Nie żyje Cedric Sbirrazzuoli. Kierowca GT zmarł w dniu swoich 39. urodzin

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Świat wyścigów GT pożegnał Cedrica Sbirrazzuoliego. Monakijski kierowca i trener zmarł 20 sierpnia, dokładnie w dniu swoich 39. urodzin, po walce z chorobą nowotworową. W swojej ponad 20-letniej karierze startował po obu stronach Atlantyku, a jednym z jego największych sukcesów było zwycięstwo w klasie GTD w Petit Le Mans w 2024 roku.

Od bolidów jednomiejscowych do Ferrari i wyścigów GT

Sbirrazzuoli rozpoczął karierę w połowie pierwszej dekady XXI wieku od rywalizacji samochodami jednomiejscowymi we Włoszech. Później przeniósł się do wyścigów samochodów z zamkniętym nadwoziem, startując m.in. w seriach GT4, GT2, Porsche Carrera Cup, Trofeo Maserati oraz Lamborghini Super Trofeo. W 2011 roku zdobył mistrzostwo Trofeo Maserati World Series, reprezentując AF Corse.

Współpraca z AF Corse odegrała ważną rolę w dalszym przebiegu jego kariery. W 2014 roku wystartował w European Le Mans Series w Ferrari 458 Italia GT3, a w kolejnych latach ścigał się także nowszymi konstrukcjami włoskiej marki, w tym Ferrari 488 oraz 296 GT3. Jego program obejmował m.in. European Le Mans Series, Asian Le Mans Series, GT World Challenge Europe i America oraz mistrzostwa Włoch GT.

Startował w Europie i Ameryce Północnej

Monakijczyk odnosił sukcesy nie tylko w europejskich seriach. Zdobywał miejsca na podium zarówno w European, jak i Asian Le Mans Series, wygrywał wyścigi GT World Challenge Europe oraz mistrzostw Włoch GT. W 2024 roku zwyciężył również w klasie Invitational podczas Bathurst 12 Hour, prowadząc australijski samochód IRC GT.

W Ameryce Północnej Sbirrazzuoli był związany m.in. z Dream Racing Motorsports. Pomagał rozwijać program tego zespołu w Lamborghini Super Trofeo North America i kategorii GTD mistrzostw IMSA, a w 2019 roku zajął trzecie miejsce w klasie Pro światowego finału Lamborghini Super Trofeo. Był nie tylko kierowcą, ale również trenerem innych zawodników.

Pod koniec 2022 roku dołączył do Conquest Racing i został jednym z pierwszych trenerów Manny’ego Franco. W kolejnym sezonie pojawił się w wybranych rundach Pirelli GT4 America, natomiast w latach 2024-2025 startował Ferrari 296 GT3 Conquest Racing w Michelin Endurance Cup.

Zwycięstwo w Petit Le Mans było jednym z największych sukcesów

Sezon 2024 przyniósł Sbirrazzuoliemu bardzo dobre wyniki w IMSA. Wraz z Mannym Franco i Albertem Costą zajął trzecie miejsce w klasie podczas Rolex 24 At Daytona, a następnie drugie w sześciogodzinnym wyścigu na Watkins Glen. Kulminacją było zwycięstwo GTD w Petit Le Mans, które było jego pierwszą wygraną w IMSA, a dla Conquest Racing pierwszym takim sukcesem od 2012 roku.

Łącznie Sbirrazzuoli wystąpił w 19 wyścigach IMSA WeatherTech SportsCar Championship podczas dwóch okresów startów w tej serii. Jego ostatnim profesjonalnym wyścigiem było 12 Hours of Sebring w 2025 roku, gdzie wraz z Franco i Danielem Serrą zajął siódme miejsce w klasie.

AF Corse pożegnało wieloletniego kierowcę

Wiadomość o śmierci Sbirrazzuoliego podało m.in. AF Corse, z którym był związany przez znaczną część swojej europejskiej kariery. Zespół wspomniał nie tylko jego umiejętności za kierownicą, ale również charakter i podejście do ludzi.

AF Corse pożegnało kierowcę następującymi słowami:

Byłeś niezwykle utalentowanym, zdeterminowanym i profesjonalnym kierowcą, z pasją i wolą zwycięstwa właściwą tylko tym, którzy naprawdę kochają wyścigi. Ale byłeś też kimś znacznie więcej: szczerym, pełnym szacunku i pogodnym człowiekiem, który potrafił zarażać zdrowym entuzjazmem i miał swój wyjątkowy sposób przeżywania pasji do sportów motorowych. To był przywilej móc razem pracować i marzyć. Twój wyścig zakończył się zdecydowanie zbyt wcześnie. Pamięć o Tobie będzie ścigać się dalej na zawsze. Przesyłamy najcieplejsze myśli Twojej żonie Martinie, rodzicom i wszystkim Twoim bliskim. Żegnaj, Cedric. Spoczywaj w pokoju.

Michelle Gatting: „Życie może być niewiarygodnie krótkie”

Sbirrazzuoliego wspomniała również zawodniczka Iron Dames – Michelle Gatting. Nawiązała przy tym do jego bliskiego przyjaciela, kierowcy Luki Persianiego, który zginął wcześniej w wypadku drogowym we Włoszech.

Michelle Gatting napisała:

Dziś do Luki w niebie dołączył jego bliski przyjaciel Cedric. Niezwykle trudno uwierzyć, że kolejny naprawdę wspaniały człowiek odszedł z tego świata zdecydowanie zbyt wcześnie. Cedric walczył z rakiem ze wszystkich sił, ale niestety była to walka, której nie mógł wygrać. Wiem jednak, że przeżywał swoje życie w pełni – i być może jest to coś, co wszyscy powinniśmy ze sobą zabrać. Bo, do diabła, życie może być niewiarygodnie krótkie. Teraz znów są tam razem dwaj wspaniali ludzie, patrzący na nas z góry – zapewne mając nadzieję, że wykorzystamy każdą chwilę, będziemy śmiać się trochę głośniej, kochać trochę mocniej i żyć również w pełni jak oni.

Albert Costa pożegnał swojego zespołowego kolegę

Głos zabrał także Albert Costa, który dzielił z Sbirrazzuolim Ferrari Conquest Racing w mistrzostwach IMSA. Obaj znajdowali się w składzie zwycięskiej załogi podczas Petit Le Mans w 2024 roku.

Costa napisał:

Spoczywaj w pokoju, mój przyjacielu. Nie mam słów, żeby opisać to, co czuję. Byłeś niesamowitym przyjacielem i świetnym kolegą z zespołu. Wygraliśmy razem nasz ostatni wyścig; jestem pewien, że w niebie nadal będziesz dawał z siebie wszystko. W ten weekend będę ścigał się dla Ciebie – będzie nam Ciebie brakowało, Cedric.

Sbirrazzuoli zmarł 20 sierpnia 2026 roku, w dniu swoich 39. urodzin. Zaledwie dwa miesiące wcześniej poślubił swoją partnerkę Martinę.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl