⏱️ 2 min.

JLR znów znów wstrzymuje produkcję. Range Rover i Range Rover Sport czekają na części

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

31-03-2026 11:03
Range Rover Sport SV Ultimate Edition wraca do korzeni: 635 KM i limit 500 sztuk

Jaguar Land Rover tymczasowo wstrzymał produkcję wybranych linii w fabryce w Solihull z powodu problemu z dostawą części od jednego z dostawców. Przestój dotyczy modeli Range Rover i Range Rover Sport, a wznowienie produkcji zaplanowano na 8 kwietnia.

To kolejny cios dla producenta, który w ostatnich miesiącach i tak mierzył się z wyraźnym spadkiem sprzedaży. Zakład w Solihull odpowiada za produkcję dwóch dużych SUV-ów marki. Obecny przestój zbiega się z planowaną przerwą wielkanocną, ale jego przyczyną nie jest harmonogram fabryki, tylko kłopot z dostawą komponentu. JLR nie ujawnił, o jaką część chodzi.

Nie cały zakład, lecz kluczowe linie

Producent mówi o czasowym zatrzymaniu wybranych linii produkcyjnych w Solihull. W praktyce problem dotyka modeli, które należą do najważniejszych aut w ofercie JLR, więc nawet krótki przestój nie jest drobiazgiem do odhaczenia w tabelce. Brytyjska marka deklaruje, że współpracuje z dostawcą, aby usunąć problem tak szybko, jak to możliwe i ograniczyć skutki dla klientów oraz własnych operacji. Brzmi to standardowo, ale przy wstrzymaniu produkcji na około dwa tygodnie skala sprawy jest już wyraźna.

Kolejny problem po trudnym roku

Ten przestój trafia na bardzo słaby moment dla JLR. W całym ubiegłym roku firma sprzedała 324 013 samochodów, co oznacza spadek o 19% względem poprzedniego roku. W trzecim kwartale sytuacja była szczególnie trudna. Sprzedaż spadła wtedy o 43% rok do roku, do 59 200 aut, a duży wpływ miał wcześniejszy cyberatak i jego konsekwencje dla produkcji. Motoryzacja nie wybacza długich przerw: kiedy fabryka staje, liczby szybko przestają wyglądać elegancko.

Spadki niemal wszędzie

W czwartym kwartale JLR notował zjazd na większości głównych rynków. W Ameryce Północnej sprzedaż spadła o 64,4%, w Europie o 47,6%, a w Chinach o 46% Na tym tle rynek brytyjski wyglądał niemal stabilnie, bo spadek wyniósł tam tylko 0,9% Dla JLR to jednak marne pocieszenie, bo lokalna odporność nie równoważy tak mocnych strat na pozostałych rynkach.

Co dalej z Solihull

Na teraz plan pozostaje prosty: produkcja ma wrócić po ponownym otwarciu zakładu 8 kwietnia. Dopóki producent nie poda, który element zawiódł w łańcuchu dostaw, trudno ocenić, czy sprawa zakończy się na krótkim przestoju, czy zostawi po sobie dłuższy ślad w wynikach marki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl