Mitsubishi Eclipse Sportback to elektryczny Nissan Leaf

Mitsubishi przywraca nazwę Eclipse w kolejnym zaskakującym wydaniu. Nowy Eclipse Sportback nie jest coupe, lecz elektrycznym crossoverem blisko spokrewnionym z Nissanem Leafem. Auto pojawi się w salonach na początku 2027 roku, ale na razie mowa o rynku amerykańskim.
Legendarna nazwa trafiła na technicznego bliźniaka Leafa
Eclipse Sportback powstaje na architekturze CMF-EV, czyli tej samej bazie, z której korzystają Nissan Leaf i Ariya. Mitsubishi nie podało jeszcze pełnej specyfikacji własnego modelu, ale pokrewieństwo z Leafem mocno zawęża pole domysłów. Nissan Leaf oferuje akumulatory o pojemności 52 lub 75 kWh oraz pojedynczy silnik elektryczny. W zależności od wersji moc wynosi 177 KM albo 218 KM, a zasięg europejskiej odmiany sięga 604 km. Mitsubishi zapowiada, że szczegóły dotyczące specyfikacji i cen poda przed debiutem rynkowym.
Eclipse bez Cross, ale nadal bez coupe
Nazwa Eclipse przez lata kojarzyła się ze sportowym Mitsubishi. Później marka wykorzystała ją w modelu Eclipse Cross, czyli crossoverze z opadającą linią dachu. Teraz wraca krótszy rdzeń tej nazwy, ale z dopiskiem Sportback. Sytuacja jest o tyle osobliwa, że Mitsubishi niedawno pokazało drugą generację Eclipse Cross. Ta nazwa była więc zajęta, gdy marka zdecydowała się włączyć do oferty najnowszego Leafa. Efekt? Elektryczny crossover dostał oznaczenie Eclipse Sportback, choć z dawnym coupe łączy go głównie historia emblematu.

Stylistycznie to znajomy samochód, ale nie zupełna kopia
Na pierwszy rzut oka Eclipse Sportback wygląda jak Nissan Leaf z emblematami Mitsubishi. Profil nadwozia pozostał praktycznie niezmieniony, a sylwetka typu fastback nadal gra tu pierwsze skrzypce. Mitsubishi dorzuciło jednak kilka własnych detali, żeby nie skończyło się wyłącznie na podmianie znaczka.
Z przodu pojawił się inny zderzak, zmieniony wzór grilla oraz poziome wloty powietrza z elementami poprawiającymi aerodynamikę. Reflektory LED pozostają bardzo podobne do tych z Leafa. Z boku uwagę zwracają chromowane akcenty wokół szyb oraz 18-calowe aerodynamiczne osłony kół znane z jednej z wersji Nissana. Tył także przeszedł raczej ostrożną korektę. Mitsubishi przygotowało nowy zderzak, przeprojektowało klapę bagażnika i zrezygnowało z czarnego pasa charakterystycznego dla Leafa. Do tego dochodzi własny wzór świateł LED.
Kabina pozostaje największą niewiadomą
Mitsubishi nie pokazało jeszcze wnętrza Eclipse Sportback. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada kabinę bardzo zbliżoną do tej z Nissana Leafa, z logo Mitsubishi na kierownicy i ewentualnymi detalami wyposażenia zależnymi od wersji.
Leaf może mieć dwa ekrany o przekątnej 12,3 lub 14,3 cala. Nie wiadomo, czy Eclipse Sportback otrzyma elektrochromatyczny panoramiczny dach albo system audio Bose Personal z głośnikami zintegrowanymi z zagłówkami. To właśnie lista wyposażenia może być jednym z elementów, które odróżnią model Mitsubishi od technicznego dawcy.

Debiut potwierdzony, Europa nadal bez odpowiedzi
Mitsubishi potwierdziło, że Eclipse Sportback trafi do salonów na początku 2027 roku. Ta informacja dotyczy Stanów Zjednoczonych. Marka nie podała jeszcze, czy elektryczny crossover pojawi się także w Europie. Dla Mitsubishi to kolejny przykład wykorzystania rozpoznawalnej nazwy w zupełnie innym segmencie niż pierwotnie. Dla fanów dawnego Eclipse to raczej trudny powrót do przeszłości, bo zamiast sportowego coupe dostają elektrycznego crossovera. Motoryzacja lubi takie zwroty akcji, nawet gdy nostalgia zostaje głównie na klapie bagażnika.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Kubica dostał zimny prysznic w Le Mans. Ferrari #83 poza Hyperpole

Red Bull przyznał, że tempo Antonellego w Monako ich zaskoczyło

Ferrari zrzuca maskę przed Le Mans. „Nie jesteśmy faworytami”

Racing Bulls jedzie do Barcelony w piłkarskich barwach z okazji mundialu









