Wakacyjna przerwa F1. Antonelli liderem, walka o tytuł się rozkręca

Pawel Trafny
Paweł Trafny

Formuła 1 zakończyła pierwszą część sezonu 2026 i rozpoczęła tradycyjną przerwę wakacyjną. Po 11 rundach zdecydowanymi liderami są Kimi Antonelli oraz Mercedes, a kierowcy wrócą do rywalizacji podczas Grand Prix Holandii, zaplanowanego na weekend 21–23 sierpnia.

Przerwa wakacyjna w F1 potrwa niemal miesiąc

Grand Prix Węgier zakończyło pierwszy intensywny etap sezonu 2026. Od początku marca kierowcy wystartowali w 11 rundach, a ostatnie tygodnie przed wakacjami przyniosły cztery wyścigi rozegrane w ciągu pięciu weekendów. Kolejny weekend wyścigowy odbędzie się dopiero między 21 a 23 sierpnia. Oznacza to, że od niedzielnego wyścigu na Hungaroringu do rozpoczęcia piątkowych treningów w Zandvoort miną niemal cztery tygodnie.

Przerwa nie służy wyłącznie odpoczynkowi kierowców. Zespoły muszą także przestrzegać obowiązkowego okresu ograniczenia działalności, podczas którego znaczna część prac związanych z rozwojem samochodów zostaje wstrzymana. Po wielomiesięcznym maratonie podróży, odpraw i pracy w fabrykach jest to jeden z nielicznych momentów, gdy padok rzeczywiście zwalnia.

Kimi Antonelli prowadzi z przewagą 50 punktów

Największą postacią pierwszej części sezonu został Kimi Antonelli. Kierowca Mercedesa zgromadził 219 punktów i wyprzedza Lewisa Hamiltona o 50 punktów. Młody Włoch wygrał sześć z dotychczasowych 11 wyścigów, a dodatkowo regularnie meldował się na podium. Antonelli zwyciężał w Chinach, Japonii, Miami, Kanadzie, Monako i Belgii. Na Węgrzech zajął trzecie miejsce, dzięki czemu jeszcze nieznacznie powiększył przewagę nad najbliższym rywalem.

Drugą pozycję zajmuje Lewis Hamilton. Brytyjczyk ma 169 punktów, a jego zwycięstwo w Barcelonie było pierwszą pełną wygraną w barwach Ferrari. Trzeci George Russell zgromadził 160 punktów, choć sezon rozpoczął od zwycięstwa w Australii.

Klasyfikacja kierowców F1 po Grand Prix Węgier przedstawia się następująco:

  1. Kimi Antonelli – 219 punktów
  2. Lewis Hamilton – 169 punktów
  3. George Russell – 160 punktów
  4. Charles Leclerc – 138 punktów
  5. Lando Norris – 128 punktów
  6. Max Verstappen – 109 punktów
  7. Oscar Piastri – 92 punkty
  8. Isack Hadjar – 68 punktów
  9. Liam Lawson – 43 punkty
  10. Pierre Gasly – 42 punkty
  11. Arvid Lindblad – 23 punkty
  12. Franco Colapinto – 19 punktów
  13. Oliver Bearman – 18 punktów
  14. Gabriel Bortoleto – 10 punktów
  15. Carlos Sainz – 6 punktów
  16. Alexander Albon – 5 punktów
  17. Esteban Ocon – 3 punkty
  18. Nico Hülkenberg – 2 punkty
  19. Fernando Alonso – 1 punkt
  20. Lance Stroll – 0 punktów
  21. Valtteri Bottas – 0 punktów
  22. Sergio Pérez – 0 punktów

Mercedes kontroluje klasyfikację konstruktorów

Przewaga Mercedesa jest jeszcze bardziej widoczna w zestawieniu zespołów. Ekipa z Brackley zdobyła dotychczas 379 punktów, czyli o 72 więcej niż Ferrari. Samochody Mercedesa wygrały osiem z 11 rozegranych rund. Ferrari pozostaje jedynym zespołem, który przed wakacjami utrzymał względnie bezpośredni kontakt z liderem. Charles Leclerc triumfował na Silverstone, a Hamilton zwyciężył w Barcelonie. Włoska ekipa nadal musi jednak odrabiać straty wynikające z regularności Antonellego i Russella.

Trzecie miejsce zajmuje McLaren z dorobkiem 220 punktów. Lando Norris dał zespołowi pierwsze zwycięstwo w sezonie podczas Grand Prix Węgier, ale Oscar Piastri nie ukończył wyścigu z powodu awarii skrzyni biegów. Max Verstappen i Isack Hadjar uzbierali dla Red Bulla łącznie 177 punktów, co daje ekipie dopiero czwarte miejsce.

Klasyfikacja konstruktorów przed przerwą wakacyjną wygląda następująco:

  • 1. Mercedes – 379 punktów
  • 2. Ferrari – 307 punktów
  • 3. McLaren – 220 punktów
  • 4. Red Bull Racing – 177 punktów
  • 5. Racing Bulls – 66 punktów
  • 6. Alpine – 61 punktów
  • 7. Haas – 21 punktów
  • 8. Audi – 12 punktów
  • 9. Williams – 11 punktów
  • 10. Aston Martin – 1 punkt
  • 11. Cadillac – 0 punktów

Najwięksi wygrani i przegrani pierwszej części sezonu

Mercedes wykorzystał zmianę przepisów lepiej niż pozostali producenci. Samochód okazał się szybki na obiektach o odmiennej charakterystyce, a przewagę buduje nie tylko silnikiem spalinowym, lecz także efektywnym wykorzystaniem części elektrycznej układu napędowego.

Antonelli jest największym wygranym pierwszej części roku. Mimo zaledwie 19 lat potrafił wykorzystać potencjał samochodu, a seria pięciu kolejnych zwycięstw pozwoliła mu przejąć kontrolę nad klasyfikacją. Nie oznacza to jednak, że walka o tytuł jest zakończona – po wakacjach do zdobycia pozostanie więcej punktów niż w pierwszej części sezonu.

Na przeciwległym biegunie znalazł się Aston Martin. Zespół, który przed sezonem wiązał duże nadzieje z nową konstrukcją i pracą Adriana Neweya, zdobył tylko jeden punkt. Samochód zmagał się z niedostatkiem mocy, nadmierną masą i problemami aerodynamicznymi, a dziesiąte miejsce pozostaje najlepszym wynikiem ekipy.

Słabo rozpoczął także Cadillac. Debiutujący zespół nie zdobył jeszcze punktu. Audi ma ich 12, przy czym dziesięć wywalczył Gabriel Bortoleto, a dwa – Nico Hülkenberg.

Kiedy następny wyścig Formuły 1?

Sezon zostanie wznowiony podczas Grand Prix Holandii na torze Zandvoort. Weekend rozpocznie się w piątek 21 sierpnia, a wyścig zaplanowano na niedzielę 23 sierpnia. Będzie to 12. runda sezonu i jeden z weekendów rozgrywanych w formacie sprinterskim. Po Holandii zespoły przeniosą się na Monzę, gdzie Grand Prix Włoch odbędzie się w dniach od 4 do 6 września. Tydzień później F1 zadebiutuje na nowym obiekcie w Madrycie, a następnie odwiedzi Baku.

Końcowa część sezonu będzie więc znacznie dłuższa od tej rozegranej przed wakacjami. Antonelli przystąpi do niej jako wyraźny lider, ale Hamilton, Russell i Leclerc nadal mają wystarczająco dużo okazji, by zmienić układ sił. Wakacje w F1 są zatem przerwą w rywalizacji, a nie jej rozstrzygnięciem.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl