Renault chce znacznie skrócić czas potrzebny na opracowywanie nowych samochodów i zbliżyć się pod tym względem do chińskich producentów. François Provost, dyrektor generalny Renault Group, zastrzega jednak, że szybkość nie może odbywać się kosztem jakości, dlatego w przypadku całkowicie nowych konstrukcji koncern nie zamierza schodzić poniżej około dwóch lat.
Renault celuje w dwuletni cykl rozwoju samochodu
Francuski koncern chce przyspieszyć tworzenie nowych modeli poprzez szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji, cyfrowych bliźniaków oraz modułowych platform. Celem jest ograniczenie typowego cyklu rozwojowego do około dwóch lat, co ma pozwolić sprawniej reagować na coraz szybsze zmiany na rynku motoryzacyjnym.
Według François Provosta istnieje jednak granica, której Renault nie powinno przekraczać. Przy samochodzie projektowanym od podstaw producent nadal musi przeprowadzić rozbudowany program prób, dlatego skracanie harmonogramu nie może oznaczać rezygnacji z fizycznych testów.
Miliony kilometrów testów nadal mają pozostać
Renault zamierza wciąż sprawdzać auta w rzeczywistych warunkach, obejmujących między innymi niskie i wysokie temperatury. Testy drogowe mają pozwalać wychwycić problemy, których nie udało się wykryć podczas symulacji komputerowych.
Provost podkreśla, że w razie wątpliwości dotyczących jakości premiera samochodu może zostać przesunięta. Presja na skrócenie czasu rozwoju nie ma więc według deklaracji koncernu pierwszeństwa przed dopracowaniem produktu.
Nowe Twingo potrzebowało więcej czasu
Dwa lata nie są przy tym sztywnym terminem dla każdego projektu. W przypadku całkowicie nowego samochodu wykorzystującego nową architekturę okres rozwoju może być dłuższy. Jako przykład wskazywane jest elektryczne Renault Twingo, którego opracowanie zajęło około dwóch i pół roku.

fot. Dacia
Sytuacja wygląda inaczej przy modelach pochodnych, które mogą korzystać z dużej części istniejących już rozwiązań technicznych. W takim przypadku Renault Group jest w stanie zejść znacznie poniżej dwóch lat.
Dacia Spring powstała w zaledwie 16 miesięcy
Najlepszym przykładem jest nowa generacja Dacii Spring. Wykorzystuje ona rozwiązania opracowane wcześniej dla Renault Twingo i od rozpoczęcia projektu do gotowego samochodu potrzebował około 16 miesięcy. To najszybciej zrealizowany program samochodowy w historii Renault Group.
Tak krótki termin był możliwy właśnie dlatego, że Spring nie powstawała jako całkowicie niezależna konstrukcja. Samochód korzysta ze wspólnej architektury z Twingo, a produkcja obu modeli odbywa się w zakładzie Renault w słoweńskim Novo Mesto.
„Chińskie tempo” po europejsku
Renault już wcześniej otwarcie mówiło o potrzebie działania w tempie znanym z Chin. Poprzedni szef grupy, Luca de Meo, określał strategię szybkiego tworzenia nowych samochodów właśnie jako przejście na „China speed”, a koncern rozwijał narzędzia pozwalające skrócić cały proces projektowania.
Podejście François Provosta pokazuje jednak, że Renault nie zamierza kopiować tej filozofii bez ograniczeń. Koncern chce eliminować zbędne etapy i korzystać z nowych technologii, lecz jednocześnie pozostawić czas na walidację konstrukcji. W praktyce oznacza to, że 16 miesięcy może wystarczyć dla modelu bazującego na gotowej technice, ale nie ma stać się standardem dla każdego nowego Renault.






