PureTech i EcoBoost mają wspólny słaby punkt. Tak wydłużysz żywotność paska rozrządu w kąpieli olejowej

Pasek rozrządu pracujący w oleju miał zmniejszać tarcie, hałas, zużycie paliwa i emisję CO2. W części silników 1.2 PureTech grupy Stellantis oraz 1.0 EcoBoost Forda ta technologia przyniosła jednak ryzyko przedwczesnego zużycia. Kluczowe znaczenie dla użytkowania modeli z takimi jednostkami pod maską mają właściwy olej, krótsze interwały obsługi i regularna kontrola stanu paska.
Problem zaczyna się nie od pęknięcia, lecz od rozpadu materiału
W mokrym pasku rozrządu guma stale pracuje w oleju silnikowym. To rozwiązanie różni się od klasycznych paska i łańcucha, bo element napędu rozrządu ma kontakt z tym samym środowiskiem, które smaruje silnik.
Ryzyko pojawia się wtedy, gdy materiał paska zaczyna się łuszczyć. Drobiny gumy mogą trafić do układu smarowania i zatkać smok pompy oleju. W takim scenariuszu problem z paskiem zmienia się w problem z ciśnieniem oleju, a wtedy rachunek techniczny przestaje być sympatyczny.
Teoria była kusząca, praktyka okazała się bardziej wymagająca
Pasek pracujący w oleju miał ograniczać opory, poprawiać kulturę pracy i wspierać niższe zużycie paliwa. Początkowo zakładano też bardzo długą trwałość tego elementu, z interwałami wymiany sięgającymi 200 tys. km.
Najgłośniejsze przypadki dotyczą silników 1.2 PureTech oraz 1.0 EcoBoost. W niektórych egzemplarzach zużycie paska pojawiało się już przed 60 tys. km. To właśnie dlatego właściciel takiego auta nie powinien traktować rozrządu jak części, o której przypomina się dopiero przy dużym przebiegu.
Sam symbol lepkości oleju nie wystarcza
Najważniejsza zasada jest prosta: olej musi spełniać dokładną specyfikację producenta. Sama lepkość, na przykład 0W20 albo 5W30, nie przesądza jeszcze o zgodności chemicznej z paskiem pracującym w oleju.
W silnikach Stellantisa warto sięgać po oleje takie jak Total Quartz, a w Fordach po Castrol Magnatec. Chodzi o formułę mniej agresywną dla materiału paska, a nie o logo na bańce. Tani lub nieodpowiedni środek smarny może przyspieszyć degradację, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda „prawie tak samo”.
Miasto i krótkie trasy skracają cierpliwość mechaniki
Eksploatacja miejska oraz częste krótkie odcinki uzasadniają wcześniejszą obsługę niż wynikałoby to z maksymalnych terminów serwisowych. Olej szybciej pracuje w niekorzystnych warunkach, a pasek jest wtedy bardziej zależny od jakości smarowania i czystości układu.
Podczas wymiany oleju mechanicy mogą zastosować środki czyszczące układ smarowania z osadów i kwaśnych pozostałości. Warto też pamiętać o dodatkach ochronnych dolewanych do świeżego oleju, które mają neutralizować kwasy i ograniczać tworzenie nagarów. To nie jest magiczna różdżka, ale przy tym typie rozrządu profilaktyka ma większy sens niż spokojne czekanie na objawy.
Kontrola paska powinna wejść do rutyny
Podczas przeglądu warto poprosić warsztat o wizualną ocenę paska. Sens ma także pomiar jego szerokości odpowiednim narzędziem, bo zmiana wymiaru może sygnalizować zużycie. Do listy sygnałów ostrzegawczych należą nietypowe dźwięki przy rozruchu.
Warto też unikać gwałtownego przyspieszania na zimnym silniku, gdy olej nie osiągnął jeszcze optymalnych warunków pracy. W samochodzie z mokrym paskiem rozrządu zimny start nie jest momentem na udowadnianie, że trzy cylindry też mają duszę sportowca.
Co robić, jeśli masz PureTech albo EcoBoost?
Najrozsądniejsza strategia nie polega na panice, tylko na konsekwencji. Właściciel powinien pilnować oleju, terminów obsługi i stanu paska bardziej rygorystycznie niż w prostszych konstrukcjach. Pamiętaj więc o tych zasadach:
- Stosuj olej zgodny ze specyfikacją producenta, nie tylko z lepkością.
- Skracaj interwały wymiany oleju przy jeździe miejskiej i krótkich trasach.
- Proś warsztat o kontrolę wizualną paska przy każdym serwisie.
- Zwracaj uwagę na hałas przy uruchamianiu silnika.
- Nie obciążaj mocno zimnego silnika.
Mokry pasek rozrządu nie musi oznaczać katastrofy, ale wymaga obsługi bez oszczędzania na pozornych drobiazgach. W tych silnikach olej nie jest tylko środkiem smarnym. Jest też środowiskiem pracy elementu, który decyduje o bezpieczeństwie rozrządu.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Rob Smedley o 19-letnim Kimim Antonellim: „Talent pokoleniowy”

Williams szykuje części na Monako po kraksach Albona

Le Mans 24h z wyjątkowo mocną obsadą w LMP2. Dwa auta Inter Europol Competition

Kimi Antonelli uciął temat Ferrari. „Chcę wygrywać z Mercedesem”




