To Volvo dostało najlepszą od lat ocenę za ochronę przed rdzą. Pomógł jeden element

Jan Pacula

Jan Pacuła

Volvo EX60 przerwało serię przeciętnych wyników modeli tej marki w testach zabezpieczenia antykorozyjnego. Szwedzki magazyn „Vi Bilägare” przyznał elektrycznemu SUV-owi ocenę 4 na 5, podczas gdy wszystkie testowane przez redakcję modele Szwedów z ostatnich sześciu lat otrzymywały 3 punkty. Kluczową rolę odegrały konstrukcja podwozia i duża aluminiowa osłona akumulatora.

Volvo EX60 z oceną 4 na 5 za ochronę przed korozją

Wynik EX60 jest najlepszym rezultatem Volvo w testach antykorozyjnych „Vi Bilägare” od kilku lat. Redakcja podkreśla przy tym, że wcześniejsze wyniki na poziomie 3 na 5 nie oznaczały słabego zabezpieczenia, lecz nowy elektryczny SUV wypada pod tym względem wyraźnie lepiej.

Największa różnica kryje się pod samochodem. Aluminiowa osłona rozciąga się praktycznie na całej przestrzeni pomiędzy przednią i tylną osią, zakrywając dużą część podwozia i ograniczając liczbę miejsc narażonych na działanie wody, soli oraz drobnych kamieni.

Duża osłona akumulatora utrudnia rozwój korozji

Za test EX60 odpowiadał Anders Helgesson, a ocenę przeprowadzono z udziałem specjalistów firmy Rostskyddsmetoder, zajmującej się zabezpieczeniem przed rdzą. Takie badanie jest elementem testów nowych samochodów wykonywanych przez „Vi Bilägare”.

Helgesson zwrócił uwagę właśnie na znaczenie aluminiowej płyty pod samochodem:

Sprawia ona, że po prostu nie ma zbyt wielu miejsc, w których rdza mogłaby się zadomowić. Gdybyśmy przetestowali dokładnie ten sam samochód bez tej płyty podwozia, mniej więcej tak, jak wyglądało to wcześniej, nie dostałby czwórki. Dzięki płycie rdzy trudniej jednak znaleźć miejsce, w którym mogłaby się pojawić.

Długa i stosunkowo gładka osłona ogranicza również bezpośrednie uderzenia drobin wyrzucanych spod kół w elementy znajdujące się pod akumulatorem. Pozostałe podzespoły podwozia także zostały ocenione jako dość odporne na korozję. W jednym z bardziej narażonych miejsc zastosowano ponadto niewielki element osłaniający krawędź przed działaniem czynników zewnętrznych.

Volvo EX60

fot. Volvo

Oficjalna dokumentacja Volvo wskazuje, że zabezpieczenie EX60 obejmuje m.in. powłoki ochronne blach, elementy osłonowe z tworzyw sztucznych oraz odporne na korozję odlewy aluminiowe stosowane w odsłoniętych częściach zawieszenia. Producent zaleca przede wszystkim regularne usuwanie z nadwozia i podwozia substancji sprzyjających korozji.

Mercedes GLC nadal przed Volvo EX60

Czwórka nie oznacza jednak, że EX60 osiągnęło najwyższy wynik w porównaniu. W tym samym teście znalazły się również Mercedes GLC oraz BMW iX3. Pierwszy z nich został oceniony lepiej pod względem zabezpieczenia przed korozją, a jego rozwiązania redakcja określiła jako wyjątkowo skuteczne.

BMW iX3 także otrzymało 4 na 5. W jego przypadku pod samochodem znajduje się jednak więcej punktów mocowania i elementów, wokół których potencjalnie mogą gromadzić się zanieczyszczenia i wilgoć. Podwozie BMW nie jest również tak gładkie jak w Mercedesie i Volvo.

Nowa konstrukcja EX60 ma tu dodatkową przewagę

EX60 powstało od podstaw jako samochód elektryczny nowej generacji. Volvo integruje ogniwa akumulatora bezpośrednio ze strukturą pojazdu, a w konstrukcji wykorzystuje również duże elementy aluminiowe wykonywane metodą megacastingu.

W przypadku ochrony przed korozją szczególnie istotna okazała się jednak nie sama elektryczna architektura, lecz sposób zabudowania spodu samochodu. Test pokazuje, że duża, niemal ciągła osłona może pełnić jednocześnie funkcję mechaniczną i antykorozyjną, ograniczając kontakt części podwozia z czynnikami powodującymi uszkodzenia powłok ochronnych.

Dla Volvo to zauważalna zmiana względem wyników z ostatnich lat. „Vi Bilägare” przypomina, że nawet testowane wcześniej modele z oceną 3 na 5 nie musiały szybko ulegać korozji. Przykładem był długodystansowy Volvo V90, na którym pierwsze ślady rdzy pojawiły się stosunkowo wcześnie, ale dalszy rozwój korozji później wyhamował.

O autorze

Jan Pacula

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który dziś wiedzę z odcinków specjalnych przekłada na testy aut drogowych. Uwielbiam precyzję prowadzenia i tylnonapędową charakterystykę, ale moją drugą wielką miłością są klasyki, młodsze „graty” i motorsportowa historia. Regularnie odwiedzam międzynarodowe zloty oraz konkursy elegancji – z klimatycznym jeziorem Como na czele (Concorso d’Eleganza Villa d’Este). W moim prywatnym garażu marzeń pierwsze miejsce od lat zajmuje kultowy Ford Escort RS Cosworth.

© 2026 MotoGuru.pl