Kimi Antonelli wyrósł na jedną z największych postaci sezonu 2026 Formuły 1, ale jego kariera mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Ojciec Włocha prowadził rozmowy z Ferrari, jednak ostatecznie jego syn trafił do programu Mercedesa. Zdaniem Karuna Chandhoka, właśnie ta decyzja pozwoliła ograniczyć presję, która dziś byłaby jeszcze większa.
Ferrari przepuściło okazję
Andrea Kimi Antonelli dołączył do programu juniorskiego Mercedesa już jako 11-latek, po bardzo dobrych wynikach w kartingu. Jak wcześniej ujawnił jego ojciec – Marco Antonelli – prowadził również rozmowy z Ferrari. Scuderia nie chciała jednak wówczas angażować kierowcy w tak młodym wieku.
Mercedes zdecydował się podjąć ryzyko i przez kolejne lata prowadził Włocha przez szczeble juniorskiej kariery. Ostatecznie Antonelli awansował do Formuły 1 i w 2025 roku zastąpił w Mercedesie Lewisa Hamiltona.
Chandhok: Mercedes zdjął presję
Po zwycięstwie Antonellego w Grand Prix Włoch temat jego narodowości i potencjalnych związków z Ferrari ponownie wrócił. Ekspert Sky Sports F1 i były kierowca Formuły 1 – Karun Chandhok – uważa, że wybór Mercedesa był jedną z najważniejszych decyzji podjętych przez Marco Antonellego.
Chandhok powiedział w programie „The F1 Show”:
Naprawdę uważam, że niewłączenie go do juniorskiego programu Ferrari, niewystawienie go na tę presję związaną z Ferrari, niepróbowanie zrobienia z niego młodego kierowcy Ferrari i wybranie drogi z Mercedesem to właściwie najlepsza rzecz, jaką Marco Antonelli zrobił dla swojego syna. To zdjęło z niego presję na tak wiele sposobów. Czy potraficie sobie wyobrazić, gdyby był tam jako włoski kierowca Ferrari? Presja byłaby niewiarygodna. Mercedes wykonał fantastyczną pracę, rozwijając go i doprowadzając do miejsca, w którym znajduje się obecnie.
Po wszystkim widziałem rodziców Kimiego i jego siostrę przy motorhomie Mercedesa. Wyglądali na ogromnie szczęśliwych z tego, że oczywiście wygrał domowe Grand Prix. Nie mogłem przestać myśleć o tym, że udało im się zdjąć z niego część presji właśnie dzięki temu, że nie jest kierowcą Ferrari.
Antonelli wygrał na Monzy
Słowa Chandhoka padły po szczególnym występie lidera Mercedesa. Antonelli wygrał Grand Prix Włoch po starcie z 19. miejsca, odnosząc domowe zwycięstwo przed włoską publicznością. Było to pierwsze zwycięstwo Włocha na Monzy od 1966 roku.
20-latek przystępuje do kolejnego weekendu wyścigowego jako lider klasyfikacji kierowców. Przed Grand Prix Hiszpanii na nowym torze w Madrycie ma 66 punktów przewagi nad zespołowym partnerem George’em Russellem. Jeżeli utrzyma prowadzenie do końca sezonu, zostanie najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1.
Ferrari w przyszłości?
Włoski kierowca został niedawno zapytany także o możliwość reprezentowania Ferrari w dalszej części kariery. Antonelli studził jednak takie spekulacje i sugerował, że może związać całą swoją karierę z Mercedesem:
Choć Ferrari jest ogromną, niesamowitą marką, jestem bardzo szczęśliwy tam, gdzie jestem.
Chandhok przyznał natomiast, że chciałby kiedyś zobaczyć Włocha w czerwonym kombinezonie, ale dopiero po wielu latach sukcesów odniesionych gdzie indziej:
Dla dobra sportu i dla dobra Ferrari mam nadzieję, że trochę tak jak Lewis, za 10 czy 15 lat, kiedy Kimi osiągnie już mnóstwo rzeczy, być może zostanie kierowcą Ferrari. Byłoby wspaniale dla Ferrari mieć go pewnego dnia.
Dziesięć lat przygotowań
Sukces Antonellego Chandhok wiąże również z tym, jak wcześnie rozpoczęło się jego profesjonalne szkolenie. Współcześni kierowcy trafiają do programów największych zespołów już na etapie kartingu, znacznie wcześniej niż poprzednie pokolenia zawodników Formuły 1.
Chandhok wyjaśnił:
Od znacznie młodszego wieku był przygotowywany jako profesjonalny, wszechstronny kierowca – uczono go, jak pracować z zespołem i jak funkcjonować w większej strukturze. Te dzieciaki, które obecnie podpisują umowy z programami kierowców w wieku 10, 11 czy 12 lat, jeszcze podczas juniorskiego kartingu, są kształtowane od znacznie młodszego wieku. Jeżeli porównamy to z wcześniejszym pokoleniem, z Fernando Alonso czy Michaelem Schumacherem, oni podpisywali profesjonalne kontrakty dopiero wtedy, gdy byli już w Formule 3. Dlatego pod pewnymi względami chyba nie jest zaskoczeniem, że przychodzi jako bardziej kompletny zawodnik, ponieważ przez 10 lat był częścią profesjonalnej struktury, czego wcześniejsze pokolenie nie miało.
David Croft ze Sky Sports F1 również zwrócił uwagę na swobodę, z jaką Antonelli funkcjonuje w Mercedesie. Jego zdaniem młody Włoch pozostaje przy tym naturalny, mimo szybko rosnącej pozycji w Formule 1:
Na początku weekendu robiono mu żarty w padoku, a członkowie zespołu rzucali w niego tortami z kremem w ramach urodzinowej niespodzianki. Nie jestem pewien, czy większość kierowców Formuły 1 zniosłaby coś takiego. Kimi świetnie się przy tym bawił i widać kierowcę, który czuje się tak swobodnie i komfortowo w zespole, w którym się znajduje. Oby trwało to jak najdłużej zarówno na torze, jak i poza nim. Jest prawdziwym powiewem świeżości dla Formuły 1.
Historia Antonellego pokazuje więc interesujący paradoks. Dla włoskiego kierowcy droga do największych sukcesów nie prowadziła przez najbardziej oczywisty dla niego zespół. Mercedes dał mu miejsce w swoim programie, gdy Ferrari nie chciało jeszcze podjąć takiego ryzyka, a po niemal dekadzie współpracy ta decyzja może zakończyć się zdobyciem mistrzostwa świata.






