To Suzuki Vitara przejechało ponad 700 tys. km. Nadal ma oryginalne silnik i skrzynię biegów

Suzuki Vitara z 2017 roku przejechało w Wielkiej Brytanii około 702 000 km i nadal korzysta z oryginalnego silnika, skrzyni biegów oraz układu wydechowego. Auto należy do kierowcy z Bedford i średnio rocznie pokonywało około 77 000 km.
Najciekawsze jest nie to, ile przejechała, ale czego nie wymieniono
Ten konkretny egzemplarz ma 1,6-litrowy silnik benzynowy i od nowości pozostaje w rękach właściciela z Bedfordshire. Samochód był regularnie serwisowany, a mimo ekstremalnego przebiegu nie zgłoszono w nim wycieków oleju.
Lista poważnych napraw okazuje się zresztą zaskakująco krótka. Największą ingerencją była wymiana gumowej osłony półosi, czyli elementu, który w wielu autach poddaje się znacznie wcześniej niż po setkach tysięcy kilometrów.
15 kompletów opon i zwykła obsługa zamiast remontu
Vitara pokonywała rocznie ponad 77 000 km. To dystans typowy raczej dla samochodów flotowych, taksówek albo aut intensywnie użytkowanych zawodowo, a nie dla niewielkiego SUV-a z benzynowym silnikiem. W czasie eksploatacji samochód zużył 15 kompletów opon.
Poza tym obsługa miała ograniczać się głównie do typowych części eksploatacyjnych, takich jak np. klocki hamulcowe. Największą rolę odegrała tu nie magia japońskiej niezniszczalności, tylko regularny serwis i konsekwentne reagowanie na zużycie.
Mały SUV, bardzo duży przebieg
Suzuki Vitara nigdy nie było samochodem budowanym wokół luksusu, wielkiej mocy czy efektu „wow”. Ten przypadek pokazuje jednak inną wartość: prostą konstrukcję, rozsądny silnik i spokojną eksploatację.
Wyświetl ten post na Instagramie
W polskich realiach auta z przebiegiem 200 000–300 000 km często są już traktowane podejrzliwie. Brytyjska Vitara z wynikiem około 702 000 km pokazuje, że sam przebieg nie jest wyrokiem. Znacznie ważniejsze są historia obsługi, sposób użytkowania i to, czy właściciel nie odkładał serwisu „na potem”.
Coraz więcej aut przekracza granicę 160 tys. km
Dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że kierowcy coraz dłużej zatrzymują swoje samochody. Według informacji uzyskanych przez eBay, ponad 4,36 mln aut ma przebieg od około 161 000 do 240 000 km. Kolejne 1,2 mln samochodów przejechało od około 241 000 do 320 000 km, a 286 630 aut mieści się w zakresie od około 322 000 do 401 000 km.
Najbardziej ekstremalna grupa też istnieje: 2699 pojazdów ma na liczniku ponad 805 000 km.
Wysoki przebieg nie zabija auta. Zaniedbania już tak
Przypadek Suzuki pokazuje prostą zależność. Samochód intensywnie użytkowany, ale regularnie serwisowany, może starzeć się wolniej niż auto z niskim przebiegiem, które przez lata jeździło od awarii do awarii. Dobry serwis nadal pozostaje jedną z najtańszych form ochrony przed drogimi naprawami.
Wymiana oleju, filtrów, kontrola hamulców i uzupełnianie płynów brzmią banalnie, ale to właśnie te czynności często decydują, czy auto dożyje naprawdę dużych przebiegów. Suzuki Vitara z Bedford jest tu bardzo mocnym argumentem.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Kimi Antonelli jedzie do Barcelony z serią zwycięstw

SEAT Arona tanieje. Miejski crossover schodzi poniżej 80 tys. zł

Oto najmłodsi zwycięzcy GP Monako. Na czele Antonelli

Nowe Audi Q7 2027 na start wyłącznie z dieslem V6 i quattro. Ile kosztuje?



