Opel Corsa GSE wróci jako elektryczny hot hatch

Stellantis potwierdził nową, sportową odmianę Opla i Vauxhalla Corsy z oznaczeniem GSE. To w pełni elektryczny hot hatch, który ma wejść do oferty jako topowa wersja modelu. Marka celuje w bardziej agresywny wygląd i podwozie nastawione na dynamikę.
Pierwszą zapowiedzią jest pojedynczy teaser, mocno przycięty do przedniego koła. Auto ma kamuflaż z napisami Corsa i GSE oraz czarno-żółto-białą grafikę. Widać też 18-calowe felgi o charakterystycznym, trójramiennym wzorze i żółte zaciski hamulcowe.
Styl: znany kształt, ostrzejsze detale
Nadwozie wygląda na w dużej mierze niezmienione względem obecnej generacji Corsy wprowadzonej w 2019 roku i odświeżonej w 2023 roku. Wersja GSE ma dostać dodatkowe poszerzenia i osłony wokół nadkoli, podobnie jak w przypadku nowego Peugeota E-208 GTI. Zmiany mogą
objąć także zderzaki i kilka bardziej „ostrych” detali inspirowanych koncepcją Opel Corsa GSE Vision Gran Turismo. 
Technika: wspólna rodzina rozwiązań w grupie
Stellantis nie podał jeszcze pełnych danych, ale układ napędowy ma być spokrewniony z rozwiązaniami z Mokki GSE. Corsa GSE ma należeć do tej samej technicznej rodziny co Abarth 600e, Alfa Romeo Junior Veloce, Peugeot E-208 GTI oraz Lancia Ypsilon HF. To sugeruje przedni napęd z mocnym silnikiem elektrycznym i pakietem zmian pod kątem trakcji oraz wytrzymałości.
Osiągi i podwozie: 280 KM, mechaniczne wsparcie trakcji
Oczekiwany układ zakłada silnik o mocy 280 KM i 345 Nm momentu obrotowego. Napęd ma wspierać mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu typu Torsen, a pakiet sportowy ma obejmować wzmocnione hamulce oraz sztywniejsze zestrojenie zawieszenia. To zestaw, który w segmencie B potrafi zrobić różnicę, nawet jeśli na papierze wszyscy „jadą prądem”.

Bateria i zasięg: 54 kWh i 322–370 km
Źródłem energii ma być akumulator litowo-jonowy o pojemności 54 kWh. Szacowany zasięg ma wynosić około 322–370 km. Taki zakres pasuje do roli auta miejskiego, które ma dawać frajdę na co dzień, a nie tylko w weekend na pustej drodze.
Pozycjonowanie: nowy top w gamie i powrót ducha OPC/VXR
Corsa GSE ma wejść do oferty w Europie oraz w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku. Model ma zostać nowym okrętem flagowym w gamie Corsy, powyżej wersji GS Line, przejmując rolę duchowego następcy Corsy OPC oraz Vauxhalla Corsy VXR, tylko w elektrycznym wydaniu. Dyrektor zarządzający Vauxhalla oraz Stellantis UK Group, Eurig Druce, ujął to tak:
Corsa GSE połączy małą, zwinną praktyczność z ekscytującą, czysto elektryczną, inspirowaną motorsportem mocą i dynamiką. Vauxhall ma bogate dziedzictwo hot hatchy i cieszymy się, że znów możemy dać klientom te same emocje, teraz w połączeniu z zelektryfikowanymi osiągami i zerową emisją podczas jazdy w nowych modelach GSE.
Rywale: elektryczny hot hatch szykuje się do starcia
W tej samej przestrzeni rynkowej pojawiają się także bliscy krewni Corsy GSE, czyli Peugeot E-208 GTI i Lancia Ypsilon HF. Na horyzoncie jest też VW ID.Polo GTI, a w tle krąży temat Hyundaia Ioniq 3 N, na razie w sferze plotek.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę

Le Mans Ultimate: Test 12H of Le Mans przyciągnął 11 358 kierowców

Vasseur chwali Hamiltona po Melbourne. Ferrari widzi dwa zespoły z przodu







