WEC Bahrain: Kobayashi z 1:46.826 na PP w Toyocie. Lexus błysnął w LMGT3

Kamui Kobayashi wywalczył dla Toyoty pierwsze od roku pole position w FIA WEC, spinając klamrą erę GR010 – i zrobił to w nienagannym stylu. Na Bahrain International Circuit po dodatkowym okrążeniu rozgrzewkowym ustrzelił 1:46.826, a Brendan Hartley dopełnił dzieła dowżąc P2 dla Toyoty. Wieczór należał do japońskich marek: w LMGT3 Finn Gehrsitz dał Lexusowi RC F kolejne pole, a Mercedes-AMG z Iron Lynx wcisnął się tuż za nim.
Toyota zaprezentowała w Hyperpole konsekwencję, której brakowało jej przez większość sezonu. Kobayashi w #7 GR010 postawił na „dłuższe grzanie” opon i po jednym, jedynym szybkim kółku przeskoczył Hartleya w #8 o 0,151 s (1:46.977). Dla zespołu to była symboliczna chwila – po trudnym roku uniknęto serii bez pole position po raz pierwszy od 2016 r., zamykając występy obecnej generacji prototypu akcentem na szczycie.
Kobayashi po sesji podkreślił pracę zespołu i kontekst pożegnania auta:
Zespół wykonał świetną robotę. Mieliśmy trudny sezon, a to ostatni wyścig tego samochodu. W jego pożegnalnym starcie zdobyliśmy pole, z czego naprawdę jestem dumny.
Różnica 0,151 s w warunkach 10-minutowego Hyperpole i jednego strzału mówi wiele o oknie pracy opon i perfekcyjnym „out-lapie”. Toyota tym razem pokazała, że rozumie tor w Sakhir.
Drugi rząd dla Peugeota, Cadillac i Aston Martin w top6
Peugeot TotalEnergies ustawił oba 9X8 w drugim rzędzie: Malthe Jakobsen w #94 był przed Jean-Érikiem Vergne w #93. Za nimi Alex Lynn dowiózł piąte miejsce dla #12 Cadillac Hertz Team Jota V-Series.R, a Marco Sørensen wprowadził #009 Aston Martin THOR Team Valkyrie na P6. Ironia losu? W Q1 to właśnie „fabryczny” #007 Valkyrie Ross’a Gunna dyktował tempo – ale w hyperpole brytyjskie auto nie powtórzyło sukcesu.
Ferrari i Porsche: pojedyncze błyski i zgrzyty
Antonio Giovinazzi w #51 Ferrari AF Corse 499P zakwalifikował się siódmy – i był jedynym 499P w Hyperpole. Antonio Fuoco i Robert Kubica odpadli w Q1, tracąc mniej niż 0,050 s do P10. W opinii Roberta:
To było przyzwoite kółko, pierwszy raz na czterech nowych mediumach. Wczoraj nie zrobiliśmy symulacji kwalifikacji, było w tym jeszcze trochę czasu, ale generalnie to nasza pozycja na jednym okrążeniu.
Porsche miało mieszane odczucia: #5 zmieściło się w top-10, ale #6 z Kevinem Estre dopiero na 18. miejscu po zblokowaniu na dohamowaniu do T1 i nieudanym „draftowaniu” siostrzanego auta na końcu okrążenia. Obrońca tytułu zostawił sobie sporo pracy na wyścig.
LMGT3: Gehrsitz i Lexus RC F z „okrążeniem dnia”
Finn Gehrsitz w #78 Akkodis ASP Team Lexus RC F LMGT3 najpierw wykręcił 2:01.862, by chwilę później poprawić na 2:01.661, co podsumował słowami:
To było niesamowite kółko. Ostatnia Hyperpole sezonu, więc chcieliśmy domknąć rok mocnym akcentem. Na tym torze wszystko musi zagrać: każdy zakręt, ustawienie auta, kierowca – teraz to zaprocentowało.
