Gordon Murray Special Vehicles pokazało model S1, czyli drogową interpretację konstrukcji S1 LM i zarazem samochód mocno odwołujący się do legendarnego McLarena F1. Ma centralne miejsce kierowcy, wolnossące V12 o mocy 690 KM, sześciobiegową skrzynię manualną i powstanie w liczbie zaledwie 64 egzemplarzy.
Wolnossące V12 osiąga 12 100 obr./min
Sercem Gordon Murray S1 jest przygotowany przez Coswortha wolnossący silnik V12 o pojemności 4,2 l. Jednostka rozwija 690 KM i 500 Nm, a jej maksymalna prędkość obrotowa wynosi aż 12 100 obr./min. W konstrukcji zastosowano lekkie tłoki, tytanowe zawory i tytanowe korbowody. Silnik ma również układ smarowania z suchą miską olejową oraz osłonę termiczną pokrytą 24-karatowym złotem.
Napęd trafia na koła za pośrednictwem sześciobiegowej skrzyni manualnej. W porównaniu z S1 LM zmieniono prowadzenie linek mechanizmu zmiany biegów, aby uzyskać krótsze i bardziej precyzyjne działanie lewarka.
S1 jest łagodniejszą odmianą S1 LM
Nowy model bazuje na bardziej torowym S1 LM, ale jego charakter został wyraźnie przesunięty w stronę jazdy drogowej. Zawieszenie otrzymało inne nastawy, które mają poprawiać komfort podczas dłuższych podróży, a prześwit zwiększono o 10 mm względem S1 LM.
Przeprojektowane amortyzatory mają zapewniać większą podatność zawieszenia bez utraty precyzji układu kierowniczego, zwinności i informacji przekazywanych kierowcy. GMSV nie dążyło też do uzyskania maksymalnego docisku aerodynamicznego, lecz skoncentrowało się na przyczepności mechanicznej, wyważeniu i przewidywalnym zachowaniu na drodze.
Z tego powodu S1 zrezygnował z najbardziej agresywnych elementów aerodynamicznych S1 LM, w tym dużego przedniego splittera, rozbudowanych progów i nieruchomego tylnego skrzydła. Zastąpiła je aktywna aerodynamika zintegrowana z nadwoziem, która dostosowuje się między innymi do jazdy z dużą prędkością oraz hamowania.
Nadwozie z włókna węglowego i wyraźne nawiązania do McLarena F1
S1 otrzymał całkowicie nowe nadwozie wykonane z włókna węglowego. Jego proporcje i część detali mocno nawiązują do McLarena F1, choć projekt został uproszczony i dostosowany do współczesnej stylistyki. Z przodu znalazły się duże wloty powietrza i światła wkomponowane w nadwozie. Lusterka umieszczono przy słupkach A, natomiast wzór lekkich obręczy odwołuje się do samochodu pokazowego zaprezentowanego w Monako w 1992 roku.
S1 ma także drzwi unoszone do góry, które według firmy ułatwiają wsiadanie i wysiadanie w porównaniu z S1 LM. Całość uzupełniają wlot powietrza umieszczony na dachu, klasycznie stylizowany tył oraz układ wydechowy zakończony czterema końcówkami.
Kierowca nadal siedzi pośrodku
Najważniejsze nawiązanie do McLarena F1 znalazło się jednak we wnętrzu. Kabina zachowała układ trzech miejsc z fotelem kierowcy umieszczonym centralnie i dwoma siedzeniami dla pasażerów po jego bokach. Przed kierowcą znajduje się trójramienna kierownica oraz centralny analogowy wskaźnik otoczony cyfrowymi ekranami. Wyposażenie obejmuje także lekką instalację audio, zmienione wyświetlacze systemu multimedialnego i dodatkowe materiały wygłuszające.
W kabinie mają być stosowane skóra, specjalnie przygotowane tkaniny i indywidualnie dobierane elementy wykończenia. Każdy egzemplarz będzie konfigurowany zgodnie z zamówieniem właściciela.
Gordon Murray: ma być bardziej elegancki i użyteczny
Gordon Murray wyjaśnił, że odejście od ekstremalnej aerodynamiki S1 LM było świadomą decyzją i pozwoliło nadać drogowej wersji inny charakter.
W przypadku S1 chcieliśmy pokazać, jak wiele piękna i czystości kryje się w tym projekcie, gdy usunie się bardziej ekstremalne elementy aerodynamiczne S1 LM. To samochód, którym można pojechać wzdłuż wybrzeża z Los Angeles do Monterey w pełnym komforcie, nadal ciesząc się każdą zmianą biegu, każdym zakrętem i każdym dźwiękiem V12, gdy droga się otwiera. Jest ekskluzywny, analogowy i całkowicie skupiony na kierowcy, ale jednocześnie bardziej elegancki, bardziej dopracowany i bardziej użyteczny na długich dystansach.
Produkcja Gordon Murray S1 zostanie ograniczona do 64 samochodów na cały świat. Firma nie ujawniła ceny modelu.











