Koniec z dożywotnim prawem jazdy. Nadchodzą badania, limity i surowsze zasady

Unia Europejska zmienia zasady dotyczące prawa jazdy i chce mocniej ujednolicić przepisy w całej Wspólnocie. Najważniejsze zmiany obejmują ograniczenie ważności dokumentu, obowiązkowe badania zdrowia oraz ostrzejsze reguły dla części kierowców. Reforma ma też sprawić, że sankcje nałożone w jednym kraju będą realnie odczuwalne w całej Unii.
Nowe przepisy zakładają, że prawo jazdy na samochody osobowe i motocykle nie będzie już dokumentem wydawanym praktycznie na całe życie. Maksymalny okres ważności ma wynosić piętnaście lat.
Państwa członkowskie będą mogły skrócić ten czas do dziesięciu lat, jeśli dokument pełni również funkcję dowodu tożsamości.
Badania lekarskie przy pierwszym wydaniu i odnowieniu
Jedną z najważniejszych zmian jest powiązanie prawa jazdy ze stanem zdrowia kierowcy. Badania lekarskie mają stać się warunkiem nie tylko uzyskania pierwszego dokumentu, ale także każdego kolejnego odnowienia.
Kontrola ma koncentrować się przede wszystkim na wzroku i układzie sercowo-naczyniowym, bo to właśnie te obszary są kluczowe dla bezpiecznego prowadzenia pojazdu.
Surowsze zasady dla seniorów i początkujących
Reforma przewiduje też osobne podejście do wybranych grup kierowców. Kraje członkowskie będą mogły wprowadzić ostrzejszy reżim dla osób po 65. roku życia, w tym częstsze kontrole zdrowotne albo obowiązkowe kursy przypominające.
To temat, który budzi najwięcej emocji, bo łatwo tu wejść na cienki lód między bezpieczeństwem a nadmiarem formalności. Dla nowych kierowców pojawi się jednolity dwuletni okres próbny. W tym czasie surowiej mają być traktowane wykroczenia takie jak jazda po alkoholu czy brak pasów bezpieczeństwa.
Nowicjusz za kierownicą ma mieć mniej marginesu błędu, i akurat tu Bruksela nie zamierza mrugać światłami na pobłażanie.
Koniec z ucieczką przed karą za granicą
Zmiany obejmują również uznawanie sankcji między państwami. Informacja o zakazie prowadzenia pojazdów albo odebraniu dokumentu ma automatycznie trafiać do kraju, który wydał prawo jazdy. W praktyce kara orzeczona w jednym państwie Unii ma wywoływać skutki także w całej reszcie wspólnoty.
To ważna zmiana dla kierowców poruszających się między krajami. Dotąd różnice między systemami pozwalały czasem rozmyć odpowiedzialność. Po reformie międzynarodowa wymiana informacji ma stać się znacznie prostsza i bardziej automatyczna.
Kiedy nowe zasady zaczną działać
Zgodnie z przedstawionym harmonogramem, państwa członkowskie mają trzy lata na wdrożenie unijnych przepisów do prawa krajowego. Następnie przewidziano jeszcze rok na pełne uruchomienie systemu w praktyce.
Jeśli plan zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, kierowcy odczują skutki reformy w perspektywie około czterech lat. Materiał wskazuje też, że państwa zachowają pewną swobodę przy wdrażaniu przepisów.
W części przypadków badania lekarskie będą mogły zostać zastąpione innymi rozwiązaniami, na przykład oświadczeniami. Kierunek zmian pozostaje jednak jasny: większa kontrola nad tym, kto siada za kierownicą i na jak długo zachowuje uprawnienia.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