Lista czołówki LMGT3 po Hyperpole:
- #78 Lexus RC F LMGT3 – Finn Gehrsitz – 2:01.661
- #60 Mercedes-AMG – Lorcan Hanafin – +0,326 s
- #61 Mercedes-AMG – Lin Hodenius – +0,356 s
- #87 Lexus – Clemens Schmid
- #31 BMW M4 LMGT3 Evo – Timur Boguslavskiy
- #27 Aston Martin Vantage AMR LMGT3 – Zacharie Robichon
Tytułowi gracze w LMGT3: Ferrari utrzymało się w grze, TF Sport i Manthey pod kreską
Spośród kandydatów do mistrzostwa najwyżej finiszował w kwalifikacjach #21 Vista AF Corse Ferrari 296 LMGT3 (Simon Mann) – P8. TF Sport z Corvette Z06 LMGT3.R (Tom van Rompuy) zaryzykowało późnym wyjazdem i korektą ustawień – nie opłaciło się: dopiero P14. Jeszcze dalej znalazło się #92 Manthey 1st Phorm Porsche 911 GT3 R (992) – P17, domykając stawkę z innym Porsche w ostatnim rzędzie. Vista AF Corse #54 miało przygodę z paskiem alternatora – szybka naprawa i dwa pomiarowe okrążenia pozwoliły jedynie na P16, ale uratowały pozycję na starcie.
Co z tego wynika przed 8 Hours of Bahrain?
Start 8-godzinnego finału sezonu wyznaczono na 19:00 CET. Toyota ustawia rozgrywkę pod siebie – kontrola tempa i zużycia opon na Bahrajnie zawsze były jej mocnym atutem. Peugeot ustawił się w drugiej linii. W LMGT3 Lexus gra z pole position, ale Mercedes-AMG z Iron Lynx wygląda na samochód, który w tempie długiego przejazdu może być szybszy od ekipy, której łupem przypadło PP.
Top7 Hyperpole
- P1: #7 Toyota GR010 – Kamui Kobayashi – 1:46.826
- P2: #8 Toyota GR010 – Brendan Hartley – +0,151 s
- P3: #94 Peugeot 9X8 – Malthe Jakobsen
- P4: #93 Peugeot 9X8 – Jean-Éric Vergne
- P5: #12 Cadillac V-Series.R – Alex Lynn
- P6: #009 Aston Martin Valkyrie – Marco Sørensen
- P7: #51 Ferrari 499P – Antonio Giovinazzi
Kto musi się odbudować w wyścigu
Alpine A424 nie awansowało do Hyperpole i czeka je długi marsz do przodu – tu kluczowe będzie utrzymanie opon na długich przejazdach. Porsche #6 obudziło demony kwalifikacji – blok i pechowa próba „holu” na ostatnim kółku napisały scenariusz walki o minimalizowanie strat. Ferrari ma mieszane nastroje: #51 jest w grze, ale cała „czerwona” armia nie odpaliła na jednym kółko tak, jak oczekiwano.
Strategia, opony, neutralizacje – trzy filary finału
Bahrain często nagradza cierpliwość. Jeśli Toyota narzuci tempo i wstrzeli się w okno optymalnej pracy opon, Peugeot będzie musiał odpowiedzieć strategią (undercut/overcut). W LMGT3 kluczowe będą pierwszy double stint, tempo na przełomie dnia i nocy, a także sprawne działanie w alei serwisowej. No i tradycyjnie kierowcy muszą wystrzegać się błędów.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Bottasowi przed GP Miami zwinęli służbowego Cadillaca z przepustką do padoku

Najtrwalsze chińskie silniki. Te jednostki mają największe szanse na 300 tys. km przebiegu

Kolejny chiński wytwórca chce fabryki Volkswagena w Europie. Jest jednak pewien problem

Nürburgring 24h 2026. Gdzie oglądać transmisję na żywo za darmo?



