Taka będzie Skoda Peaq. 7 miejsc i 488 cm długości

Skoda Peaq będzie największym elektrycznym SUV-em tej czeskiej marki i otrzyma kabinę dla siedmiu osób. Model ma rozstaw osi sięgający około 296 cm, a oficjalna prezentacja odbędzie się w ciągu najbliższych tygodni. W gamie czeskiego producenta Peaq dołączy do Elroqa, Enyaqa i mniejszego Epiqa.
Wnętrze zapowiada się jako najważniejszy argument tego modelu. Skoda mówi o celu stworzenia auta z najlepszą przestronnością w segmencie, a projekt kabiny podporządkowano właśnie pasażerom, nie efektownym sztuczkom.
Trzeci rząd nie jest tu przypadkowym dodatkiem
Duży panoramiczny dach sięga niemal do trzeciego rzędu siedzeń. Z tyłu pojawia się też małe, stałe okno, które ma poprawić wrażenie przestrzeni w miejscu zwykle traktowanym po macoszemu.
Fotel kierowcy ustawiono wyżej i bliżej kierownicy. To drobny detal, ale w dużym SUV-ie może robić różnicę, bo pozwala inaczej rozplanować kabinę i wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów.
Większa od Enyaqa i Kodiaqa
Dokładne wymiary nie są jeszcze oficjalne, ale Peaq ma mieć około 488 cm długości. To o 22 cm więcej niż Enyaq i o 12 cm więcej niż Kodiaq, czyli znany siedmioosobowy SUV Skody z silnikiem spalinowym.
Rozstaw osi wynosi około 296 cm. W porównaniu z Kodiaqiem to o 17 cm więcej, a jednocześnie jedna z największych wartości możliwych do wykorzystania na platformie MEB. Pod względem wysokości Peaq osiąga 166 cm. To o 4 cm więcej niż Enyaq, więc auto nie próbuje udawać niskiego crossovera, tylko pełnowymiarowego SUV-a z elektryczną architekturą.
Flagowiec z innym logo na masce
Karoseria wciąż pozostaje zamaskowana, ale widać już charakterystyczne światła w kształcie litery T. Ten motyw pojawia się z przodu i z tyłu, więc Skoda wyraźnie buduje dla Peaqa własną sygnaturę stylistyczną. Na masce znajduje się centralne przetłoczenie, a tradycyjne logo zastąpił napis Skoda.
Do tego dochodzą mocno zarysowane nadkola i lekko opadająca linia dachu. Klamki chowają się w nadwoziu. W aucie tej wielkości to nie tylko modny detal, ale też sposób na poprawę aerodynamiki, choć fizyki SUV-a nie da się oczywiście wyprosić z pokoju samym sprytnym uchwytem.
Napęd pozostaje największą niewiadomą
Skoda nie podała jeszcze informacji o układach napędowych. Peaq powstaje jednak na platformie MEB, więc naturalnym kierunkiem są różne warianty akumulatorów oraz konfiguracje z jednym lub dwoma silnikami.
W przypadku wersji dwusilnikowych można oczekiwać napędu na cztery koła. To szczególnie istotne przy modelu, który będzie pełnił rolę dużego, rodzinnego SUV-a i jednego z najbardziej reprezentacyjnych aut w gamie.
Peaq ustawi się nad Enyaqiem
W hierarchii marki Peaq zajmie miejsce nad Enyaqiem. Większy od niego w gamie osobowej pozostanie tylko Superb w nadwoziu kombi, ale pod względem SUV-ów nowy model będzie szczytem oferty Skody.
Równolegle czeska marka rozwija niższe segmenty elektrycznej gamy. Mniejszy Epiq zostanie pokazany 19 maja, więc Skoda w krótkim czasie domknie ofertę od miejskiego crossovera po siedmioosobowego SUV-a.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Ta chińska marka mocno weszła w hybrydy plug-in. Trzy modele TOP 10 nad Wisłą

Niemiecka motoryzacja bije na alarm. Może zniknąć 225 tys. miejsc pracy

Kimi Antonelli jest na prowadzeniu, ale słabe starty źle wróżą w Monako

Verstappen rozkręca modę na Nordschleife. Kierowcy F1 patrzą z zazdrością





