Rząd przedłuża program CPN. Kierowcy mają jeszcze dwa tygodnie niższych stawek

Program „Ceny Paliwa Niżej” nie skończy się 15 maja 2026 roku. Rząd planuje przedłużyć go do 30 maja, więc kierowcy nadal mają korzystać z obniżonego VAT-u i niższej akcyzy na benzynę oraz olej napędowy.
Decyzja zapada w momencie, gdy ceny na stacjach są tylko częścią większej układanki. Rynek paliw pozostaje zależny od notowań ropy, cen diesla w portach oraz sytuacji politycznej poza Europą. To oznacza, że obecne obniżki mogą szybko zderzyć się z droższym surowcem.
Niższy VAT i akcyza zostają na dłużej
Pakiet osłonowy obejmuje obniżenie VAT-u na paliwo z 23 do 8%. Dodatkowo akcyza jest niższa o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze oleju napędowego. W praktyce oznacza to utrzymanie podatkowej poduszki, która ogranicza presję na ceny przy dystrybutorach.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że program będzie utrzymywany tak długo, jak analizy będą pokazywały wysokie ceny baryłki ropy i diesla w portach. Mechanizm ma działać przez rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki.
Ile kosztuje benzyna i diesel?
Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii na środę, 13 maja, benzyna 95 ma kosztować maksymalnie 6,28 zł/l. Benzyna 98 ma dojść do 6,87 zł/l. W przypadku oleju napędowego w materiale pojawiają się dwie wartości: 6,34 zł/l oraz 6,84 zł/l, więc bezpiecznie trzeba traktować tę część jako niespójną.
Dla kierowców najważniejsze jest jednak to, że program nie kończy się w połowie maja. Gdyby pakiet wygasł, presja podatkowa wróciłaby szybciej na pylony. Stacje paliw nie są instytucją charytatywną, choć czasem cenniki potrafią wyglądać, jakby miały ambicje artystyczne.
Prognozy są ostrożne, zwłaszcza dla diesla
Analitycy Reflex zakładają, że benzyna 95 może spaść do 6,17 zł/l. Ich scenariusz dla diesla mówi o poziomie 6,90 zł/l, a dla LPG o cenie w okolicach 3,68 zł/l. To nadal wariant korzystny dla kierowców, ale niepozbawiony ryzyka.
Magdalena Robak z e-petrol.pl ocenia sytuację ostrożniej. W jej prognozie benzyna 95 mieści się w widełkach 6,27-6,36 zł/l, a olej napędowy w zakresie 6,99-7,11 zł/l. Największym problemem pozostaje diesel, bo jego zapasy w USA są najniższe od 2005 roku.
Bliski Wschód może szybko zepsuć rachunki
Na ceny paliw wpływa nie tylko polska polityka podatkowa. Donald Trump zasugerował możliwość zerwania zawieszenia broni z Iranem, a to natychmiast podnosi znaczenie Cieśniny Ormuz. Ten rejon jest jednym z kluczowych punktów światowego handlu ropą.
Rynek paliw nie lubi niepewności, a konflikt wokół Iranu daje jej aż za dużo. Nawet jeśli ceny w Polsce spadają dzięki rządowym działaniom, globalne napięcia mogą szybko ograniczyć ten efekt. Właśnie dlatego obecne stawki mogą być dla kierowców chwilą oddechu, a nie początkiem długiego trendu.
Przedłużenie programu nie oznacza końca ryzyka
Rządowy program kupuje czas, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Obniżone VAT i akcyza pomagają przy dystrybutorze, lecz nie zatrzymują wzrostu cen ropy ani diesla na światowych rynkach. Jeśli sytuacja geopolityczna pogorszy się, stacje mogą szybko dostać nowe impulsy do podwyżek.
Dla kierowców najważniejsza data to teraz 30 maja 2026 roku. Do tego czasu program „Ceny Paliwa Niżej” ma nadal amortyzować ceny benzyny i diesla. Po tej dacie wszystko będzie zależeć od kolejnej decyzji rządu oraz tego, czy światowy rynek paliw znów postanowi przypomnieć, kto tu naprawdę trzyma rękę na kurku.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Ta chińska marka mocno weszła w hybrydy plug-in. Trzy modele TOP 10 nad Wisłą

Niemiecka motoryzacja bije na alarm. Może zniknąć 225 tys. miejsc pracy

Kimi Antonelli jest na prowadzeniu, ale słabe starty źle wróżą w Monako

Verstappen rozkręca modę na Nordschleife. Kierowcy F1 patrzą z zazdrością




