⏱️ 4 min.

Peugeot 408 po liftingu: ostrzejszy przód, nowe światła i cichsze aktualizacje dla E-408

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

10-01-2026 23:01
Peugeot 408 po liftingu: ostrzejszy przód, nowe światła i cichsze „upgrade’y” dla E-408

Peugeot odświeżył 408 i zrobił to sprytnie: na pierwszy rzut oka dostajesz mocniej zarysowany przód, a pod spodem kilka zmian, które najbardziej doceni ten, kto faktycznie jeździ i ładuje. Debiut odświeżonego modelu odbył się w Brukseli, gdzie marka pokazała, że „lifting” nie musi oznaczać tylko nowych zderzaków. Najwięcej dzieje się w detalach, a najmniej w miejscach, w których i tak nikt rozsądny nie szuka rewolucji.

Salon w Brukseli trwa w najlepsze, więc 408 wraca na scenę jako fastbackowy crossover z bardziej sportowym, bardziej „premium” sznytem. Zmiany są czytelne, ale nie krzyczą na kilometr. To raczej dopracowanie tego, co już było, niż próba udawania zupełnie nowego modelu.

Nowy przód: dzielone światła, „pazury” i czystsza twarz

Peugeot „schował kły” 408 w tym sensie, że przód stał się mniej agresywny w wyrazie, a bardziej uporządkowany. Najważniejszy element to dzielone moduły oświetlenia. Górna część ma trzy „pazury”, które pełnią rolę świateł do jazdy dziennej oraz kierunkowskazów z animacją. Niżej siedzą właściwe reflektory.

Są celowo schowane wizualnie i otoczone czarnymi, błyszczącymi wstawkami, żeby zlewały się z tłem. Do tego dochodzi bardziej wyrazista osłona chłodnicy, a w droższych wersjach także podświetlane logo. Emblemat lwa ma jeszcze jedną funkcję: za nim ukryto czujnik radarowy, co ma porządkować wygląd przodu. Zmienił się też zderzak i centralny wlot powietrza. Ten ostatni przechodzi z faktury „plastra miodu” na poziome linie, więc całość wygląda spokojniej i bardziej elegancko. Peugeot 408 po liftingu: ostrzejszy przód, nowe światła i cichsze „upgrade’y” dla E-408

Tył i kolory: świecący napis „Peugeot” i Flare Green z efektem kameleona

Z tyłu rewolucji nie ma, ale są akcenty, które łatwo wyłapać. Klasyczne logo ustąpiło miejsca podświetlanemu napisowi „Peugeot”. Do tego dochodzą czarne, błyszczące dodatki i odświeżone tylne lampy. Ważny detal dla tych, którzy lubią kolor „z charakterem”: nowa paleta obejmuje ekskluzywny Flare Green. W słońcu ma być jaskrawo żółty, a w cieniu przechodzić w głęboką zieleń. W praktyce to lakier, który będzie wyglądał inaczej zależnie od światła, więc zdjęcia w ogłoszeniu mogą być mniej pomocne niż zwykle. Na kołach też jest nowość: odświeżony 408 dostaje wzory felg w rozmiarach od 17 do 20 cali.

W kabinie: zmiany „po cichu”, ale jest nowy zestaw wskaźników

W środku zmiany są znacznie subtelniejsze niż na zewnątrz. Pojawiają się nowe wykończenia i tapicerki, które mają odświeżyć odbiór kabiny, ale bez przewracania projektu do góry nogami. Najbardziej konkretna nowość to 10-calowy cyfrowy zestaw wskaźników z poprawioną grafiką. Obok zostaje znany 10-calowy ekran systemu multimedialnego.

E-408: ta sama bateria 58,2 kWh, ten sam motor, ale więcej funkcji pod ładowanie

E-408 zachowuje pakiet akumulatorów NMC o pojemności 58,2 kWh. Napędza go silnik elektryczny o mocy 213 KM i momencie 343 Nm. Deklarowany zasięg w cyklu mieszanym WLTP to 456 km. Układ napędowy nie jest tu „nową historią”, ale lista funkcji została dopisana pod codzienne ładowanie. Najważniejsza zmiana to przygotowanie akumulatora do ładowania.

W chłodne dni kierowca może uruchomić podgrzewanie baterii przyciskiem w systemie. W wersji GT idzie to krok dalej: nawigowanie do stacji ładowania ma automatycznie uruchamiać przygotowanie baterii w odpowiednim momencie. Do tego dochodzą:

  • Plug & Charge, czyli ładowanie z automatycznym uwierzytelnianiem (bez „żonglowania” aplikacjami, o ile infrastruktura to obsługuje).
  • Vehicle To Load z mocą do 3,5 kW, czyli możliwość zasilenia z auta zewnętrznych urządzeń.
  • Funkcja limitu 80% na ładowaniu prądem przemiennym w domu, dla tych, którzy wolą nie dobijać do 100% przy każdym podpięciu.

Są też hybrydy: plug-in 240 KM i klasyczna hybryda z wynikiem 5 l/100 km

Jeśli pełny elektryk to jeszcze nie ten etap, odświeżony 408 nadal będzie oferowany także jako hybryda plug-in. Taki układ składa się z benzynowego silnika 180 KM, silnika elektrycznego 125 KM, akumulatora litowo-jonowego 14,6 kWh oraz 7-biegowej skrzyni dwusprzęgłowej. Moc systemowa to 240 KM, a zasięg w trybie elektrycznym ma sięgać 85 km.

W gamie zostaje też „zwykła” hybryda. Tu benzynowy silnik ma 145 KM i współpracuje ze zelektryfikowaną 6-biegową skrzynią dwusprzęgłową. Deklarowane zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP wynosi 5 l/100 km.

Co z ceną i dostępnością?

W opublikowanych informacjach prasowych nie ma cen ani szczegółów rynkowego startu sprzedaży. Na ten moment wiadomo przede wszystkim, co zmienia się w stylistyce oraz jakie nowości dostaje E-408 i wersje hybrydowe. Reszta rozstrzygnie się dopiero przy cennikach i realnych konfiguracjach.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.