Izera wraca jako większy projekt. Już wiadomo, kiedy ruszy budowa fabryki w Jaworznie

ElectroMobility Poland wraca z projektem polskiego samochodu elektrycznego, ale już nie jako prostą próbą zbudowania jednej marki na licencji. Nowy plan zakłada hub przemysłowo-rozwojowy w Jaworznie, partnerstwo z Foxconn/Foxtron, finansowanie z KPO i start budowy fabryki wiosną 2027 r.
Nie tylko samochód, lecz cały przemysł wokół niego
Jak informuje portal wnp.pl, nowa koncepcja EMP przesuwa środek ciężkości z samej Izery na produkcję, R&D i lokalny łańcuch dostaw. Prezes EMP Cyprian Gronkiewicz przekonuje, że projekt ma rozwijać kompetencje technologiczne w Polsce, a nie ograniczać się do montażu auta według gotowej recepty.
W praktyce oznacza to próbę wejścia wyżej w łańcuch wartości. Samochód elektryczny jest dziś nośnikiem elektroniki, oprogramowania, danych i integracji z energetyką, więc sam budynek fabryki nie wystarczy. Bez kompetencji projektowych kraj zostaje przy śrubokręcie, a ten nie jest szczególnie ambitnym narzędziem polityki przemysłowej.
Foxconn i Foxtron mają dać technologię oraz platformę
Partnerem strategicznym EMP jest Foxconn, a kluczową rolę technologiczną pełni Foxtron. Ma on już opracowaną platformę oraz samochody, które mogą stać się bazą dla projektu realizowanego w Polsce. Wspólne joint venture ma mieć większość udziałów po stronie polskiej.
EMP deklaruje też transfer technologii obejmujący architekturę elektroniczną i elektryczną, baterie, systemy oprogramowania, nadwozie, podwozie oraz platformę pojazdu. Najmocniejszym elementem tej zapowiedzi jest licencja na podwozie z wyłącznością na Europę.
Według Cypriana Gronkiewicza kolejne generacje platform mają być rozwijane przy coraz większym udziale hubu w Polsce, a druga generacja platformy ma mieć polski udział projektowy na poziomie 70%.
Jaworzno ma ruszyć wiosną 2027 r.
Budowa zakładu w Jaworznie jest planowana na wiosnę 2027 r., ale pod warunkiem podpisania umowy joint venture z partnerem strategicznym jesienią tego roku. EMP prowadzi negocjacje i finalizację umów, a równolegle rozpoczyna proces notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Spółka ma już decyzje środowiskowe i budowlane, które umożliwiają rozpoczęcie inwestycji. EMP wybrało także generalnego wykonawcę. Po kilku miesiącach konieczne będzie jednak pozwolenie zamienne, które dostosuje inwestycję do docelowego zakładu pod platformę partnera. Pierwszy samochód ma powstać pod koniec 2029 r.
To odległy termin, ale w tym projekcie nawet sama data jest istotna, bo wcześniejsza historia Izery była historią harmonogramów, które lubiły żyć własnym, dość niezależnym życiem.
4,5 mld zł z KPO i kapitał partnera
Finansowanie projektu Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie ma pochodzić ze środków dłużnych KPO. Jego wysokość wynosi 4,5 mld zł, a umowę inwestycyjną z EMP podpisał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Gronkiewicz podkreśla, że projekt różni się od poprzedniego także bezpośrednim zaangażowaniem partnera technologicznego. Foxconn ma wnieść nie tylko licencje, technologię i know-how, lecz także wkład kapitałowy. EMP przedstawia to jako istotne ograniczenie ryzyka. Według prezesa spółki prywatny udział kapitałowy partnera ma pokazywać wiarę inwestora w przedsięwzięcie i pozwalać na budowę zakładu, centrum R&D oraz uruchomienie produkcji bez potrzeby finansowania dłużnego.
Europejskie i polskie komponenty w centrum planu
Hub w Jaworznie ma korzystać od początku z komponentów pochodzących z rynku europejskiego. EMP zakłada udział europejskich komponentów na poziomie 70%, w tym co najmniej 50% z rynku polskiego.
Ten punkt jest ważny nie tylko wizerunkowo. Lokalizacja dostaw decyduje o tym, czy projekt zostawi w Polsce realne kompetencje, zamówienia i miejsca pracy, czy stanie się głównie efektowną tablicą z napisem „polski samochód”. W branży motoryzacyjnej wartość nie kończy się na finalnym montażu, lecz zaczyna się dużo wcześniej.
R&D, miejsca pracy i efekt dla dostawców
Plany zatrudnienia w centrum R&D obejmują blisko 300 osób w 2029 r. oraz 575 osób w 2035 r. Cały zakład ma zatrudniać w 2035 r. 3889 osób. EMP zakłada też szerszy efekt gospodarczy.
Według planów projekt ma wygenerować blisko 20 tys. miejsc pracy u dostawców, co pokazuje, że spółka chce mówić o hubie jako o elemencie polityki przemysłowej, a nie tylko o fabryce jednego auta.
Izera zmieniła formę po latach opóźnień
ElectroMobility Poland powstała w 2016 r. z myślą o budowie polskiej marki samochodów elektrycznych Izera. Większość udziałów w spółce ma Skarb Państwa. W pierwotny projekt Izery zaangażowane były przedsiębiorstwa z Chin, ale harmonogram wielokrotnie zmieniano.
Tamta wersja przedsięwzięcia ostatecznie nie została zrealizowana. Nowa formuła ma być odpowiedzią na słabości wcześniejszego podejścia. EMP nie mówi już wyłącznie o zbudowaniu marki samochodu, lecz o centrum produkcyjno-rozwojowym, transferze technologii i rozwijaniu dostawców w Polsce.
Największe pytanie: czy hub dowiezie więcej niż nazwa?
Plan EMP brzmi znacznie szerzej niż pierwotna Izera, ale jego wiarygodność będzie zależała od realizacji kilku twardych punktów. Kluczowe są podpisanie umowy joint venture, zgody Komisji Europejskiej, utrzymanie harmonogramu fabryki i faktyczny transfer kompetencji, a nie tylko montaż gotowej technologii.
Jeśli projekt zadziała, Polska może dostać coś większego niż kolejny elektryczny model z narodową etykietą. Jeśli nie, zostanie kolejny rozdział opowieści o aucie, które miało być symbolem przemysłowego awansu, ale zbyt długo pozostawało głównie prezentacją, makietą i obietnicą.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Russell ma dość chaosu. W Barcelonie chce „normalnego” weekendu i pogoni za Antonellim

Verstappen studzi emocje. Niepewna forma Red Bulla w Barcelonie

Hadjar może stracić podium z Monako. Reakcja kierowcy Red Bulla zaskakuje spokojem

Hamilton nie składa broni. Ferrari ma gonić Mercedesa





