⏱️ 3 min.

RAV4 jako pickup? To pomysł Toyoty, ale bez oficjalnych planów

Zdjęcie autora artykułu

Redakcja MotoGuru.pl

23-06-2026 15:06
Toyota RAV4 HEV GRS 2026
fot. Toyota

Toyota coraz wyraźniej flirtuje z pomysłem kompaktowego pickupa na bazie RAV4, ale nadal nie potwierdza prac nad takim modelem. Marka widzi potencjał w aucie o samonośnej konstrukcji, które mogłoby wejść w segment Forda Mavericka i Hyundaia Santa Cruz. Na razie należy to postrzegać w kategoriach kuszącej możliwości niż rzeczywistej zapowiedzi premiery.

Dealerzy chcą mniejszego pickupa, Toyota studzi emocje

Amerykańscy dealerzy Toyoty już sygnalizują zapotrzebowanie na kompaktowego pickupa. Tetsuo Ogawa, szef Toyota North America, przyznał, że popyt na taki model istnieje, a pickup oparty na RAV4 jest dla marki szansą. Ogawa nie obiecuje jednak szybkiej premiery. Z jego wypowiedzi wynika, że dealerzy mogą chcieć takiego auta nawet „dziś albo jutro”, ale Toyota potrzebuje czasu, by przejść od pomysłu do gotowego produktu.

RAV4 jako baza dla pickupa ma sens

Nowa Toyota RAV4 została niedawno pokazana w Australii, a jej główny inżynier Yoshinori Futonagane odniósł się do pomysłu pickupa o samonośnym nadwoziu. Taka konstrukcja różni się od klasycznej ramy znanej z bardziej użytkowych pickupów i zwykle lepiej pasuje do aut nastawionych na codzienną jazdę. Futonagane powiedział:

Przyznaję, macie rację. Rynek pickupa o samonośnym nadwoziu jest całkiem atrakcyjny. Nie ma oficjalnych planów ani niczego związanego z rozwojem takiego pickupa. Ale gdzieś w głębi serca wszyscy myślimy: czy to nie byłoby fajne?

Ford Maverick byłby najważniejszym punktem odniesienia

Kompaktowy pickup na bazie RAV4 celowałby w rynek amerykański i bezpośrednio w Forda Mavericka, czyli auto, które pokazało, że w USA jest miejsce na mniejszego, bardziej osobowego pickupa. W tle jest też Hyundai Santa Cruz, oparty konstrukcyjnie na Tucsonie. Ten model nigdy nie stał się w USA szczególnie mocnym sprzedażowym hitem, a według ostatnich doniesień jego przyszłość może być krótsza, niż pierwotnie zakładano. Dla Toyoty to jednocześnie ostrzeżenie i okazja.

Toyota ma mocniejsze karty niż Hyundai

Ewentualny pickup Toyoty miałby ważną przewagę wizerunkową. Marka ma w USA bardzo silną reputację w segmencie pickupów, a Tacoma i Tundra od lat budują zaufanie klientów szukających aut użytkowych. Do tego japoński producent ma już doświadczenie z mniejszymi konstrukcjami. Firma przygotowała pickupa opartego na Corolli Cross z myślą o Ameryce Południowej, więc pomysł mniejszego auta z otwartą skrzynią ładunkową nie jest dla niej niczym egzotycznym.

Na razie to „zapowiedź bez pokrycia”

Najważniejsze jest to, że Toyota nie potwierdziła produkcyjnego pickupa na bazie RAV4. Marka dopuszcza taki kierunek, mówi o zainteresowaniu rynku i dealerów, ale nie podaje daty, specyfikacji ani statusu projektu. To typowe badanie gruntu przed większą decyzją. Toyota ma bazę techniczną, rozpoznawalność RAV4 i silne pickupowe portfolio, ale wejście w segment kompaktowych pickupów nadal wymaga ostrożności.

Toyota oferuje pickupa również na polskim rynku. Nowy Hilux w wariancie z tradycyjnym napędem spalinowym kosztuje od 169 900 zł netto, natomiast wersja elektryczna podnosi cenę „na start” do 229 900 zł netto. Nie ma się jednak co łudzić – głównymi rynkami zbytu dla pickupów pozostają USA i Kanada. Europa jest pod tym względem daleko w tyle i pod kątem preferencji klientów ustępuje Azji, Ameryce Łacińskiej, Bliskiemu Wschodowi oraz Afryce.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl