Stary samochód nie musi być wymieniany tylko dlatego, że jego wyposażenie zaczęło odstawać od współczesnych standardów. Toyota rozwija w Japonii program Factory Upgrade, w ramach którego starsze Toyoty i Lexusy mogą otrzymać w autoryzowanym serwisie nowe elementy wyposażenia, elektronikę, a w wybranych przypadkach także modyfikacje wpływające na prowadzenie i osiągi.
Toyota Factory Upgrade zamiast wymiany całego samochodu
Program początkowo funkcjonował pod nazwą Kinto Factory, a obecnie działa jako Toyota Factory Upgrade oraz Lexus Factory Upgrade. Jego podstawowe założenie jest proste: właściciel może doposażyć samochód długo po jego zakupie, korzystając z rozwiązań przygotowanych przez producenta i montowanych w ASO.
Zakres dostępnych zmian zależy od konkretnego modelu. Właściciel może sprawdzić możliwości dla swojego samochodu na podstawie numeru VIN, a następnie umówić modernizację w autoryzowanym serwisie. Toyota wykorzystuje przy tym oryginalne części i fabryczne procedury.
Od USB-C po większe ekrany i podgrzewaną kierownicę
Nie chodzi wyłącznie o listwy ozdobne czy nowe kołpaki. W wybranych samochodach można między innymi zastąpić porty USB-A nowszymi USB-C, zamontować większy ekran multimedialny albo wymienić kierownicę na nową, skórzaną i podgrzewaną. Oferta obejmuje również elementy stylistyczne, takie jak inne wzory grilla czy zmiany wyglądu zacisków hamulcowych.
W niektórych modelach dostępne są bardziej rozbudowane funkcje. Toyota przewidziała między innymi możliwość zdalnego uruchamiania samochodu przy użyciu aplikacji, a w Alphardzie oferowana jest modernizacja automatycznych drzwi. RAV4 może z kolei otrzymać elektrycznie otwieraną klapę bagażnika oraz nowe pasy bezpieczeństwa.
Takie podejście różni się od montowania uniwersalnych akcesoriów z rynku wtórnego. Producent zna architekturę elektryczną konkretnego samochodu i może dopasować elementy do jego fabrycznych instalacji oraz sterowników. Modernizacje wykonywane w ramach programu są ponadto objęte gwarancją.
Nawet samochody sprzed ponad dwóch dekad
Lista obsługiwanych aut obejmuje kilkadziesiąt modeli Toyoty, Lexusa oraz samochody z rodziny GR. W większości przypadków są to konstrukcje z 2011 roku lub nowsze, jednak wyjątkiem jest między innymi Toyota Hiace z 2004 roku. Oznacza to, że program może obejmować samochody mające obecnie nawet 22 lata.
Wśród samochodów kwalifikujących się do modernizacji znajduje się również Prius trzeciej generacji, który zadebiutował w 2009 roku. Na drugim końcu skali są znacznie nowsze modele, dlatego Factory Upgrade nie jest programem przeznaczonym wyłącznie dla klasycznych lub mocno wiekowych pojazdów.
GR Yaris może dostać coś więcej niż nowe wyposażenie
Najciekawiej robi się w przypadku samochodów sportowych. Dla części wersji GR dostępne są między innymi nowsze amortyzatory i elementy układu hamulcowego. W przypadku GR Yarisa zakres zmian może być jeszcze większy.
Modernizacja tego modelu może obejmować zmianę oprogramowania sterującego, charakterystyki reakcji na gaz, wartości momentu obrotowego oraz sposobu rozdziału napędu pomiędzy osiami. Factory Upgrade zaczyna więc w tym miejscu przypominać fabrycznie zatwierdzony tuning wykonywany już po zakupie auta, a nie jedynie katalog dodatkowych akcesoriów.
Samochody starzeją się dziś także cyfrowo
Pomysł Toyoty odpowiada na problem, który nabiera znaczenia wraz z rozwojem samochodowej elektroniki. Mechanicznie sprawne auto może służyć przez kolejne lata, podczas gdy jego multimedia, gniazda czy możliwości współpracy ze smartfonem starzeją się znacznie szybciej. Factory Upgrade pozwala częściowo oddzielić te dwa procesy.
Oczywiście nie każdą funkcję z nowego samochodu można przenieść do starszej konstrukcji. Nowoczesne systemy bezpieczeństwa mogą wymagać kamer, radarów, dodatkowych czujników i sterowników, których wcześniej w danym modelu po prostu nie przewidziano. Zakres modernizacji jest więc uzależniony od możliwości technicznych konkretnego auta.
Na razie tylko Japonia. Toyota w Europie też chce wydłużać życie części
Toyota Factory Upgrade pozostaje obecnie ofertą rynku japońskiego. Nie ma potwierdzenia, że podobny program zostanie wprowadzony w Polsce lub innych krajach Europy.
Kierunek jest jednak spójny z innymi działaniami koncernu dotyczącymi wydłużania cyklu życia samochodów i podzespołów. W 2025 roku Toyota Motor Europe zapowiedziała projekt Toyota Circular Factory, zakładający odzyskiwanie z wycofanych pojazdów części nadających się do ponownego wykorzystania lub regeneracji, a także miedzi, aluminium, stali i tworzyw sztucznych. Pierwszy europejski zakład w Burnaston miał według zapowiedzi przetwarzać początkowo około 10 tys. samochodów rocznie i umożliwiać ponowne wykorzystanie nawet 120 tys. części.
Factory Upgrade pokazuje inną stronę podobnej idei: zanim samochód stanie się źródłem odzyskiwanych podzespołów, można spróbować przedłużyć jego użyteczność poprzez fabryczną modernizację. Dla kierowcy, któremu odpowiada dotychczasowe auto, ale brakuje mu kilku współczesnych funkcji, może to być znacznie prostsza odpowiedź niż wymiana całego samochodu.






