Yuki Tsunoda wraca do F1. Telefon dostał, gdy siedział na plaży

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Yuki Tsunoda niespodziewanie wraca do ścigania w Formule 1. Japończyk wystąpi w Grand Prix Holandii w barwach Racing Bulls, a o szansie dowiedział się podczas pobytu na plaży w Grecji. Jeszcze we wtorek nie wiedział, że kilka dni później ponownie znajdzie się za kierownicą bolidu F1.

Kontuzja Hadjara uruchomiła roszady w Red Bullu

Powrót Tsunody jest efektem kontuzji nadgarstka Isacka Hadjara, która wykluczyła Francuza z Grand Prix Holandii. Red Bull zdecydował, że jego miejsce zajmie Liam Lawson, dotychczas reprezentujący Racing Bulls. Wolny fotel w juniorskim zespole przypadł więc Tsunodzie. Dla Japończyka będzie to pierwszy start w Formule 1 od Grand Prix Abu Zabi w 2025 roku. Po utracie etatowego miejsca pełnił funkcję kierowcy rezerwowego i rozwojowego Red Bulla, pracując m.in. w symulatorze oraz uczestnicząc w testach starszych samochodów.

Telefon przyszedł, gdy Tsunoda odpoczywał w Grecji

Informacja o możliwym starcie zastała Tsunodę w nietypowych okolicznościach. Kierowca przebywał z menedżerem i znajomymi w Grecji, dokąd dotarł zaledwie około dobę wcześniej. Jak podkreślił, mimo urlopu nadal trenował i przygotowywał się fizycznie.

Tsunoda tak opisał moment, w którym dowiedział się o możliwym powrocie:

Byłem z moim menedżerem i innymi znajomymi w Grecji. Spędzaliśmy razem czas, byłem na plaży. Nie chcę tworzyć wrażenia, że przez cały czas tylko siedziałem na plaży! Nadal trenowałem i robiłem wszystko, co trzeba. Ale w chwili, gdy dostałem wiadomość od mojego menedżera, byłem na plaży, zrelaksowany i patrzyłem na piękny ocean. Nagle dostałem telefon: „OK, musisz jechać do Wielkiej Brytanii”. Byłem w Grecji dopiero od 24 godzin, a wy już chcecie, żebym jechał do Wielkiej Brytanii. Zapytałem: „Dlaczego?”. „Możliwe, że będziesz musiał ścigać się w ten weekend”.

Dla Tsunody była to wiadomość, na którą długo czekał. Po miesiącach obserwowania wyścigów z boku przyznał, że bardzo chciał ponownie znaleźć się za kierownicą samochodu F1.

Cztery testy i pięć dystansów wyścigowych

Japończyk przekonuje, że mimo przerwy od startów pozostawał w treningu. W 2026 roku odbył cztery sesje TPC, czyli testy starszych bolidów, podczas których przejechał łącznie równowartość pięciu dystansów wyścigowych. Regularnie pracował też nad przygotowaniem fizycznym. Tsunoda tak ocenił swoją gotowość:

Pod względem fizycznym i mentalnym jestem wystarczająco dobrze przygotowany, ponieważ przez długi czas trenowałem niemal każdego dnia. Miałem dużo czasu na trening, bo poza tym właściwie nie miałem nic innego do roboty. Odbyłem cztery testy TPC i przejechałem około pięciu dystansów wyścigowych. Czuję się więc całkiem dobrze przygotowany i zebrałem sporo doświadczenia oraz przejechałem dobre okrążenia podczas tych testów.

Największą niewiadomą jest samochód Racing Bulls

Problemem nie powinno być samo tempo wyścigowe, lecz szybkie przestawienie się na obecny samochód Racing Bulls. Tsunoda przez większość roku pracował z Red Bullem, a z symulatora Racing Bulls skorzystał po raz pierwszy dopiero w środę, tuż przed weekendem w Zandvoort.

Kierowca zwraca uwagę, że część procedur oraz obsługa przełączników na kierownicy nie różnią się znacząco od tego, co pamięta z poprzedniego sezonu. Nie czuje się więc przytłoczony ilością nowych informacji, choć przyznaje, że poznanie charakterystyki samochodu będzie wymagało czasu. Sytuację dodatkowo komplikuje ograniczony czas na przygotowania. Tsunoda będzie miał tylko jeden trening przed dalszą częścią weekendu, dlatego nie chce deklarować konkretnego wyniku.

Tsunoda przedstawił swoje podejście do powrotu następująco:

Muszę po prostu przyzwyczaić się do tego samochodu, który, jak sądzę, będzie sprawiał zupełnie inne wrażenie, a także do procedur, sposobu ruszania i wszystkich pozostałych rzeczy. Jeden wolny trening będzie trochę trudnym zadaniem, dlatego na razie nie stawiam sobie żadnych oczekiwań. Chcę po prostu cieszyć się jazdą i dobrze się bawić, czego od dawna mi brakowało.

Na razie nie wiadomo, czy Grand Prix Holandii będzie jedynym występem Tsunody w tym sezonie. Publicznie nie określono jeszcze, jak długo potrwa powrót Hadjara do pełnej sprawności.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl