⏱️ 5 min.

WEC Bahrain: Kobayashi z 1:46.826 na PP w Toyocie. Lexus błysnął w LMGT3

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

07-11-2025 18:11
8H Bahrain

Kamui Kobayashi wywalczył dla Toyoty pierwsze od roku pole position w FIA WEC, spinając klamrą erę GR010 – i zrobił to w nienagannym stylu. Na Bahrain International Circuit po dodatkowym okrążeniu rozgrzewkowym ustrzelił 1:46.826, a Brendan Hartley dopełnił dzieła dowżąc P2 dla Toyoty. Wieczór należał do japońskich marek: w LMGT3 Finn Gehrsitz dał Lexusowi RC F kolejne pole, a Mercedes-AMG z Iron Lynx wcisnął się tuż za nim.

Toyota zaprezentowała w Hyperpole konsekwencję, której brakowało jej przez większość sezonu. Kobayashi w #7 GR010 postawił na „dłuższe grzanie” opon i po jednym, jedynym szybkim kółku przeskoczył Hartleya w #8 o 0,151 s (1:46.977). Dla zespołu to była symboliczna chwila – po trudnym roku uniknęto serii bez pole position po raz pierwszy od 2016 r., zamykając występy obecnej generacji prototypu akcentem na szczycie.

Kobayashi po sesji podkreślił pracę zespołu i kontekst pożegnania auta:

Zespół wykonał świetną robotę. Mieliśmy trudny sezon, a to ostatni wyścig tego samochodu. W jego pożegnalnym starcie zdobyliśmy pole, z czego naprawdę jestem dumny.

Różnica 0,151 s w warunkach 10-minutowego Hyperpole i jednego strzału mówi wiele o oknie pracy opon i perfekcyjnym „out-lapie”. Toyota tym razem pokazała, że rozumie tor w Sakhir.

Drugi rząd dla Peugeota, Cadillac i Aston Martin w top6

Peugeot TotalEnergies ustawił oba 9X8 w drugim rzędzie: Malthe Jakobsen w #94 był przed Jean-Érikiem Vergne w #93. Za nimi Alex Lynn dowiózł piąte miejsce dla #12 Cadillac Hertz Team Jota V-Series.R, a Marco Sørensen wprowadził #009 Aston Martin THOR Team Valkyrie na P6. Ironia losu? W Q1 to właśnie „fabryczny” #007 Valkyrie Ross’a Gunna dyktował tempo – ale w hyperpole brytyjskie auto nie powtórzyło sukcesu.

Ferrari i Porsche: pojedyncze błyski i zgrzyty

Antonio Giovinazzi w #51 Ferrari AF Corse 499P zakwalifikował się siódmy – i był jedynym 499P w Hyperpole. Antonio Fuoco i Robert Kubica odpadli w Q1, tracąc mniej niż 0,050 s do P10. W opinii Roberta:

To było przyzwoite kółko, pierwszy raz na czterech nowych mediumach. Wczoraj nie zrobiliśmy symulacji kwalifikacji, było w tym jeszcze trochę czasu, ale generalnie to nasza pozycja na jednym okrążeniu.

Porsche miało mieszane odczucia: #5 zmieściło się w top-10, ale #6 z Kevinem Estre dopiero na 18. miejscu po zblokowaniu na dohamowaniu do T1 i nieudanym „draftowaniu” siostrzanego auta na końcu okrążenia. Obrońca tytułu zostawił sobie sporo pracy na wyścig.

LMGT3: Gehrsitz i Lexus RC F z „okrążeniem dnia”

Finn Gehrsitz w #78 Akkodis ASP Team Lexus RC F LMGT3 najpierw wykręcił 2:01.862, by chwilę później poprawić na 2:01.661, co podsumował słowami:

To było niesamowite kółko. Ostatnia Hyperpole sezonu, więc chcieliśmy domknąć rok mocnym akcentem. Na tym torze wszystko musi zagrać: każdy zakręt, ustawienie auta, kierowca – teraz to zaprocentowało.

Lista czołówki LMGT3 po Hyperpole:

  • #78 Lexus RC F LMGT3 – Finn Gehrsitz – 2:01.661
  • #60 Mercedes-AMG – Lorcan Hanafin – +0,326 s
  • #61 Mercedes-AMG – Lin Hodenius – +0,356 s
  • #87 Lexus – Clemens Schmid
  • #31 BMW M4 LMGT3 Evo – Timur Boguslavskiy
  • #27 Aston Martin Vantage AMR LMGT3 – Zacharie Robichon

Tytułowi gracze w LMGT3: Ferrari utrzymało się w grze, TF Sport i Manthey pod kreską

Spośród kandydatów do mistrzostwa najwyżej finiszował w kwalifikacjach #21 Vista AF Corse Ferrari 296 LMGT3 (Simon Mann) – P8. TF Sport z Corvette Z06 LMGT3.R (Tom van Rompuy) zaryzykowało późnym wyjazdem i korektą ustawień – nie opłaciło się: dopiero P14.  Jeszcze dalej znalazło się #92 Manthey 1st Phorm Porsche 911 GT3 R (992) – P17, domykając stawkę z innym Porsche w ostatnim rzędzie. Vista AF Corse #54 miało przygodę z paskiem alternatora – szybka naprawa i dwa pomiarowe okrążenia pozwoliły jedynie na P16, ale uratowały pozycję na starcie.

Co z tego wynika przed 8 Hours of Bahrain?

Start 8-godzinnego finału sezonu wyznaczono na 19:00 CET. Toyota ustawia rozgrywkę pod siebie – kontrola tempa i zużycia opon na Bahrajnie zawsze były jej mocnym atutem. Peugeot ustawił się w drugiej linii. W LMGT3 Lexus gra z pole position, ale Mercedes-AMG z Iron Lynx wygląda na samochód, który w tempie długiego przejazdu może być szybszy od ekipy, której łupem przypadło PP.

Top7 Hyperpole

  • P1: #7 Toyota GR010 – Kamui Kobayashi – 1:46.826
  • P2: #8 Toyota GR010 – Brendan Hartley – +0,151 s
  • P3: #94 Peugeot 9X8 – Malthe Jakobsen
  • P4: #93 Peugeot 9X8 – Jean-Éric Vergne
  • P5: #12 Cadillac V-Series.R – Alex Lynn
  • P6: #009 Aston Martin Valkyrie – Marco Sørensen
  • P7: #51 Ferrari 499P – Antonio Giovinazzi

Kto musi się odbudować w wyścigu

Alpine A424 nie awansowało do Hyperpole i czeka je długi marsz do przodu – tu kluczowe będzie utrzymanie opon na długich przejazdach. Porsche #6 obudziło demony kwalifikacji – blok i pechowa próba „holu” na ostatnim kółku napisały scenariusz walki o minimalizowanie strat. Ferrari ma mieszane nastroje: #51 jest w grze, ale cała „czerwona” armia nie odpaliła na jednym kółko tak, jak oczekiwano.

Strategia, opony, neutralizacje – trzy filary finału

Bahrain często nagradza cierpliwość. Jeśli Toyota narzuci tempo i wstrzeli się w okno optymalnej pracy opon, Peugeot będzie musiał odpowiedzieć strategią (undercut/overcut). W LMGT3 kluczowe będą pierwszy double stint, tempo na przełomie dnia i nocy, a także sprawne działanie w alei serwisowej. No i tradycyjnie kierowcy muszą wystrzegać się błędów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl