Taki jest najbardziej przełomowy Volkswagen Polo w historii. Kusi ceną i zasięgiem

Volkswagen ID.Polo wchodzi do gry jako elektryczna wersja jednego z najważniejszych modeli tej niemieckiej marki. Auto ma oferować do 454 km zasięgu, trzy warianty mocy i cenę bazową od 24 995 euro (ok. 106 153 zł) w Niemczech.
Przedsprzedaż w Niemczech rusza 29 kwietnia, ale start oferty jest rozłożony na etapy. Najpierw dostępne jest ID.Polo Life z mocą 211 KM i akumulatorem 52 kWh, wycenione od 33 795 euro (ok. 143 514 zł). Tańsza odmiana bazowa oraz kolejne wersje napędu i wyposażenia mają dołączyć latem.
Elektryczne Polo, ale bez odcinania się od korzeni
ID.Polo korzysta z nazwy, która przez dekady pracowała na rozpoznawalność Volkswagena. Klasyczne Polo z silnikiem spalinowym pozostaje punktem odniesienia, a elektryk ma przenieść ten format do nowej epoki. Nie jest więc futurystycznym eksperymentem na siłę, tylko próbą zrobienia normalnego miejskiego auta, ale na prąd.
Najnowsze dziecko Volkswagena ma 4053 mm długości, 1816 mm szerokości i 1530 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2600 mm, więc samochód pozostaje kompaktowy z zewnątrz. Jednocześnie platforma MEB+ pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń w kabinie.
Do 454 km zasięgu i trzy warianty mocy
Volkswagen przygotował trzy poziomy mocy: 116 KM, 135 KM oraz 211 KM. Dwie słabsze wersje korzystają z akumulatora LFP o pojemności netto 37 kWh. Ten wariant ma zapewniać do 329 km zasięgu według WLTP. Najmocniejsza odmiana dostaje akumulator NMC o pojemności netto 52 kWh.
W tej konfiguracji ID.Polo uzyskuje do 454 km zasięgu według WLTP. Ładowanie prądem stałym od 10 do 80% trwa około 24 minut, a w słabszych wersjach zajmuje około 23 minut. Volkswagen podaje, że szybkie ładowanie DC jest standardem.
W bazowym ID.Polo Trend moc ładowania prądem stałym wynosi 90 kW. To ważne, bo w tańszych elektrykach producenci czasem szukają oszczędności właśnie tam, gdzie kierowca odczuje je najmocniej.
Większy bagażnik niż w spalinowym Polo
Najbardziej praktyczna zmiana dotyczy bagażnika. ID.Polo oferuje 441 litrów pojemności, podczas gdy spalinowe Polo ma 351 litrów. Po złożeniu oparć kanapy przestrzeń rośnie do 1240 litrów. Volkswagen podkreśla też, że ID. Polo pomieści pięć osób.
To istotne, bo auta miejskie coraz częściej muszą pełnić rolę jedynego samochodu w domu. Elektryczne Polo ma więc nie tylko dojeżdżać do pracy, ale też ogarniać codzienność z rodziną i bagażami.
Wnętrze z ekranami, ale też z fizycznymi przyciskami
Kabina ID.Polo ma cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 26 cm i centralny ekran systemu multimedialnego o przekątnej 32,77 cm. Volkswagen dorzuca też tryb „retro display”, który nawiązuje wyglądem do zegarów stosowanych w odświeżonym Golfie pierwszej generacji. To detal dla tych, którzy lubią nostalgię, ale nie chcą wracać do gaźnika i kaset magnetofonowych.
Ważniejsza jest jednak ergonomia. ID.Polo zachowuje fizyczne przyciski i czytelnie rozmieszczone elementy obsługi. Po latach przesuwania wszystkiego do ekranów taki powrót do prostoty brzmi jak rozsądna decyzja, nie jak kaprys konserwatystów.
Travel Assist z reakcją na światła
ID.Polo dostaje zestaw nowoczesnych systemów wsparcia. Opcjonalny Connected Travel Assist pomaga w prowadzeniu wzdłużnym i bocznym, a także reaguje na sygnalizację świetlną w granicach działania systemu. Volkswagen określa to jako rozwiązanie niespotykane dotąd w tej klasie.
W standardowym wyposażeniu znalazła się funkcja One Pedal, pozwalająca na jazdę niemal bez korzystania z pedału hamulca. Auto oferuje też funkcję vehicle-to-load. Dzięki niej ID.Polo może zasilać zewnętrzne urządzenia mocą do 3,6 kW, na przykład rower elektryczny lub sprzęt turystyczny.
Trend, Life i Style, czyli trzy poziomy wyposażenia
Podstawowa wersja Trend ma obejmować szybkie ładowanie DC, reflektory LED, asystenta martwego pola, asystenta pasa ruchu z funkcją awaryjną, cyfrowe zegary, ekran multimedialny i automatyczną klimatyzację. To poziom bazowy, ale nie wygląda jak lista „weź kierownicę i ciesz się, że są drzwi”.
Odmiana Life dodaje między innymi adaptacyjny tempomat, kamerę cofania, przednie czujniki parkowania i system ostrzegania przed ruchem poprzecznym z przodu. W standardzie są też sterowanie głosowe, Apple CarPlay, Android Auto, indukcyjna ładowarka do smartfona i zmienna podłoga bagażnika.
Najwyższa odmiana Style zapewnia m.in. matrycowe reflektory IQ.LIGHT LED, trójwymiarowe tylne lampy LED i podświetlane logo Volkswagena z przodu oraz z tyłu. W środku pojawiają się sportowo-komfortowe fotele, oświetlenie nastrojowe, lepsze materiały, podgrzewanie foteli i kierownicy oraz dwustrefowa klimatyzacja automatyczna.
Opcje z większych aut trafiają do małego Volkswagena
Lista dodatków obejmuje między innymi system audio Harman Kardon o mocy 425 W z 10 głośnikami, w tym centralnym i subwooferem. Dostępny jest też duży panoramiczny dach szklany. W segmencie miejskim takie wyposażenie nadal brzmi bardziej jak fanaberia z większego auta niż oczywistość.
Ciekawie wygląda także pneumatyczna funkcja masażu w elektrycznie regulowanych przednich fotelach. Siedzenia mogą mieć 12-kierunkową regulację, a fotel kierowcy funkcję pamięci.
Cena bazowa wygląda dobrze, ale trzeba poczekać
Najmocniejszym haczykiem ID.Polo jest zapowiedziana cena bazowa 24 995 euro (ok. 106 153 zł). Problem polega na tym, że ta odmiana nie startuje od razu. Na początku w niemieckiej ofercie pojawia się droższy ID.Polo Life z napędem 211 KM i większym akumulatorem.
Dane dla innych rynków, w tym Polski, nie są jeszcze kompletne. Ceny poznamy zapewne już niedługo.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Koncern Volkswagen wciąż zarabia za mało. Restrukturyzacja będzie głębsza niż planowano

Mercedes-Benz dostał finansowy sygnał ostrzegawczy. Najmocniej boli rynek chiński

Elektryki biją rekord przebiegu. Doganiają hybrydy plug-in

Renault Clio Eco‑G 120 wjeżdża do salonów. LPG, automat i zasięg 1500 km






















