Chińczycy o krok od fabryki MG w Europie. SAIC ma już upatrzone miejsce

SAIC Motor przyspiesza prace nad pierwszą europejską fabryką samochodów. Najmocniejszym kandydatem jest Ferrol w hiszpańskiej Galicji, gdzie chiński koncern miał już wskazać konkretny teren pod budowę. Dla MG byłby to ważny krok w stronę lokalnej produkcji w Europie.
Ferrol wysuwa się na prowadzenie
Ferrol leży niedaleko A Coruña, w północno-zachodniej części Hiszpanii. To właśnie tam SAIC Motor koncentruje dziś uwagę przy projekcie europejskiego zakładu dla marki MG. W grze jest konkretna działka w strefie portowej, choć decyzja nie oznacza jeszcze automatycznego startu inwestycji.
Region od dłuższego czasu zabiega o chiński projekt. Prezydent Galicji Alfonso Rueda odwiedził Chiny, gdzie spotkał się z władzami SAIC, w tym z prezesem Xiaoqiu Wangiem. Rozmowy dotyczyły inwestycji przemysłowych oraz szerszej współpracy handlowej z Galicją.
Dlaczego Hiszpania, a nie Węgry albo Czechy?
SAIC analizował także inne lokalizacje w Europie, w tym Węgry i Czechy. Ostatecznie przewagę zyskała Hiszpania, a konkretnie Galicja. Kluczowe znaczenie ma położenie blisko Wielkiej Brytanii, która pozostaje głównym europejskim rynkiem marki MG.
Przedstawiciele chińskiego koncernu oglądali kilka miejsc w regionie. Wśród kandydatów były port w Vigo, obszar przemysłowy Plisan oraz tereny między As Pontes i Narón. Ferrol wyróżnia się logistyką, bo port może odegrać centralną rolę w pierwszej fazie działania zakładu.
Na początku montaż z chińskich zestawów
Fabryka nie byłaby ogromnym kompleksem na skalę największych europejskich zakładów. Planowana zdolność produkcyjna wynosi około 120 tys. samochodów rocznie. To jednak wystarczy, by SAIC zmniejszył dystans między produkcją a europejskimi klientami.
Pierwszy etap ma opierać się na montażu aut z zestawów dostarczanych z Chin. Właśnie dlatego port w Ferrol jest tak ważny dla całego przedsięwzięcia. Infrastruktura portowa wymaga jednak modernizacji, aby obsłużyć duże statki wykorzystywane przez grupę.
Jest jeszcze jeden problem do rozwiązania
Największym znakiem zapytania pozostaje zgodność nowej inwestycji z działalnością firmy, która już jest obecna w tej strefie. Chodzi o Windwaves, specjalizującą się w stalowych strukturach dla pływających farm wiatrowych. Spółka ma trzydziestoletnią koncesję na około osiem hektarów terenu.
Windwaves planuje tam zakład o powierzchni przekraczającej 12 tys. m². To może komplikować ulokowanie fabryki SAIC w wybranym miejscu. Regionalna administracja pracuje nad tym problemem, bo polityczne wsparcie dla chińskiej inwestycji pozostaje mocne.
MG chce być bliżej Europy
Dla SAIC lokalna fabryka byłaby czymś więcej niż tylko kolejną pozycją w mapie produkcyjnej. Europejski zakład ułatwia logistykę, skraca łańcuch dostaw i wzmacnia wizerunek marki, która chce konkurować nie tylko ceną. W przypadku MG ma to szczególne znaczenie, bo marka mocno rozpycha się na Starym Kontynencie.
Na razie Ferrol wygląda na faworyta, ale projekt wciąż ma warunki do spełnienia. Jeśli SAIC dopnie kwestie portowe i terenowe, Galicja może stać się pierwszym europejskim przyczółkiem produkcyjnym MG. A to już nie jest drobna ciekawostka z rubryki „chińskie auta w Europie”, tylko realna zmiana układu sił.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Ferrari znalazło sposób na kryzys na Bliskim Wschodzie

Porsche odzyskało rekord utracony na rzecz Chińczyków. Taycan Turbo GT lepszy od ponad 3000-konnego Yangwanga!

Golf GTI Edition 50 odzyskuje koronę Nürburgringu. Honda traci koronę o ułamek sekundy

Red Bull przebudował RB22 i od razu wrócił do gry. Miami pokazało skalę zmian




