⏱️ 3 min.

Nowa Omoda 5 2026/2027: brutalna zmiana stylu, świeże wnętrze i hybryda SHS-H w ofensywie

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

01-12-2025 12:12
Omoda 5 2026
Zdjęcie: x.com/notaguru3

Omoda 5 znów wywraca rynek do góry nogami. Ten chiński SUV, który dopiero co otrzymał układ hybrydowy SHS-H, przeszedł kolejny, znacznie głębszy lifting – z ostrzejszą stylistyką i całkowicie nową kabiną. Producent właśnie zaprezentował wersję na 2027 rok i jasno zasugerował, że edycja 2026/2027 będzie dostępna w trzech wariantach: z benzynowym 1.6 TGDI, hybrydą SHS-H oraz z napędem elektrycznym. Tak, to kolejna modernizacja w krótkim czasie – tempo chińskich marek wciąż potrafi zaskoczyć.

Omoda 5 już wcześniej miała status jednej z najgłośniejszych premier w swoim rynkowym segmencie. Hybrydowa odmiana SHS-H otrzymała napęd o mocy 224 KM i wyróżnik Eco, a elektryczny wariant z etykietą Zero Emissions zyskał dodatkową moc. Ten pakiet zmian celuje prosto w konkurentów pokroju Cupry Formentora, Mazdy CX-30, Nissana Qashqaia, Renault Arkany, Toyoty C-HR czy nadchodzącego Volkswagena T-Roca 2026.

Drugi lifting pod rząd: ostrzejszy przód i koniec z atrapą chłodnicy

Chery odsłaniając Omodę 5 w wersji 2027 i dało do zrozumienia, że wcześniejsza modernizacja była dopiero przystawką. Przód po raz pierwszy porzuca atrapę chłodnicy – element, który wcześniej budził mieszane opinie. Teraz pojawiły się bardziej dynamiczne linie, przeprojektowane LED-y i nowy zestaw agresywnych zderzaków. Z profilu uwagę zwracają świeże wzory felg aluminiowych z naciskiem na aerodynamikę, a z tyłu – nowa klapa bagażnika, światła w kształcie zygzaka oraz zmieniony spojler. Tablica rejestracyjna trafiła niżej, a dekoracyjne końcówki wydechu zniknęły całkowicie.

Wnętrze: dwa ekrany znikają, pojawia się tablet i cyfrowe zegary

Największa rewolucja czeka jednak w środku. Podwójne ekrany 12,3 cala ustąpiły miejsca nowemu duetowi: niewielkiemu cyfrowemu zestawowi wskaźników oraz dużemu, centralnie podwieszonemu tabletowi multimedialnemu. Uchwyt inspirowany Audi R8 i pierwszą generacją Peugeota 3008 nadaje kabinie niespodziewanie sportowy klimat. Do tego dochodzą nowe fotele, odświeżona konsola z bezprzewodową ładowarką, materiały w świeższych konfiguracjach kolorystycznych oraz dwuramienna kierownica z selektorem po prawej stronie. Ten projekt wnętrza sygnalizuje wejście Omody 5 w etap odważniejszej personalizacji, bliższy rozwiązaniom znanym z droższych marek.

 

Silniki: 1.6 T-GDI, hybryda SHS-H, elektryk i możliwe 4×4

Pod maską potwierdzono obecność turbodoładowanego silnika 1.6 TGDI, współpracującego z dwusprzęgłową skrzynią DCT, oraz hybrydowego układu SHS-H. W gamie pozostaje także wersja elektryczna. Producent dopuszcza wdrożenie wariantu 4×4, choć będzie to zależne od potrzeb klientów.

Ceny i dostępność: ofensywa cenowa trwa

Aktualna generacja startuje w Polsce od 109 900 zł za wersję 1.6 TGDI DCT. Hybryda kosztuje 119 500 zł. W przypadku edycji 2026/2027 oficjalnych cen jeszcze nie podano. Biorąc pod uwagę politykę chińskich producentów, można zakładać, że nowa Omoda zachowa agresyjną strategię cenową.

Producent zapowiada, że kolejne informacje pojawią się wkrótce – a w przypadku tej marki „wkrótce” może rzeczywiście oznaczać najbliższe tygodnie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.