Audi złożyło wniosek patentowy dotyczący napędu elektrycznego z benzynowym przedłużaczem zasięgu. Najciekawszym elementem rozwiązania jest drugi silnik elektryczny, który zależnie od sytuacji może napędzać jedną z osi albo współpracować z jednostką spalinową jako generator.
Audi chce połączyć napęd na cztery koła z przedłużaczem zasięgu
Koncepcja zakłada samochód z dwoma silnikami elektrycznymi, po jednym na każdą oś. Podczas jazdy to właśnie one odpowiadają za napędzanie kół, natomiast jednostka spalinowa pełni funkcję przedłużacza zasięgu i może służyć do uzupełniania energii w akumulatorze.
Samochody wykorzystujące podobną zasadę działania nie są nowością. W takim układzie benzyniak nie musi bezpośrednio napędzać kół, lecz wytwarza energię potrzebną do dalszej jazdy. Audi proponuje jednak inne wykorzystanie jednego z elementów elektrycznego układu napędowego.
Drugi silnik elektryczny zmieni się w generator
Kluczowy pomysł dotyczy sytuacji, w której samochód nie potrzebuje napędu na obie osie. Drugi silnik elektryczny może zostać wtedy odłączony od kół, a następnie połączony z silnikiem spalinowym.
W takiej konfiguracji przestaje on pełnić funkcję napędową i zaczyna pracować jako generator. Silnik spalinowy dostarcza jej energię mechaniczną, która następnie może zostać przekształcona w energię elektryczną dla układu wysokonapięciowego i akumulatora.

fot. Audi
Gdy wymagany jest napęd na cztery koła, dodatkowy silnik elektryczny ponownie może zostać wykorzystany do napędzania drugiej osi. Zarządzaniem trybami pracy ma zajmować się układ sterujący, który na bieżąco określa, kiedy potrzebny jest napęd obu osi.
Mniej osobnych podzespołów w układzie
Na pierwszy rzut oka rozwiązanie wydaje się bardziej skomplikowane od typowego przedłużacza zasięgu. Audi wskazuje jednak, że może ograniczyć liczbę potrzebnych komponentów, ponieważ układ nie wymaga osobnej maszyny elektrycznej przeznaczonej wyłącznie do pełnienia funkcji generatora.
Ta sama jednostka elektryczna może więc wykonywać dwa zadania. W jednym trybie zapewnia napęd drugiej osi, a w innym pozwala silnikowi spalinowemu wytwarzać energię elektryczną.
Patent nie oznacza jeszcze samochodu produkcyjnego
Na razie rozwiązanie pozostaje koncepcją opisaną we wniosku patentowym. Nie ma gwarancji, że Audi zastosuje taki układ w seryjnym samochodzie, a sam patent nie przesądza również, kiedy ewentualnie mogłoby to nastąpić.
Pomysł pokazuje jednak, w jaki sposób producent rozważa połączenie zalet elektrycznego napędu na cztery koła z benzynowym przedłużaczem zasięgu. Zamiast instalować osobny generator, Audi chce wykorzystać komponent, który już znajduje się w dwusilnikowym układzie elektrycznym.






