Tesla pokazała nowy fragment Roadstera i potwierdziła prezentację długo wyczekiwanego samochodu. Model zapowiedziany jeszcze w 2017 roku ma zostać ujawniony 1 października, a najnowszy materiał zdradza świetlny pas biegnący przez niemal całą szerokość przodu. Największą niewiadomą pozostaje jednak to, czy podczas wydarzenia zobaczymy samochód bliski produkcji, czy przede wszystkim demonstrację możliwości technologicznych tego amerykańskiego producenta.
Tesla Roadster z nową sygnaturą świetlną
Najnowszy teaser trwa zaledwie kilka sekund, ale pokazuje jeden z pierwszych konkretnych elementów nowego Roadstera. Przednie światła łączy bardzo wąski pas świetlny, który rozciąga się niemal przez całą szerokość samochodu. Tesla zapowiedziała przy tym kolejne informacje na przyszły tydzień.
Może to oznaczać znaczące odejście od projektu pokazanego w 2017 roku. Ówczesny prototyp miał obłe i stosunkowo spokojne linie, odpowiadające ówczesnemu językowi stylistycznemu marki. Od tego czasu Tesla wprowadziła jednak Cybertrucka i zaczęła znacznie chętniej sięgać po ostre, geometryczne kształty.
Projekt ma już dziewięć lat
Roadster drugiej generacji został po raz pierwszy zaprezentowany w 2017 roku, lecz do tej pory nie wszedł do produkcji. Pierwsza generacja tego modelu była natomiast wytwarzana w latach 2008–2012 i odegrała szczególną rolę w historii Tesli jako jej pierwszy seryjny samochód elektryczny.

fot. Tesla
Od zapowiedzi następcy zmienił się nie tylko rynek, lecz także sama Tesla. Firma coraz mocniej koncentruje się na autonomicznej jeździe, robotaksówkach, sztucznej inteligencji i robotach humanoidalnych. W rezultacie Roadster może być jednym z ostatnich nowych modeli marki projektowanych przede wszystkim z myślą o samodzielnym prowadzeniu przez kierowcę.
Parametry z 2017 roku nie robią już takiego wrażenia
Pierwotne założenia były niezwykle ambitne. Tesla zapowiadała przyspieszenie od 0 do 96 km/h w 1,9 s, osiągnięcie 160 km/h po 4,2 s oraz pokonanie ćwierć mili w 8,8 s. Prędkość maksymalna miała przekraczać 402 km/h, a moment obrotowy na kołach wynosić 10 000 Nm.
Elon Musk mówił również o akumulatorze o pojemności 200 kWh oraz zasięgu wynoszącym niespełna 1000 km. W 2017 roku takie wartości wyglądały niemal jak parametry samochodu z odległej przyszłości. Dziewięć lat później część konkurentów zdążyła już osiągnąć, a nawet przekroczyć niektóre z tych wyników.
Rimac Nevera R dysponuje mocą 2107 KM, osiąga 100 km/h w 1,72 s i 300 km/h w 8,66 s, a ćwierć mili pokonuje w 8,23 s. Jej prędkość maksymalna wynosi 412 km/h. Jeszcze dalej pod względem mocy poszła BYD ze swoim Yangwang U9 Track, który rozwija 3018 KM i osiągnął 472,41 km/h.
Pakiet SpaceX może całkowicie zmienić zasady gry
Tesla ma jednak pomysł, który zdecydowanie odróżnia Roadstera od typowych elektrycznych supersamochodów. Elon Musk zapowiadał opcjonalny zestaw wykorzystujący silniki strumieniowe na zimny gaz opracowane przez SpaceX. Instalacja miałaby zająć miejsce tylnych siedzeń.
Według Muska takie rozwiązanie pozwoliłoby Roadsterowi przyspieszać od 0 do 100 km/h w około 1,1 s. Szczegóły techniczne pozostają jednak nieznane i dopiero prezentacja może pokazać, jak wiele z wcześniejszych deklaracji Tesli przetrwało drogę od pomysłu do działającego pojazdu.
Dodatkowe emocje budzi miejsce wydarzenia. Prezentację zaplanowano w pobliżu jednego z ośrodków testowych SpaceX, a przestrzeń powietrzna w okolicy ma zostać zamknięta. Pojawiły się w związku z tym spekulacje, że Tesla może zaprezentować prototyp wyposażony w zapowiadany układ SpaceX, choć równie dobrze ograniczenia mogą mieć związek z oprawą wydarzenia.
Minimalistyczne wnętrze, ale niekoniecznie takie jak w prototypie
Nie wiadomo również, ile z kabiny prototypu z 2017 roku pozostanie w samochodzie pokazanym w październiku. Można spodziewać się charakterystycznego dla Tesli ograniczenia liczby fizycznych przycisków i centralnego ekranu odpowiadającego za obsługę większości funkcji.

fot. Tesla
Znakiem zapytania pozostaje kierownica. Prototyp otrzymał wolant typu yoke, lecz przez dziewięć lat Tesla kilkukrotnie zmieniała swoje podejście do tego elementu. Możliwe jest również zastosowanie niewielkiego wyświetlacza z najważniejszymi informacjami dla kierowcy.
Rezerwacja nadal wymaga 50 tys. dolarów
W 2017 roku podstawowego Roadstera zapowiadano za 200 000 dolarów (ok. 771 400 zł). Limitowana do 1000 sztuk Founders Series miała natomiast kosztować 250 000 dolarów (ok. 964 250 zł). Część klientów wpłaciła pieniądze wiele lat temu i nadal czeka na samochód.
Obecnie rezerwacja Roadstera wymaga wpłaty łącznie 50 000 dolarów (ok. 192 850 zł). Najpierw pobierane jest 5000 dolarów (ok. 19 285 zł) kartą, a następnie 45 000 dolarów (ok. 173 565 zł) przelewem bankowym.
Produkcja Tesli Roadster dopiero w 2027 lub 2028 roku?
Prezentacja 1 października nie oznacza jeszcze rozpoczęcia sprzedaży. Podczas spotkania z akcjonariuszami w listopadzie Elon Musk wskazywał, że produkcja może ruszyć w 2027 lub 2028 roku. Samochód miałby powstawać w Gigafactory w Austin w Teksasie.
Nie podano natomiast konkretnej daty wejścia Roadstera na rynek. Nie wiadomo również, kiedy i na jakich zasadach model mógłby pojawić się w Europie. Październikowe wydarzenie ma być przede wszystkim prezentacją samochodu, a nie jego rynkowym debiutem.
Sam pokaz rozpocznie się o godz. 20:30 czasu lokalnego w Teksasie, czyli o 2:30 w nocy z 1 na 2 października czasu polskiego. Na miejscu mają znaleźć się wyłącznie wybrani goście. Musk stwierdził, że ich obecność ma zapewnić świat, iż to, co zostanie pokazane, nie jest dziełem sztucznej inteligencji.






