Włosko-chiński armagedon na rynku. DR Automobiles wchodzi do Polski z 11 modelami

Polski rynek motoryzacyjny przywykł już do chińskich debiutów, ale wejście DR Automobiles ma w sobie coś z dobrze skrojonego spektaklu: włoska stylówka, chińskie technologie, szeroka gama i ceny zaczynające się od 85 000 zł. Marka, która przez lata budowała pozycję na Półwyspie Apenińskim, postanowiła zrobić u nas powtórkę z rozrywki – i to z przytupem. Na dodatek z arsenałem aż 11 modeli, w tym SUV-ów, terenówek i pick-upów. To propozycja, która może namieszać i na salonach, i na drogach.
Włoski sznyt, chiński fundament
DR Automobiles pojawiło się w 2006 roku we Włoszech, kiedy Massimo Di Risio postawił na strategię, która w tamtych czasach brzmiała bardziej jak eksperyment niż przepis na rynkowy sukces. Marka zrezygnowała z budowy własnych, kosztownych platform i zamiast tego zaczęła wykorzystywać gotowe konstrukcje Chery, JAC-a czy BAIC-a. Moduły przychodzą w formie SKD, co redukuje koszty oraz czas potrzebny do wprowadzenia aut na rynek. To właśnie oszczędność i możliwość szybkiego reagowania na zmiany stworzyły podwaliny pod to, co DR robi dziś: oferowanie szerokiego wyboru w cenach, które trudno zignorować.
Po Hiszpanii i Czechach przyszła kolej na nas
Po wejściu na rynki Hiszpanii i Czech producent zapowiedział debiut nad Wisłą podczas Warsaw Motor Show. Tutaj po raz pierwszy polska publiczność może zobaczyć pełną gamę modeli, które trafią do sprzedaży w pierwszym kwartale 2026 roku. DR Automobiles ma pod sobą sześć marek, z których pięć – DR, EVO, Sportequipe, ICH-X i Tiger – trafi do naszych salonów. Jak podkreślił Alessandro Renda, Country Manager marki w Polsce, firma postawiła na segmenty lubiane nad Wisłą: SUV-y, terenówki i pick-upy. Według Rendy polscy kierowcy szukają dziś praktycznych, dużych aut z bogatym wyposażeniem, więc szeroka oferta ma być największym atutem wejścia. Jak powiedział Alessandro Renda:
Szeroka gama SUV-ów, samochodów terenowych i pick-upów idealnie odpowiada potrzebom polskich klientów. Włoski styl, nowoczesna technologia, maksymalne bezpieczeństwo i bogate wyposażenie to nasza przewaga.
Znane, choć… pod innymi nazwami
Część modeli nie jest w Polsce kompletną nowością – rynek zna je pod inną marką. ICH-X K3 to nic innego jak Jetour T2, Tiger Eight to BAIC Beijing 7, natomiast EVO Cuatro to Chery Tiggo 4 w alternatywnym ujęciu. To ważne, bo większość tych konstrukcji jest już sprawdzona przez polskich kierowców, choć niekoniecznie kojarzona z DR. Wszystkie modele mają europejską homologację, bogate wyposażenie i możliwość doposażenia silników benzynowych w instalację LPG. Do tego dochodzą pięcioletnia gwarancja z limitem 100 000 km oraz pakiet assistance – zestaw, który szczególnie docenią ci, którzy chcą mieć spokojną głowę po zakupie.
Od 85 000 do 234 000 zł – pełny cennik
Wejście DR Automobiles do Polski to nie jedno auto, nie trzy, nawet nie pięć – lecz aż 11 modeli. Najtańszy EVO Cuatro 1.5 L ma 117 KM i kosztuje 85 000 zł. Na drugim końcu widnieje ICH-X K2 1.9 T Diesel o mocy 162 KM za 234 000 zł – pełnoprawna terenówka na ramie kratownicowej, długa na 465 cm. Poniżej pełna lista modeli wraz z mocą i cenami:
- EVO Cuatro 1.5L (117 KM) – 85 000 zł
- DR 5 1.4L T-GDI (160 KM) – 99 000 zł
- DR 6 1.5L T-GDI (180 KM) – 119 000 zł
- Tiger Six 1.5L T-GDI (176 KM) – 129 000 zł
- Tiger Eight 1.5L T-GDI (176 KM) – 139 000 zł
- Sportequipe 6 GT 1.6L T-GDI (186 KM) – 145 000 zł
- Sportequipe 7 GTW 1.6L T-GDI (185 KM) – 150 000 zł
- Sportequipe 8 GT 1.6L T-GDI (185 KM) – 168 000 zł
- ICH-X K3 1.9 T-GDI (245 KM) – 184 000 zł
- ICH-X K2 1.9 T Diesel (162 KM) – 234 000 zł
- EVO Cross 4 1.9 T Diesel (136 KM) – 106 500 zł
Warsaw Motor Show i pierwszy kontakt z marką
Targi Warsaw Motor Show odbywają się w dniach 14–16 listopada w podwarszawskim Nadarzynie. To tu DR Automobiles prezentuje pełne portfolio, ustawione na stoisku F3.35. Patrząc na skalę gamy i ceny – celowo ustawione poniżej większości konkurentów – można się spodziewać, że DR będzie próbowało szybko wywalczyć dla siebie miejsce na rynku.
Włoska narracja, chińska logika kosztów
Największym magnesem pozostaje połączenie atrakcyjnych cen z bogatym wyposażeniem. DR od początku budowało markę w oparciu o racjonalną strukturę kosztów. Włoską stylistykę i marketing połączono z chińskim podejściem do produkcji modułowej. Dziś, w czasie rosnących cen samochodów i agresywnej ekspansji marek z Państwa Środka, takie połączenie może okazać się zabójczo skuteczne.
Co dalej?
Polski rynek SUV-ów i crossoverów wciąż jest rozgrzany – a DR Automobiles postawiło właśnie stopę w samym centrum tej sceny. Jeśli ta strategia zadziała tak jak w Hiszpanii, czeka nas kolejna walka o uwagę klientów, w której „duzi gracze” będą musieli zareagować szybciej, niż są przyzwyczajeni.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Mercedes GLB 2026 już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Alfa Romeo stawia wszystko na kompaktową ofensywę: Giulietta wraca, Giulia i Stelvio poczekają

Toyota Land Cruiser Mild-hybrid 48V już w Polsce. Cena, dane i szczegóły wersji Executive

Nowa Kia Seltos rusza na Europę. Cel? Klienci VW T-Roca






