Citroen wraca do rodzinnego minivana. Następca C4 Picasso postawi na praktyczność

Adam Główka
Adam Główka

Citroen szykuje powrót do formuły, która kiedyś dała mu mocną pozycję wśród aut rodzinnych. Następca C4 Picasso ma być przestronnym, pudełkowatym MPV inspirowanym konceptem ELO, ale z bardziej realistycznym wnętrzem, napędami hybrydowymi i elektrycznymi oraz ceną rozpoczynającą się od około 150 000 zł. 

Citroen chce znów zrobić auto dla rodzin, a nie kolejnego SUV-a

Najważniejsza zmiana nie dotyczy samej nazwy, lecz filozofii. Citroen pracuje nad przyszłością minivanów, a prezes marki Xavier Chardon wskazuje koncept ELO jako dobrą inspirację dla kolejnego rodzinnego modelu.

Oznacza to powrót do segmentu, który w ostatnich latach został niemal wypchnięty przez SUV-y. Nowy model ma postawić na przestrzeń, ergonomię i funkcjonalność, czyli cechy, dzięki którym C4 Picasso i późniejszy C4 SpaceTourer miały sens w codziennym użytkowaniu.

Koncept ELO jest punktem wyjścia, ale seryjne auto będzie normalniejsze

ELO pokazany podczas Brussels Motor Show miał centralną pozycję kierowcy w stylu McLarena F1 oraz dwa przesunięte boczne fotele. W samochodzie seryjnym taki układ ma ustąpić miejsca klasycznej desce rozdzielczej i konfiguracji pięcio- albo siedmiomiejscowej.

Citroen może też wrócić do pomysłu różnych wielkości nadwozia. Dłuższy wariant z większym rozstawem osi pasowałby do odmiany Grand, a dodatkowe składane siedzenia w bagażniku dałyby autu typowo rodzinny charakter.

Citroen ELO

Za drugim rzędem koncept ELO miał płasko składane siedzisko, co dobrze pasuje do planu stworzenia praktycznego minivana. W takim aucie nie chodzi o teatralne gesty projektantów, tylko o to, czy da się wygodnie przewieźć ludzi, bagaże i cały ten rodzinny chaos, który z jakiegoś powodu zawsze ma więcej objętości niż bagażnik.

Mniej ekranów, więcej użyteczności

Citroen nie chce iść w kabinę przeładowaną ekranami. Xavier Chardon stwierdził, że nie każdy klient oczekuje coraz większej ilości technologii, dlatego przyszłe modele tej francuskiej marki nie mają być wnętrzami z wieloma wyświetlaczami w każdym możliwym miejscu.

Szeroki ekran znany z konceptu ELO, biegnący przez całą szerokość kokpitu, prawdopodobnie zostanie zastąpiony bardziej konwencjonalnym wyświetlaczem centralnym. Możliwy jest także ekran przezierny, który uzupełni cyfrowe zegary.

Szef designu Citroena Pierre LeClercq podkreśla znaczenie ergonomii, wnętrza i funkcjonalności. W jego ujęciu projekt nie może wygrywać z praktyką, bo w aucie rodzinnym liczy się nawet to, gdzie kierowca odkłada telefon i jak łatwo odczytuje informacje.

Pudełkowate nadwozie ma dostać miejsce na różne napędy

Projekt seryjnego auta ma złagodzić kanciaste proporcje konceptu ELO, ale zachować jego dużą powierzchnię szyb i dobrą widoczność. Lusterka mogą zostać przesunięte za dzielone słupki A, co pasuje do miejskiego charakteru rodzinnego minivana.

Przód auta ma być wydłużony, ponieważ Citroen chce zachować strategię wielu typów napędu. W gamie mają znaleźć się wersje spalinowe, hybrydowe i elektryczne, a akumulator odmiany bezemisyjnej trafiłby pod podłogę.

Citroen ELO

Stylistycznie można spodziewać się oddzielonych świateł do jazdy dziennej, głównych reflektorów po bokach i dużego logo Citroena na środku pasa przedniego. Niżej ma pozostać otwarta część zapewniająca chłodzenie także wersjom z silnikiem spalinowym.

SpaceTourer zamiast Picasso? Nazwa może mieć znaczenie

Nazwa Picasso zniknęła w 2018 roku po zakończeniu umowy licencyjnej. Auto może więc trafić na rynek jako SpaceTourer, zwłaszcza że taka nazwa lepiej pasuje do rodzinnego modelu ustawionego obok C5 Aircrossa.

Szacowana cena startowa wynosi około 150 000 zł. Przy takim pułapie Citroen nie może bez końca mnożyć kosztownych rozwiązań z konceptu, dlatego produkcyjny model ma łączyć wyrazisty wygląd z rozsądną konstrukcją.

Jeśli nowy MPV odniesie sukces, marka może zbudować całą rodzinę SpaceTourerów w różnych rozmiarach. Rozszerzenie gamy Aircross pokazuje, że Citroen potrafi rozwijać jedną koncepcję w kilka modeli.

Debiut nie ma jeszcze terminu, ale plan marki już istnieje

Francuzi nie podali daty premiery nowego MPV. Marka zapowiedziała jednak trzy nowe modele przed końcem dekady, a jednym z nich będzie nowa interpretacja 2CV E-Car.

Dwa pozostałe modele mają korzystać z platformy Stellantis Smart Car. Wśród nich może znaleźć się właśnie następca C4 SpaceTourera inspirowany ELO.

Napędy mają rozwijać obecne rozwiązania Citroena. W praktyce oznacza to hybrydy, hybrydy plug-in oraz samochody elektryczne z większym zasięgiem bezemisyjnym i szybszym ładowaniem.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl