Mustang RTR Spec 5 – cyberpunkowy wygląd i moc 870 KM. Cena niższa niż GTD

Nowy Ford Mustang RTR Spec 5 to nie jest zwykłe coupe dla miłośników muscle carów. To halo-model stworzony przez zespół Vaughna Gittina Jr., który postanowił, że „zwykły” Mustang GT to za mało. Efekt? 870 KM, karbonowe poszycie rodem z komiksów sci-fi i cena, która mimo absurdalnej wysokości – ponad 639 000 zł – i tak wypada znacznie atrakcyjniej niż w przypadku fabrycznego GTD.
Spec 5 – pokaz siły RTR
RTR Vehicles zaprezentowało model Spec 5 jako flagowe wcielenie swojego dorobku tuningowego. Samochód bazuje na Mustangu GT w wersji z pakietem Performance i fotelami Recaro, ale na tym kończą się podobieństwa. Pod maską znalazł się 5-litrowy silnik V8, do którego dołożono kompresor Whipple o pojemności 3 litrów, układ intercoolera HD Race oraz wydech Borla cat-back. Efekt? Jednostka generuje ponad 870 KM i 894 Nm, co czyni go mocniejszym nawet od fabrycznego Forda Mustanga GTD (815 KM). Różnica 55 KM może nie wydawać się gigantyczna, ale w świecie muscle carów to już kwestia prestiżu. 
Cyberpunkowy wygląd i karbonowe detale
Spec 5 wygląda tak, jakby zjechał z planu filmu science-fiction. Auto otrzymało szerokie nadkola, nowe zderzaki, progi z kompozytów oraz maskę z wlotami powietrza. Do tego dochodzi iluminowana osłona chłodnicy i liczne elementy z włókna węglowego: splitter, progi, a nawet tzw. wake towers. Całość dopełnia spory spojler i nietypowy wlew paliwa unoszony do góry. Jak podkreśliła firma RTR:
To rozwiązanie pokazuje nasze bezkompromisowe podejście do detali – od aluminiowych ramion po laserowo drukowane elementy z nylonu i system odprowadzania wody.

Torowa technika w seryjnym aucie
Na liście zmian znalazło się zawieszenie RTR. To zestaw z regulowanymi na 30 sposobów przednimi kolumnami, sprężynami o zmiennej wysokości i stabilizatorami. Fabryczne 20-calowe kute felgi obuto w Michelin Pilot Sport 4S – 305 mm z przodu i 315 mm z tyłu. Układ hamulcowy? Brembo z sześciotłoczkowymi zaciskami na osi przedniej i czterotłoczkowymi na tylnej, z dwuczęściowymi tarczami. Kierowca może wybrać między 6-biegową manualną skrzynią a 10-biegowym automatem. To rzadkość w czasach, gdy skrzynia ręczna w sportowych autach powoli staje się wymarłym gatunkiem.
Zabawa zamiast rekordów
Mustang GTD został zaprojektowany po to, by kręcić rekordowe czasy na Nürburgringu. RTR Spec 5 ma zupełnie inne zadanie. Jak podkreślił dwukrotny mistrz Formula Drift, Vaughn Gittin Jr.:
Zaprojektowaliśmy ten samochód dla ludzi, którzy chcą czerpać frajdę. To narzędzie do jazdy bokiem, robienia J-turnów i puszczania opon z dymem – a wszystko to w aucie dopuszczonym do ruchu.
Właśnie dlatego Spec 5 otrzymał elektroniczny hamulec do driftu. To rozwiązanie, które pozwala kierowcy poczuć się jak w samochodzie wyścigowym serii Formula Drift, ale jednocześnie po skończonych szaleństwach wrócić nim legalnie do domu. 
Limitacja i cena
RTR planuje produkować jedynie 50 egzemplarzy Spec 5 rocznie. Cena bazowa to 159 999 dolarów, czyli około 639 000 zł. W kwocie zawarty jest także bazowy Mustang GT, więc klient nie musi kupować auta osobno. Dla porównania – Shelby Super Snake z mocą 830 KM kosztuje o ponad 40 000 zł więcej. Z kolei fabryczny GTD to już poziom ponad 64 000 dolarów więcej niż Spec 5. W tym świetle 870 KM za „pieniądze Porsche 911” brzmią niemal jak okazja.
Wnętrze z podpisem Gittina
Kabina Spec 5 otrzymała sportowe fotele Recaro z szarymi skórzanymi boczkami i czarną alcantarą, dywaniki z logo RTR, specjalną gałkę zmiany biegów i tabliczkę z numerem seryjnym oraz podpisem Vaughna Gittina Jr. To detale, które potwierdzają, że mamy do czynienia z edycją kolekcjonerską, a nie kolejną wariacją na temat Mustanga.
Podsumowanie – muscle car w wersji cyberpunk
RTR Spec 5 to auto balansujące pomiędzy szaleństwem a perfekcją. Jest mocniejszy niż GTD, bardziej widowiskowy niż Super Snake i na tyle unikalny, że w świecie Mustangów uchodzi za legendę już w momencie premiery. To propozycja dla tych, którzy zamiast „polowania na czasy okrążeń” wolą zostawić po sobie gęstą chmurę dymu.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Land Rover zmienia plany dotyczące baby Defendera. Chodzi o rodzaj napędu

Changan DEEPAL S05 PHEV wjeżdża do Polski. Oferuje do 100 km zasięgu na samym prądzie

Porsche jak Hyundai. Taycan otrzymuje ten sam gadżet, który Koreańczycy stosują od dawna

Mercedes-AMG ma problem za kulisami. Brakuje części do aut GT3


















