Honda Super-N debiutuje w Europie. Ma tryb Boost, sztuczne biegi i cenę poniżej 100 tys. zł

Honda wprowadzi do Wielkiej Brytanii i Europy kontynentalnej małego elektryka Super-N w lipcu. Ten miejski model ma kosztować poniżej 20 000 funtów (ok. 97 696 zł) i stawia na nietypowy pomysł: połączyć skromne parametry z charakterem inspirowanym sportowymi hatchbackami z lat 80.
Honda Super-N to europejska wersja japońskiego modelu Super-One. Auto wywodzi się z kei carów marki i czerpie styl z legendarnej Hondy City Turbo II, dlatego dostało poszerzone nadkola, agresywniej narysowane zderzaki i znacznie więcej wizualnego pazura niż typowy tani elektryk do miasta.
Mały format, ale nie całkiem zwykły pomysł
Nadwozie ma 3,59 m długości, a napęd trafia na przód przez kompaktowy e-axle. Układ rozwija od 63 do 94 KM, przy czym wyższa wartość jest dostępna po uruchomieniu trybu Boost. To nadal nie są liczby, które przewracają asfalt na drugą stronę. Honda gra jednak inną kartą, bo lekka konstrukcja i miejski charakter mają dać bardziej żwawe wrażenia, niż sugeruje sama moc. 
Boost mode i sztuczne biegi jak w większych, droższych autach
Tryb Boost nie zwiększa tylko mocy. System uruchamia także symulowaną 7-biegową skrzynię i efekty dźwiękowe, które mają przybliżyć wrażenia znane ze starszych hot hatchy. To rozwiązanie ma przekonać kierowców przywiązanych do silników spalinowych, że niedrogi elektryk też może dawać frajdę. Brzmi trochę jak zabawa, ale właśnie o to tutaj chodzi.
Zasięg do miasta, nie na pożeranie autostrad
Honda deklaruje do 320 km zasięgu w ruchu miejskim. W cyklu łączonym zasięg spada do 206 km. To wartości wyraźnie ustawiające Super-N w roli samochodu do codziennych dojazdów i krótszych tras. Ten model nie udaje auta do pokonywania dalekich dystansów, więc przynajmniej nie obiecuje rzeczy, z których później trzeba się tłumaczyć. 
W kabinie też ma być bardziej sportowo
We wnętrzu znajdziemy na sportowo wyprofilowane fotele, niebieskie akcenty i nastrojowe oświetlenie. Po włączeniu trybu Boost podświetlenie zmienia kolor na fioletowy, a zawieszenie ma być zestrojone specjalnie pod drogi w Wielkiej Brytanii i Europie. To odróżnia Super-N od spokojniejszego N-One e:, oferowanego w Japonii obok Super-One. Europejski wariant ma być wyraźnie bardziej zaczepny nie tylko z wyglądu, ale też w prowadzeniu.
Honda trafi w segment, w którym już robi się tłoczno
Sprzedaż w Wielkiej Brytanii ruszy w lipcu. Super-N nie będzie jednak sam, bo jeszcze w tym roku na europejskie drogi wyjedzie także nowe Renault Twingo, które również ma kosztować poniżej 20 000 funtów. Honda próbuje więc wejść w rosnący segment małych i relatywnie tanich elektryków, ale robi to po swojemu. Zamiast samej praktyczności dorzuca styl, klimat retro i elektroniczne sztuczki, które mają zamienić zwykły dojazd do pracy w coś mniej bezbarwnego.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Tymek Kucharczyk pisze historię. Pierwszy Polak ze zwycięstwem wyścigu Indy NXT

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem













