⏱️ 3 min.

Aston Martin tonie w stratach – rekordowe 143 mln dolarów na minusie

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

30-10-2025 15:10
Aston Martin Valkyrie

Aston Martin znalazł się w najgorszej sytuacji finansowej od lat. Brytyjski producent luksusowych samochodów sportowych zanotował w trzecim kwartale 2025 roku rekordową stratę przekraczającą 143 miliony dolarów. Firma tłumaczy to rosnącymi cłami w USA oraz gwałtownym spadkiem popytu na kluczowych rynkach – w tym w Wielkiej Brytanii, Chinach i Stanach Zjednoczonych.

Trzeci kwartał ze stratą

Według danych ujawnionych przez Reutersa, Aston Martin zakończył trzeci kwartał 2025 roku stratą przed opodatkowaniem na poziomie 106,9 miliona funtów (ok. 143,47 mln dolarów, czyli 522 mln zł). Wynik ten znacznie przekroczył wcześniejsze prognozy zakładające stratę rzędu 99 mln funtów. Jak podała spółka, głównymi przyczynami są amerykańskie cła na importowane pojazdy oraz słaby popyt na rynku krajowym, gdzie sprzedaż hurtowa spadła o prawie jedną trzecią. Łącznie od lipca do września Aston Martin sprzedał zaledwie 1430 samochodów – o 13% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jak zauważył przedstawiciel Astona Martina:

Nnasze wyniki są odbiciem trudnego otoczenia rynkowego, w którym luksus przestał być odporny na globalne zawirowania gospodarcze.

Spadki w USA i Chinach

Spadki dotknęły także rynek chiński oraz amerykański – dotąd dwa najważniejsze filary sprzedaży marki. Co ciekawe, mimo braku oficjalnej obecności w Rosji, kilka egzemplarzy trafiło również tam: w lipcu sprzedano cztery auta, w sierpniu dwa, a we wrześniu tylko jedno – wynika z danych Avtostatu. W obliczu pogarszających się wyników finansowych firma rozpoczęła program restrukturyzacji i cięcia kosztów o wartości 300 mln funtów, co obejmuje ograniczenie budżetu rozwojowego nowych modeli. To drastyczny krok, ale niezbędny, aby utrzymać płynność finansową. Od początku roku akcje Aston Martina spadły o niemal 40%. Wcześniejsze prognozy zakładały osiągnięcie rentowności do końca 2025 roku, jednak zarząd już oficjalnie przyznał, że wynik dodatni nie jest realny. Jak poinformowało przedsiębiorstwo:

Rok 2025 nie przyniesie zysku – mimo że planowano to wcześniej, obecne warunki rynkowe wymusiły rewizję prognoz.

Strata może sięgnąć 110 mln funtów

W aktualnej ocenie finansowej firma spodziewa się, że strata przed odsetkami i podatkami (EBIT) może sięgnąć 110 mln funtów. Jednocześnie prognozowany jest spadek sprzedaży hurtowej o 5-9% w skali roku, co oznacza, że łączna liczba sprzedanych aut w 2025 roku spadnie poniżej 6000 egzemplarzy (w 2024 roku sprzedano 6030). Aston Martin, który od dekad buduje swój wizerunek wokół brytyjskiego luksusu, emocji i tradycji motorsportu, znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Firma stara się przetrwać okres dekoniunktury, ograniczając koszty i próbując utrzymać zainteresowanie flagowymi modelami – takimi jak DB12 i Vantage. Jednak nawet rosnący segment SUV-ów z modelem DBX nie zdołał w tym roku odwrócić trendu.

Eksperci rynku motoryzacyjnego podkreślają, że problem Astona Martina nie tkwi jedynie w ekonomii, ale także w strukturze sprzedaży. Producent nie może sobie pozwolić na obniżanie cen bez ryzyka utraty prestiżu, a jednocześnie nie jest w stanie skutecznie konkurować z nowszymi, technicznie bardziej zaawansowanymi rywalami – jak Ferrari, Lamborghini czy nawet Porsche, które dynamicznie inwestują w elektryfikację. W 2026 roku Aston Martin planuje wprowadzić nowy model GT o napędzie hybrydowym, który ma pomóc marce w powrocie do rentowności. Do tego czasu jednak producent będzie musiał walczyć o przetrwanie w trudnym otoczeniu rynkowym, które nie wybacza błędów – nawet markom z rodowodem sięgającym Jamesa Bonda.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl