Sébastien Ogier i Vincent Landais wygrali Rajd Akropolu 2026 w Toyocie GR Yaris Rally1, kończąc grecką rundę z przewagą 58,3 s nad załogą Hyundaia. Toyota Gazoo Racing zaliczyła podwójne podium, a Ogier zgarnął maksymalny dorobek punktowy dzięki wygranej w Power Stage i klasyfikacji Super Sunday.
Opony zdecydowały o losach rajdu
Rajd Akropolu znów był próbą odporności, a nie tylko czystego tempa. Temperatury przekraczały 30°C, a szutrowe, kamieniste odcinki szybko zamieniły rywalizację w grę o przetrwanie ogumienia. Ogier rozpoczął finałowy dzień ze stratą 4,1 s do Thierry’ego Neuville’a. Francuz objął prowadzenie po najlepszym czasie na pierwszym niedzielnym odcinku, a później utrzymał presję na rywalu z Hyundaia.
Decydujący okazał się przedostatni oes, na którym Ogier ponownie wygrał próbę, a Neuville stracił czas przez uszkodzenie opony. Przed Power Stage przewaga załogi Toyoty wzrosła do 54,8 s. Ogier nie tylko dowiózł zwycięstwo, ale jeszcze raz był najszybszy i zamknął rajd z kompletem 35 punktów.
Ogier wrócił na szczyt po 15 latach
To 69. zwycięstwo Ogiera w karierze i jego druga wygrana w Rajdzie Akropolu. Poprzednio triumfował w Grecji 15 lat wcześniej, więc ten wynik ma dla niego wymiar nie tylko punktowy. Sébastien Ogier tak skomentował powrót na najwyższy stopień podium w Grecji:
Dobrze jest znów wygrać Rajd Akropolu po tylu latach. Wygląda na to, że greccy bogowie znów byli ze mną. To był bardzo trudny rajd, szczególnie dla opon, więc cieszę się, że uniknęliśmy problemów.
O sile tego zwycięstwa przesądziła bezbłędna końcówka. Choć Ogier nie musiał jechać na granicy ryzyka, w najważniejszych momentach narzucił tempo, na które Neuville nie był już w stanie odpowiedzieć.

fot. Toyota
Toyota z podwójnym podium i awansem Pajariego
Takamoto Katsuta i Aaron Johnston zajęli trzecie miejsce, mimo że w piątek jechali jako druga załoga na trasie. W takich warunkach oznaczało to czyszczenie luźnego szutru dla późniejszych rywali, ale Japończyk uniknął większych błędów i regularnie przesuwał się w górę tabeli. Sami Pajari i Marko Salminen początkowo figurowali na piątej pozycji, lecz po minutowych karach dla Josha McErleana i Adriena Fourmaux awansowali na czwarte miejsce.
Fińska załoga odbudowała wynik po piątkowej wymianie koła i opony, a w niedzielę dołożyła drugie miejsce w Power Stage oraz Super Sunday. Elfyn Evans i Scott Martin także przesunęli się po karach rywali, kończąc rajd na piątej pozycji. Lider mistrzostw miał najtrudniejsze warunki w piątek, bo otwierał rywalizację, a później stracił szansę na mocniejszy wynik przez problemy z oponami.
Klasyfikacja generalna i punkty po Grecji
Ogier wygrał Rajd Akropolu z czasem 3:36.40,7. Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe zajęli drugie miejsce ze stratą 58,3 s, a podium uzupełnili Takamoto Katsuta i Aaron Johnston ze stratą 3:04,8. W pierwszej piątce znalazły się cztery załogi Toyoty. Sami Pajari był czwarty, a Elfyn Evans piąty, co w praktyce ograniczyło straty lidera mistrzostw po trudnym weekendzie.
Po ósmej rundzie sezonu Evans prowadzi w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 162 punktów. Katsuta traci do niego 11 punktów, a Ogier zajmuje trzecie miejsce z wynikiem 125 punktów. Toyota Gazoo Racing World Rally Team prowadzi w klasyfikacji producentów z pulą 420 punktów i powiększyła przewagę nad Hyundai Shell Mobis World Rally Team do 146 punktów.
WRC2 też dało Toyocie powody do zadowolenia
W WRC2 najlepszy był Robert Virves w Škodzie Fabii RS Rally2, a drugi Andreas Mikkelsen w takim samym samochodzie. Toyota miała jednak mocną reprezentację tuż za nimi, bo Alejandro Cachón, Roope Korhonen i Diego Domínguez zajęli miejsca od trzeciego do piątego w klasie. Yuki Yamamoto z programu TGR WRC Challenge pokazał dobre tempo na odcinkach specjalnych i wygrał Power Stage w WRC2. Przebite opony kosztowały go jednak dużo czasu, dlatego zakończył rywalizację na dziesiątej pozycji w klasie.
Teraz Estonia, czyli zupełnie inny rajd
Kolejną rundą będzie Rajd Estonii, zaplanowany na 17-19 lipca. Charakter trasy zmieni się diametralnie, bo greckie kamienie zastąpią szybkie szutry, szerokie partie i piaszczysta nawierzchnia, która podczas drugiego przejazdu może tworzyć głębokie koleiny. Dla Toyoty Grecja była weekendem dużych punktów. Dla Ogiera była czymś więcej: powrotem na miejsce, gdzie doświadczenie potrafi ważyć więcej niż samo tempo.








