Nowe coupe Mercedesa to hołd dla przeszłości i zapowiedź przyszłości

Mercedes przygotował coś wyjątkowego – tajemnicze dwudrzwiowe coupé, które ma być nie tylko ukłonem w stronę przeszłości marki, lecz także zapowiedzią jej przyszłego języka stylistycznego. Samochód, owiany aurą ekskluzywności, został pokazany w serii mrocznych zwiastunów, które już teraz rozpalają wyobraźnię fanów motoryzacji. To nie jest kolejny „elektryk” – to manifest stylu i prestiżu w klasycznym wydaniu.
Nowy rozdział designu Mercedesa
Mercedes-Benz stoi u progu nowej ery stylistycznej. Jak ujawnił główny projektant marki, Gorden Wagener, nadchodzące coupé jest „kształtem rzeczy, które nadejdą”. Zdradził również, że inspiracją dla projektu była osłona chłodnicy z targów w Monachium, którą nazwał „iskrą kreatywnego impulsu”. To właśnie ona stała się punktem wyjścia dla nowego kierunku, w którym Mercedes planuje połączyć nostalgiczną elegancję z futurystyczną technologią. Pierwsze oficjalne grafiki ukazują muskularną sylwetkę o proporcjach klasycznego grand tourera: długi przód, krótki tył i niska linia dachu. Smukłe reflektory ze świetlnymi motywami w kształcie gwiazdy oraz monumentalna, w pełni podświetlana osłona chłodnicy jasno wskazują, że mamy do czynienia z elektrycznym napędem.
Hołd dla klasycznych coupe Mercedesa
Wagener przyznał, że inspiracją dla nowego projektu były koncepty Vision Mercedes-Maybach 6 Coupe i Cabriolet – jedne z najbardziej efektownych samochodów pokazowych w historii marki. Tamte modele z lat 2016 i 2017 zachwyciły proporcjami, detalami i duchem luksusu.
To samochody, które definiowały, czym może być nowoczesne piękno w motoryzacji.
Nowe coupé ma tchnąć w tamten duch nowe życie, łącząc klasyczną elegancję z nowoczesnym, cyfrowym wnętrzem.
Art Deco w wersji high-tech
Mercedes pokazał też krótkie ujęcie wnętrza: subtelne, ale wymowne. Całość spowita w błękitnym świetle, z materiałami przypominającymi luksusowe atelier. Styl inspirowany epoką Art Deco przenika się tu z nowoczesnymi technologiami. Można spodziewać się rozległych ekranów, które płynnie wtapiają się w architekturę deski rozdzielczej – podobnie jak w koncepcie Audi, o którym Wagener niedawno się wypowiadał. To połączenie klasy i technologii ma przypomnieć, że Mercedes wciąż potrafi łączyć kunszt rzemiosła z cyfrowym jutrem.
Symboliczny powrót do tradycji coupe
Nowy model może również zwiastować powrót do idei luksusowych dwudrzwiowych Mercedesów, które przez dekady były synonimem elegancji. Ostatnie wcielenia – S-Class Coupe i Cabriolet – zakończyły karierę kilka lat temu, pozostawiając lukę, którą Mercedes najwyraźniej zamierza wypełnić. Plotki o powrocie flagowego coupé nasiliły się już wcześniej, gdy marka zarejestrowała nazwy dwóch wariantów S-Class w wersjach Maybach i AMG. Oba miały bazować na obecnej generacji limuzyny, która przejdzie lifting w przyszłym roku.
Napęd elektryczny, ale z duszą
Zamknięta, w pełni podświetlana osłona chłodnicy jednoznacznie wskazuje na napęd elektryczny. Jednak – jak podkreślają źródła bliskie producentowi – Mercedes chce, by auto miało w sobie coś więcej niż tylko ciszę i zasięg. 1Celem jest odtworzenie emocji klasycznych coupe, tyle że w wersji zeroemisyjnej. Nie jest jednak jasne, czy projekt to jedynie wizja stylistyczna, czy też zapowiedź przyszłego modelu produkcyjnego.
To dopiero początek nowej ery projektowej Mercedesa.
Nowa filozofia: od Maybacha po EQS
Projekt ma też symbolicznie zmyć skazę po krytykowanym stylistycznie EQS-ie. Mercedes przyznał, że jego wcześniejsze projekty EV nie trafiły w gusta wszystkich klientów, dlatego teraz marka ma zamiar „na nowo nauczyć się piękna”. Nadchodzące coupe to zatem coś więcej niż tylko pokaz siły – to manifest estetyki przyszłości, w której luksus i emocje znów idą w parze.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Land Rover zmienia plany dotyczące baby Defendera. Chodzi o rodzaj napędu

Changan DEEPAL S05 PHEV wjeżdża do Polski. Oferuje do 100 km zasięgu na samym prądzie

Porsche jak Hyundai. Taycan otrzymuje ten sam gadżet, który Koreańczycy stosują od dawna

Mercedes-AMG ma problem za kulisami. Brakuje części do aut GT3



