Lewis Hamilton rozbił bolid Ferrari podczas trzeciego treningu przed Grand Prix Hiszpanii 2026. Incydent na Madring przyszedł w najgorszym możliwym momencie – zaledwie kilka godzin przed kwalifikacjami, które rozpoczną się o godz. 16:00.
Hamilton rozbił Ferrari
Sobotni trening miał być dla kierowców ostatnią okazją do dopracowania ustawień na zupełnie nowym torze w Madrycie. Dla Lewisa Hamiltona zakończył się jednak znacznie poważniejszym problemem. Kierowca Ferrari uderzył w bariery i uszkodził swój bolid, przez co dla ekipy z Maranello najważniejszym zadaniem stało się przygotowanie samochodu do kwalifikacji.
Madring od początku weekendu pokazuje, że margines błędu jest tutaj wyjątkowo niewielki. Częściowo uliczna nitka o długości 5,4 km ma 22 zakręty, a w wielu miejscach bariery znajdują się bardzo blisko toru. Każda większa pomyłka może więc oznaczać nie tylko utratę okrążenia, ale również kosztowne naprawy.
Ferrari było szybkie w piątek
Wypadek jest tym bardziej bolesny, że Hamilton rozpoczął weekend w Madrycie w bardzo dobrym tempie. W drugim treningu siedmiokrotny mistrz świata zajął trzecie miejsce ze stratą zaledwie 0,149 s do najszybszego Kimiego Antonellego.
Przed Brytyjczykiem znalazł się również jego zespołowy partner Charles Leclerc, który stracił do kierowcy Mercedesa 0,113 s. Wyniki FP2 sugerowały więc, że Ferrari może realnie liczyć się w walce o czołowe pozycje podczas sobotnich kwalifikacji.
Madring zbiera kolejne żniwo
Hamilton nie jest pierwszym kierowcą F1, którego podczas inauguracyjnego weekendu na Madring dopadły bariery. W piątkowym FP2 Arvid Lindblad rozbił Racing Bullsa w zakręcie nr 13, doprowadzając do przerwania sesji.
Nowy obiekt już wcześniej wzbudzał respekt ze względu na połączenie szybkich fragmentów, ciasnych sekcji i niewielkich stref bezpieczeństwa. Nawet drobny błąd przy dużej prędkości może mieć tutaj znacznie większe konsekwencje niż na klasycznym torze wyścigowym.
Wyścig z czasem przed kwalifikacjami
Po wypadku Hamiltona kluczowe znaczenie ma teraz zakres uszkodzeń Ferrari. Mechanicy mają ograniczony czas, ponieważ kwalifikacje do GP Hiszpanii rozpoczną się w sobotę o godz. 16:00.
Dla Hamiltona oznacza to także utratę części ostatniej sesji treningowej na torze, na którym zespoły nie dysponują wcześniejszymi doświadczeniami z weekendów Grand Prix. Każde okrążenie na Madring jest więc szczególnie cenne przy szukaniu właściwego ustawienia samochodu i przygotowaniu do jazdy na granicy w kwalifikacjach.
Kuriozalne zachowanie Hamiltona
Najbardziej dziwi zachowanie siedmiokrotnego mistrza świata, który kilkukrotnie zignorował polecenia zespołu, aby zatrzymać bolid. Mimo to, kontynuował jazdę, by w końcu zastosować się do wskazówek.






