko wskazuje na to, że mimo luksusowych dodatków, kabina nadal zachowuje bardziej ciężarówkowy styl niż limuzynowy. To wciąż Unimog, tylko ubrany w znacznie droższy garnitur.

Od maszyn rolniczych do luksusowego eksperymentu

Historia Unimoga sięga powojennych Niemiec, gdzie pierwotnie powstał jako pojazd rolniczy. Mercedes przejął jego produkcję w 1951 roku, a od tego czasu Unimog służył firmom komunalnym, służbom ratunkowym, wojsku, a nawet zespołom startującym w Rajdzie Dakar. Luksus nigdy nie był tu priorytetem.

Jak podkreślił Mercedes, ten pokazowy egzemplarz nie jest jednak wyłącznie ćwiczeniem stylistycznym. Samochód zostanie przetestowany przez jednego klienta w przyszłym roku, aby zebrać rzeczywiste dane eksploatacyjne. Na ich podstawie firma zdecyduje, czy istnieje sens rozwijania luksusowej odnogi rodziny Unimoga. Na razie ten projekt pozostaje dowodem, że dla Unimoga nie istnieją granice – ani terenowe, ani wizerunkowe.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.